Tag

featured

Browsing

Moshi, tętniące życiem miasto w północnej Tanzanii, leży u podnóża Kilimandżaro, co czyni je popularnym przystankiem dla wspinaczy zmierzających na najwyższy szczyt Afryki. Ale poza rolą w turystyce, Moshi ma fascynującą historię ukształtowaną przez lokalne plemione, rządy kolonialne i rozwój gospodarczy.

Na długo przed rządami kolonialnymi Moshi było częścią królestwa Chagga, grupy etnicznej znanej z zaawansowanych praktyk rolniczych, w tym pomysłowego systemu irygacyjnego, który do dziś dostarcza wodę do gospodarstw. Lud Chagga żył w małych grupach, którymi rządził wódz. Często rywalizano o władzę i zasoby, aż do późniejszego zjednoczenia pod wpływem zewnętrznym.

Gdy niemieccy odkrywcy przybyli pod koniec XIX wieku, rozpoznali potencjał Moshi ze względu na jego żyzną ziemię i strategiczne położenie. Niemcy ustanowili Moshi jako kolonialne centrum administracyjne i zbudowali drogi, linie kolejowe i plantacje kawy.

Podczas I wojny światowej siły brytyjskie przejęły Moshi od Niemców i stało się ono częścią brytyjskiej Tanganiki. Brytyjczycy kontynuowali produkcję kawy i rozwój infrastruktury, jeszcze bardziej integrując Moshi z gospodarką regionalną.

Po uzyskaniu niepodległości przez Tanzanię w 1961 roku, Moshi rozkwitło jako centrum produkcji kawy. Kilimanjaro Native Cooperative Union (KNCU), jedna z najstarszych spółdzielni kawowych w Afryce, odegrała ważną rolę w usamodzielnieniu lokalnych rolników.

Jak dotrzeć do Moshi?

Samolotem

Najbliższym lotniskiem jest Kilimanjaro International Airport (JRO), położone około 40 km od Moshi. Obsługuje zarówno loty międzynarodowe jak i krajowe.

Transfer taksówką z lotniska do miasta trwa około 45 minut i kosztuje 30-50 USD. Alternatywnie, niektóre hotele i biura turystyczne oferują transfery zbiorowe (~10-20 USD) lub po prostu skorzystaj z lokalnego tuk-tuka i negocjuj cenę z kierowcą.

Możesz również przylecieć na lotnisko międzynarodowe im. Juliusa Nyerere (DAR) w Dar es Salaam lub na lotnisko im. Abeida Amani Karume (ZNZ) w Zanzibarze i kontynuować podróż lotem krajowym do JRO lub Arushy.

Drogą lądową

Z Arushy (80 km, 1,5–2 godz.) – Autobusy, taksówki zbiorowe i prywatne transfery kursują bardzo często.

Z Dar es Salaam (500 km, 8-10 godzin) – Autobusy wyższej klasy, takie jak Kilimanjaro Express lub Dar Express, oferują komfortowe przejazdy za 15-20 USD.

Z Nairobi, Kenia (350 km, 6-7 godzin) – Codzienne połączenia kosztują około 30 USD. Granicę przekracza się w Namanga.

Pociągiem

Sieć kolejowa Tanzanii jest ograniczona, ale można dojechać z Dar es Salaam do Moshi (choć połączenia są rzadkie i powolne. Autobusy są lepszą opcją.

Najlepszy czas na wizytę

Czerwiec – październik (pora sucha)

Bezchmurne niebo, ciepłe dni i chłodniejsze noce. Najlepszy czas na wspinaczkę na Kilimandżaro, aktywności na świeżym powietrzu, wycieczki na plantacje kawy, wizyty kulturalne i podziwianie wodospadów.

Styczeń – połowa marca (krótka pora sucha)

Świetny czas na trekking w cieplejszych temperaturach. Bujne roślinność po okresie deszczów.

Miesiące, których należy unikać:

Połowa marca – maj (długa pora deszczowa)

Ulewne deszcze sprawiają, że szlaki są śliskie i błotniste. Kiepski czas na trekking na Kilimandżaro, ale wodospady są najbardziej imponujące.

Listopad – początek grudnia (krótkie opady)

Nieprzewidywalna pogoda, ale mniej turystów.

Dla miłośników kawy:

Jeśli chcesz zobaczyć plantację kawy, wybierz okres od września do grudnia, kiedy zbierane są owoce. To idealny czas, aby zobaczyć kompletny proces od zbioru do palenia, z dodatkowym bonusem w postaci bujnej roślinności.

Gdzie się zatrzymać?

Polecam Karibu Africa House oraz The Better Inn. Oba miejsca oferują dobrą jakość w przystępnej cenie, a także jednodniowe wycieczki do Jeziora Chala lub Marangu, ale Karibu Africa House jest pod tym względem znacznie tańszy.

Miejsca warte zobaczenia w Moshi

Nie potrzebujesz dużo czasu, aby zwiedzić miasto, ponieważ większość interesujących miejsc znajduje się poza nim. Na szczęście odległości nie są duże!

Rynek Mbuyuni

Jest to jeden z najbardziej ruchliwych i tętniących życiem lokalnych targów w mieście. Można tam znaleźć różnorodne lokalnie uprawiane owoce, warzywa i przyprawy, stragany rzeźnicze i świeże ryby z pobliskich jezior, kolorowe tkaniny kitenge i khanga, a także ubrania z drugiej ręki, tradycyjną biżuterię Masajów, plecione kosze i pamiątki.

Miejsca warte zobaczenia poza Moshi

Rezerwat leśny Rau

To bujny, tropikalny las położony zaledwie kilka kilometrów od Moshi. Jest domem dla małp colobus, małp niebieskich, dikdików i wielu gatunków ptaków. Las można zwiedzać podczas spacerów przyrodniczych z przewodnikiem lub wycieczek rowerowych.

Wodospad Materuni i plantacja kawy

Droga do wodospadów była dość wyboista. Transport negocjowałem z kierowcą moto-taxi (boda boda), którego spotkałem na ulicy w Moshi i poprosiłem go, żeby mnie tam i poczekał. Pamiętaj, żeby wynegocjować cenę, zanim wskoczysz na motocykl i upewnij się, że czas oczekiwania jest wliczony.

Po przyjeździe od razu zaproponowano mi drogi pakiet obejmujący wycieczkę nad wodospad i na plantację kawy, ale na szczęście w ciągu pierwszych tygodni pobytu w Tanzanii rozwinąłem swoje umiejętności negocjacyjne i udało mi znacząco zbić cenę.

Zaczęliśmy od plantacji kawy. To nie był sezon zbiorów, ale po wprowadzeniu pokazano mi, jak suszyć ziarna, rozdrabniać je na proszek i oddzielać od łupin. Na koniec odbyła degustacja świeżo zaparzonej kawy. Wszystko odbywało się przy akompaniamencie śpiewu grupy mieszkańców wioski. Całkiem fajne przeżycie i bez żadnej presji na dodatkowe zakupy!

Potem zmieniłem przewodnika i poszliśmy na krótki trekking do wodospadu. Trasa była łatwo i ciekawa, ale pełna białych turystów. Przewodnik tak naprawdę nie jest konieczny, ponieważ ścieżka jest wyraźna, ale lokalski próbują zarobić, co jest zrozumiałe. To szaleństwo, że ta wycieczka oferowana jest przez biura podróży z Moshi za około 100 USD z Moshi, podczas gdy robiąc to samemu i przyjeżdżając moto-taksówką, można obniżyć koszty do 20-30 USD.

Wodospad był imponujący! Ma około 80 metrów wysokości, dużo wody, a otoczenie jest bardzo zielone. Nie nastawiaj się jednak na pływanie. Mimo to, warto było tu przyjechać!

Marangu, Tanzania
Zwiedzanie plantacji kawy
Marangu, Tanzania
Zwiedzanie plantacji kawy

Źródło Kikuletwa (Kikuletwa Springs)

Czysta, błękitna woda z małymi rybkami, które będą skubać Twoją skórę jeśli pozostaniesz w wodzie, ale nie są groźne. Możesz wypożyczyć dmuchane kółka za 5.000 TZS lub okulary do pływania za 10.000 TZS. Jest też huśtawka. Transfer organizowany przez Karibu Africa House kosztuje 50 USD lub zaoszczędzisz pieniądze jadąc na własną rękę moto-taxi. Jak zwykle, ustal cenę przed rozpoczęciem podróży. Powinno to być około 30.000 – 40.000 TZS z czasem oczekiwania, ponieważ dystans to około 40 kilometrów w jedną stronę.

Marangu

Miasteczko ukryte u podnóży góry Kilimandżaro słynące z plantacji kawy, wodospadów i ukrytych tuneli oraz jaskiń opowiadających historie ludu Chagga.

Więcej o Marangu przeczytasz w osobnym wpisie TUTAJ.

Marangu, Tanzania
Jeden z wodospadów w Marangu

Lake Chala

Chala to jezioro kraterowe na granicy Tanzanii i Kenii, które powstało ponad 250.000 lat temu w wyniku aktywności wulkanicznej w regionie Kilimandżaro. W wyniku potężnej erupcji, doszło to zapadnięcia się stożka i utworzenia kaldery. Z czasem podziemne źródła zasilane przez lodowce Kilimandżaro wypełniły krater, tworząc jezioro, które można podziwiać dzisiaj.

Głębokość szacuje się na ponad 90 metrów, co czyni je jednym z najgłębszych jezior Tanzanii. Żyją tu unikalne gatunki ryb i ptaków, a czasem nawet zauważyć można słonie które przychodzą zaspokoić pragnienie.

Jezioro Chala znajduje się około 55 km od Moshi. Wielu agentów turystycznych w Moshi i Arushy oferuje jednodniowe wycieczki z przewodnikiem, w tym transport, posiłki i aktywności takie jak wędrówki piesze lub kajakarstwo. Najlepszą cenę znalazłem w Karibu Africa House w Moshi – 80 USD, all-inclusive. Zignoruj ​​inne oferty, wyceniające swoją ofertę na 150–200 USD, ponieważ jest to typowy tanzański scam na białego turystę.

Więcej o jeziorze Chala przeczytasz w osobnym poście TUTAJ.

Lake Chala, Tanzania
Jezioro Chala

Kilimandżaro

Załóżmy, że jesteś w Moshi, ale nie masz czasu na zdobycie szczytu Kilimandżaro. W takim przypadku jednodniowe wędrówki oferują doskonały sposób na doświadczenie piękna góry oraz różnorodnych krajobrazów bez intensywnego wysiłku oraz wielodniowej wędrówki. Oto dwie popularne wersje:

1. Trasa Marangu

Z Marangu Gate (1870 m) do Mandara Hut (2700 m). Dystans to około 8 km w obie strony (4-6 godzin). Przejdziesz przez bujny las deszczowy i zobaczysz krater Maundi. Być może dostrzeżesz małpy colobus.

Stopień trudności: Średni

2. Trasa Machame

Z Machame Gate (1800 m) do First Campsite (~2835 m), około 11 km w obie strony (5-7 godzin). Bardzo malowniczy szlak, ale trudniejszy niż wariant Marangu.

Stopień trudności: umiarkowany/trudny

Widok na Kimandżaro

U podnóża Kilimandżaro leży urocza wioską Marangu, która ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko najsłynniejszą trasę na najwyższy szczyt Afryki. Trasa Marangu, zwana “Coca Cola Route” jest jedną z najbardziej popularnych, ze względu na względną łatwość i wygodę noclegów w schroniskach. Ale wielu nie zdaje sobie sprawy, że niższe zbocza góry wokół Marangu są równie zachwycające, jak sam szczyt. Zielone plantacje kawy, wodospady w gęstym lesie deszczowym i ukryte podziemne tunele we wioskach ludu Chagga, z łatwością wypełnią dzień każdemu turyście.

Jak dojechać do Marangu?

Marangu oddalone jest o około 40 km od Moshi i 120 km od Arushy.

Z Moshi

Dala-Dala (lokalny minibus) to najtańsza opcja, kosztująca mniej niż 2 dolary, jednak może być powolny i zatłoczony do granic możliwości.

Prywatna taksówka powinna kosztować około 20–30 dolarów, a przejazd nią potrwa od 45 minut do godziny.

Z Aruszy

Regularne minibusy i taksówki zbiorowe kursują między Arushą a Moshi i podróż trwa od 1,5 do 2 godzin. Z Moshi możesz kontynuować podróż kolejnym minibusem lub taksówką.

Samodzielna jazda

Jeśli wolisz prowadzić, możesz wypożyczyć samochód w Arushy lub Moshi. Droga do Marangu jest w dobrym stanie i łatwa do pokonania, z malowniczymi widokami na Kilimandżaro po drodze. Uważaj tylko na progi zwalniające!

Zorganizowana wycieczka

Wiele lokalnych biur podróży w Moshi i Arushy oferuje jednodniowe wycieczki z przewodnikiem, w tym transport, posiłki i aktywności takie jak piesze wycieczki lub wizytę na plantacji kawy. Cena jednak to około 100 USD lub więcej, a robiąc to na własną rękę i wynajmując lokalnego przewodnika w pobliżu Marangu Bus Stand, zaoszczędzisz z łatwością połowę tej kwoty. To naprawdę proste.

Najlepszy czas na wizytę

Wszystko zależy od tego, jakie są Twoje plany – czy jest to trekking na Kilimandżaro, eksploracja wodospadów, czy poznanie lokalnej historii i kultury. Ale ogólnie rzecz biorąc, pora sucha zawsze oferuje najlepszy kompromis.

Styczeń do połowy marca: jest ciepło, bezchmurne niebo i mniej tłumów. To jeden z najlepszych okresów na trekking na Kilimandżaro lub wędrówkę wokół wodospadów.

Czerwiec do października: szczyt sezonu wypraw na Kilimandżaro. Pogoda jest stabilna, ale jest więcej turystów.

Miesiące, których należy unikać:

Od połowy marca do maja: ulewne deszcze mogą sprawić, że szlaki będą śliskie i błotniste, a dostęp do wodospadów trudniejszy. Jeśli jednak nie przeszkadza ci deszcz, będzie bardzo zielono a wodospady będą robić największe wrażenie ze względu na ilość przepływającej wody.

Listopad do początku grudnia: krótsza pora deszczowa, ale nadal nieprzewidywalna pogoda. Trzerba być przygotowanym na sporadyczne ulewy.

Dla miłośników kawy:

Jeśli wybierasz się na plantację kawy, najlepiej zrobić to w okresie od września do grudnia, kiedy zbierane są owoce. To świetny czas, aby zobaczyć cały proces od zbioru do palenia, z dodatkowym bonusem w postaci piętnej i bujnej roślinności.

Gdzie się zatrzymać?

Polecam Karibu Africa House oraz The Better Inn w Moshi. Oba miejsca oferują dobrą jakość w przystępnej cenie, a także mogą zorganizować jednodniowe wycieczki do Jeziora Chala, lub Marangu, choć Karibu Africa House jest pod tym względem wyraźnie tańszy.

Ile kosztuje jednodniowa wycieczka?

Nie podaję tutaj dokładnych opłat za wstęp, ponieważ mogą się one różnić z roku na rok, ale spodziewaj się, że zapłacisz od 10.000 do 20.000 TZS za atrakcję. Bez względu na cenę, jaką chcą, abyś zapłacił przy wejściach do wodospadów, zawsze poproś o oficjalny paragon. Jeśli nie mogą go dać, spróbuj zbić cenę o co najmniej 50%. Możesz powiedzieć, że jesteś wolontariuszem w Moshi lub Arusha, aby nie wyglądać jak typowy turysta. Bardzo często stosuję tę zasadę i chociaż jest to kłamstwo, nie czuję się z tym źle, ponieważ nawet gdy płacę cenę dla expatów, to i tak jest ona naciągana i wyższa niż ta dla miejscowych.

Nie daj się też nabrać, że koniecznie musisz zabrać ze sobą przewodnika, jeśli chcesz zejść do wodospadu. Możesz się na takiego zdecydować, ale absolutnie nie ma takiej potrzeby i bez problemu trafisz do celu solo. Tak to już działa w Tanzanii i musisz być zdecydowany i asertywny, w przeciwnym razie miejscowi Cię wykorzystają.

Moje doświadczenie

Minibus (dala dala) z Moshi do Marangu, wlókł się niczym żółtw. W jednym z miast, Himo, czekaliśmy bardzo długo, aż wszystkie miejsca zostaną zajęte, a jakiś irytujący kierowca moto-taxi podszedł do mojego pojazdu i zaczął prowokująco ze mną rozmawiać i prosić o pieniądze.

Kiedy w końcu dotarłem do Marangu, niemal natychmiast, podszedł do mnie młody chłopak, który spytał czy nie szukam przewodnika. Miałem plan, aby samodzielnie zwiedzić okolicę, ale naprawdę trudno było się go pozbyć, a z drugiej strony wydawał się być mega sympatyczny, więc w pewnym momencie pomyślałem, czemu nie? Uzgodniliśmy cenę i udaliśmy się do pierwszego punktu: Muzeum Chagga.

Żeby było jasne: nie ma potrzeby zwiedzania Marangu i okolic z przewodnikiem, a znalezienie drogi za pomocą nawigacji lub Mapy.CZ jest dość proste. Jeśli zdecydujesz się jednak na towarzystwo, zawsze ustal wszystkie koszty z góry i jasno daj do zrozumienia, które miejsca chcesz odwiedzić.

Muzeum Chagga, podziemne tunele, plantacja kawy

Wydrążone przez lud Chagga tunele oraz jaskinie służyły jako kryjówki podczas konfliktów z Masajami. Spacerując wąskimi, słabo oświetlonymi ścieżkami można niemal usłyszeć echa przeszłości, wyobrażając sobie determinację tych, którzy kiedyś szukali tu schronienia.

Masajowie to społeczeństwo pasterskie, które w dużej mierze polega na posiadanym bydle. Chaggowie, którzy byli przede wszystkim rolnikami, również hodowali zwierzęta gospodarskie. Wojownicy Masajów (Morans) często napadali na ich wioski w celu kradzieży, ponieważ bogactwo i status społeczny w kulturze Masajów są ściśle związane z liczbą krów posiadanych przez mężczyznę.

Ponadto Chagga mieszkali na żyznych zboczach góry Kilimandżaro, gdzie wody z górskich strumieni było pod dostatkiem. Masajowie, którzy mieszkali na suchszych równinach poniżej, często przemieszczali się w poszukiwaniu nowych pastwisk i wody, co prowadziło do konfliktów o te zasoby.

Aby chronić się przed najazdami wroga, Chagga stworzyli skomplikowany system podziemnych tuneli i jaskiń, które służyły jako kryjówki i drogi ucieczki. Tunele te wykopano pod wioskami lub w pobliżu lasów, co utrudniało ich wykrycie. Niektóre tunele miały oddzielne pomieszczenia dla rodzin, magazyny żywności, a nawet mogły pomieścić zwierzęta gospodarskie, co zapewniało przetrwanie podczas przedłużających się ataków. Chaty Chagga znajdujące się na powierchni pokazują, gdzie i w jakich warunkach mieszkali w czasie pokoju.

Organizowane tutaj są również wycieczki z przewodnikiem na plantację kawy, ale nie byłem zainteresowany, poniewa uczestniczyłem w podobnej w Materuni.

Chaty ludu Chagga

Wodospady

Po wizycie w muzeu, udaliśmy się na wędrówkę do trzech wodospadów. Pierwszym był Komteshane Moonjo Falls. Mały i niepozorny, z dość dużym ale płytkim basenem, dla tych którzy chcą się ochłodzić. Tak czy inaczej, zdecydowanie nie warty opłaty za wstęp ani czasu.

Marangu, Tanzania
Komteshane Moonjo Falls

Drugi, Ndoro Falls, był o wiele lepszy. Przygotuj się na krótką i stromą wędrówkę do punktu widokowego. Dobre obuwie jest wskazane bo może być ślisko!

Trzecim i ostatnim był Kilasiya Falls. Zejście do niego jest strome, ale w dobrym stanie. Żeby dostać się bliżej, trzeba będzie przejść po śliskich skałach i kładkach, więc najlepiej zdjąć buty lub założyć sandały.

Marangu, Tanzania
Kilasiya Falls

Inne wodospady w okolicy, które warto zobaczyć to Paradise Falls, Kinukamori Falls i Kilimanjaro Village Falls.

Chala to jezioro kraterowe na granicy Tanzanii i Kenii, które powstało ponad 250.000 lat temu w wyniku aktywności wulkanicznej w regionie Kilimandżaro. W wyniku potężnej erupcji, doszło to zapadnięcia się stożka i utworzenia kaldery. Z czasem podziemne źródła zasilane przez lodowce Kilimandżaro wypełniły krater, tworząc jezioro, które można podziwiać dzisiaj.

Głębokość szacuje się na ponad 90 metrów, co czyni je jednym z najgłębszych jezior Tanzanii. Żyją tu unikalne gatunki ryb i ptaków, a czasem nawet zauważyć można słonie które przychodzą zaspokoić pragnienie.

Lokalne legendy przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Wielu okolicznych mieszkańców wierzy, że jezioro jest bezdenne. Niektórzy nawet twierdzą, że przedmioty lub ludzie, którzy zanurzają się w jeziorze, nie są widziani nigdy więcej.

Kolejna z legend opowiada o bitwie między plemionami Chaga i Pare, w której wojownicy zostali zepchnięci do jeziora, a ich duchy rzekomo wciąż nawiedzają okolicę. Szepty i inne dziwne dźwięki rzekomo dochodzą z jeziora nocą.

Według jeszcze innej historii (stworzonej przez lud Chaga), bydło kiedyś tajemniczo zniknęło z pobliskich wiosek, tylko po to, by pojawić się ponownie po przeciwnej stronie jeziora w Kenii. Uważa się, że jezioro ma podziemny tunel, który łączy je z innymi zbiornikami wodnymi, umożliwiając przedmiotom (a nawet zwierzętom) znikanie i pojawianie się ponownie gdzie indziej.

Ponadto lokalne opowieści mówią o duchu wody lub wężopodobnym stworzeniu, które żyje w jeziorze Chala i strzeże jego głębin. Duch ten karze tych, którzy nie szanują jeziora, co prowadzi do niewyjaśnionych utonięć lub zaginięć.

We wszystkie te legendy można wierzyć lub nie, ale z pewnością warto zachować ostrożność, tak na wszelki wypadek!

Jak tam dotrzeć?

Jezioro Chala oddalone jest o około 55 km od Moshi i 140 km od Arushy.

Z Moshi

To około 1,5 godziny jazdy. Jedź trasą Moshi – Taveta w kierunku granicy z Kenią. Około 7-8 kilometrów za Himo skręć w lewo na drogę gruntową prowadzącą do jeziora Chala.

Z Aruszy

To 3-4 godziny jazdy samochodem. Dojazd do Moshi jest łatwy i przyjemny, a następnie należy podążać tą samą trasą z Moshi do jeziora Chala, jak opisano powyżej.

Transport publiczny

Z Moshi do Himo Town weź autobusem lub minibusem (dala-dala). W Himo poszukaj taksówki lub moto-taksówki (boda-boda) . Pamiętaj, żeby ustalić cenę przed rozpoczęciem podróży.

Zorganizowana wycieczka

Wielu operatorów biur podróży w Moshi i Arushy oferuje jednodniowe wycieczki z przewodnikiem, w tym transport, posiłek i aktywności takie jak krótki trekking czy pływanie kajakiem. Najlepszą cenę znalazłem w Karibu Africa House w Moshi – 80 USD, wszystko w cenie. Zignoruj ​​inne oferty, opiewające na 150–200 USD, ponieważ jest to typowy tanzański scam na białego turystę.

Lake Chala, Tanzania
Jezioro Chala

Najlepszy czas na wizytę

Czerwiec – październik (pora sucha): idealny czas na piesze wędrówki i obserwację dzikiej przyrody, z mniejszą ilością opadów i przyjemnymi temperaturami.

Grudzień – luty (pora sucha): idealne warunki do pływania w jeziorze jak i kajakiem, gdyż temperatury są wysokie, a niebo bezchmurne.

Miesiące, których należy unikać:

Marzec – maj (długa pora deszczowa): ulewne deszcze mogą powodować, że szlaki piesze oraz drogi dojazdowe będą błotniste i trudno dostępne.

Listopad (krótka pora deszczowa): sporadyczne opady deszczu mogą wymusić zmianę planów, ale wycieczka generalnie jest możliwa.

Gdzie się zatrzymać?

Jeśli chcesz zatrzymać się w Moshi i po prostu wybrać się na jednodniową wycieczkę do Lake Chala, polecam Karibu Africa House i The Better Inn. Oba miejsca oferują dobrą jakość w przystępnej cenie, a także oferują jednodniowe wycieczki do Lake Chala, choć ta w Karibu Africa House jest znacznie tańsza.

Jeśli zdecydujesz się spędzić noc na łonie natury, Lake Chala Safari Lodge and Campsite powinien być dobrym wyborem. W lutym 2025 r. był zamknięty z powodu remontu, więc zadzwoń do nich, aby uzyskać informację o dostępności przed wyjazdem.

Lake Chala, Tanzania
Jezioro Chala

Ile kosztuje wycieczka?

Jeśli wybierasz się na własną rękę, prawdopodobnie zostaniesz poproszony o zapłacenie 30 USD opłaty za wstęp. To tak zwana „wildlife fee”, choć żadnych zwierząt w pobliżu nie widziałem. Uważam, że to zdecydowanie za dużo. Jezioro jest ładne, ale nie jest warte takiej kwoty. Niestety Tanzania zmierza w dziwnym kierunku, zakładając, że każdy biały ma kieszenie wypchane dolarami, a ceny w wielu miejscach są po prostu śmieszne. Rezultat? Nikogo tam nie ma, więc może jednak ta strategia nie działa…

Jeśli zdecydujesz się na rezerwację wycieczki za pośrednictwem agenta, w cenę wliczony jest wstęp oraz lunch. Polecam wycieczkę z Karibu Africa House w cenie 80 USD. Zaoszczędzisz wiele czasu i nerwów w porównaniu do szukania i negocjowania transportu samemu.

Lake Chala, Tanzania
Jezioro Chala

Moje doświadczenie

Po pysznym śniadaniu w Karibu House Africa, o 9:30 rano odebrał mnie ich kierowca i ruszyliśmy w stronę jeziora Chala, po drodze odbierając lunch.

Rozmawialiśmy trochę o Tanzanii i Polsce, więc droga minęła szybko. Dotarliśmy do zjazdu z asfaltowej drogi i dalej kontynuowaliśmy wyobistą drogą szutrową. Samochód nie miał napędu 4×4, ale w suchych warunkach nie jest to konieczne.

Najpierw kierowca poszedł się zameldować i zapłacić opłatę za wstęp. Następnie udaliśmy się w kierunku Lake Chala Safari Lodge and Campsite, skąd ruszyliśmy pieszo w kierunku punktu widokowego, wąskimi ścieżkami w buszu i częściowo wzdłuż wyschniętego koryta rzeki. Było bardzo gorąco i poczułem się naprawdę szczęśliwy, że tym razem nie zapomniałem czapki!

Lake Chala, Tanzania
Kanion rzeki w pobliżu jeziora Chala
Lake Chala, Tanzania
Jezioro Chala
Lake Chala, Tanzania
Pływanie kajakiem po jeziorze

Punkt widokowy był imponujący. Podziwialiśmy rozległą panoramę kraterowego jeziora, odpoczywając w cieniu drzew.

Następnie tą samą drogą a potem zeszliśmy nad brzeg jeziora. Założyłem kamizelkę ratunkową i wskoczyłem do kajaka. Byłem jedynym turystą i było to naprawdę esktra doświadczenie, mieć całe jezioro dla siebie. Przeszkadzał trochę silny wiatr i mimo intensywnego wiosłowania miałem wrażenie, że stoje w miejscu 🙂 Zauważyłem małpy, szalejące w koronach drzew, ale poza tym nie widziałem żadnych większych dzikich zwierząt.

Na koniec zjedliśmy lunch w zacienionym punkcie obserwacyjnym.

Czy było warto?

Ogólnie rzecz biorąc, spędziłem miły dzień nad jeziorem Chala, ale biorąc pod uwagę koszta, uważam że są lepsze miejsca do odwiedzenia w Tanzanii. Odniosłem wrażenie, że to po prostu kolejna atrakcja, która wykorzystuje turystów, próbując wyciągnąć jak najwięcej kasy, wprowadzając pseudo opłaty. Widok na jezioro jest ładny, ale zdecydowanie nie jest to „must-see”.

Longido to góra w północnej Tanzanii, położona w regionie Arushy. Wznosi się na około 2637 metrów nad poziomem morza i jest częścią rezerwatu leśnego Longido Mountain Forest Reserve.

Dzięki lokalizacji w pobliżu granicy Kenii i Tanzanii, Góra Longido oferuje wspaniałe widoki na Kilimandżaro, Meru i otaczające je równiny. Obszar ten jest zamieszkiwany przez lud Masajów, którzy wypasają swoje bydło na zboczach. Wędrówka na szczyt jest trudnym, ale satysfakcjonującym doświadczeniem. Są lasy akacjowe, roślinność górska oraz skały!

Nie jest to popularne miejsce i bardzo prawdopodobne, że na szlaku nie spotkasz innych wędrowców. Jeśli jednak planujesz zdobycie Kilimandżaro, wejście na szczyt Longido może okazać się idealną rozgrzewką!

Jak dotrzeć na szlak?

Dojazd do Aruszy

Większość trekkerów rozpoczyna przygodę w Arushy, dużym mieście w północnej Tanzanii. Do Arushy można dotrzeć w następujący sposób:

Samolotem: Przylot na lotnisko międzynarodowe Kilimandżaro (JRO) lub lokalne lotnisko w Aruszy (ARK).

Autobusem: Z innych miast Tanzanii, np. Moshi czy Dar es Salaam, można bez problemu dojechać regularnymi połączeniami autobusowymi.

Z Arushy do Longido

Góra Longido znajduje się około 80 km na północ od Arushy, wzdłuż autostrady Arusha–Namanga (A104). U jej podnóża leży miejscowość o tej samej nazwie.

Prywatny samochód/taksówka: Przejaz z Aruszy zajmuje około 1,5 – 2 godziny.

Minibus (Dala-Dala) lub samochód współdzielony (Noah): Busy mogą być zatłoczone i powolne. Najlepszym pomysłem jest skorzystanie z taksówki współdzielonej z innymi pasażerami, które powszechnie nazywa się „Noah”. Odjeżdżają, gdy są pełne i z pewnością będziesz ściśnięty w środku do granic możliwości, ale są tak samo jest w minibusach. Taksówki jadą do granicy z Kenią w Namanga, więc upewnij się, że kierowca wie, że powinien cię wysadzić w Longido.

Miejsce dla jednego pasażera kosztuje 7.000 TZS.

Z miasta na początek szlaku

Najpierw musisz udać się do biura turystycznego Longido Cultural Tourism Programme (LCTP), które oferuje wycieczki z przewodnikiem i doświadczenia kulturalne. Tam możesz zorganizować pozwolenie i przewodnika. LCTP znajduje się w pobliżu kościoła luterańskiego, a na głównej drodze biegnącej przez miasto znajduje się znak wskazujący skręt w prawo, jeśli jedziesz trasą od Arushy.

W razie problemów, po prostu zapytaj o drogę kierowców na motocyklach na głównej drodze przebiegającej przez miejscowość, a zabiorą Cię tam za niewielką opłatą.

Mount Longido, Tanzania
Widok ze szczytu

Ile to kosztuje?

Po dotarciu do biura Longido Cultural Tourism Programme (LCTP) zostaniesz poproszony o zapłatę 60 USD za usługę przewodnika i pozwolenie na wejście na szlak oraz 10 USD „village fee” (cokolwiek to znaczy). Tak więc w moim przypadku całkowity koszt wędrówki wyniósł 70 USD . Wspinałem się jednak sam, więc nie jestem pewien, czy koszt jest niższy w przypadku większych grup, ale prawdopodobnie tak.

Dobrym pomysłem jest skontaktowanie się z LCTP przed wędrówką, aby upewnić się, że przewodnik jest dostępny. Oto ich numer telefonu: +255 787 855 185 i adres e-mail: touryman2017@yahoo.com. Można się z nimi skontaktować na WhatsApp.

Mount Longido, Tanzania
Widok na miasto Longido

Najlepszy czas na wizytę

Czerwiec – październik (długa pora sucha): komfortowe temperatury i bezchmurne niebo.

Grudzień – luty (krótka pora sucha): Cieplej, ale nadal dobre warunki na trekking. Świetne widoki na Kilimandżaro oraz Meru.

Miesiące, których należy unikać:

Marzec – maj (długa pora deszczowa): Ulewne deszcze mogą sprawić, że szlaki będą śliskie i błotniste.

Listopad (krótka pora deszczowa): Nieprzewidywalne opady deszczu i problemy takie jak wyżej.

Ile czasu zajmuje trekking?

Jeśli jesteś w dobrej formie, wędrówka w górę i w dół powinna zająć ok. 6-8 godzin. Możesz również zdecydować się spędzenie nocy w namiocie pod sczytem i z pewnością jest to wspaniałe przeżycie, móc podziwiać wschód słońca z widokiem na Kenię, Górę Meru, a nawet Kilimandżaro.

Mount Longido, Tanzania
Szlak przez las

Moje doświadczenie

Po załatwieniu pozwolenia przewodnik przybył w ciągu kilku minut i wyglądał, jakby całą drogę biegł! Nie był zbyt rozmowny, więc większość drogi przeszliśmy w ciszy, a tylko od czasu do czasu sprawdzał, jak się czuję. Cóż, dla mnie było to całkiem w porządku, ponieważ nie lubię gadki szmatki podczas wysiłku fizycznego 🙂

Najpierw przeszliśmy przez wioskę, a potem wzdłuż strumienia, gdzie dzieci kąpały się i prały ubrania. Szlak był kamienisty, z małymi drzewami i bez cienia. Na szczęście było dość pochmurno, ale mimo tego gorąco. Następnie weszliśmy do lasu, a szlak stawał się coraz bardziej stromy. Czasami musieliśmy przyspieszyć kroku, ponieważ na ścieżce było mnóstwo mrówek.

Mount Longido, Tanzania
Droga przez bajkowy las
Mount Longido, Tanzania
Prawie na miejscu!

Gdy opuściliśmy las, nadszedł czas na dłuższą przerwę. Uzupełniliśmy poziom cukru! Następnie, przez krótki czas szliśmy przez trawiaste tereny, aż ponownie weszliśmy do lasu. Był trochę podobny do tego, który widziałem na szlaku na Kilimandżaro z drzewami obrośniętymi mchem. Z następnego płaskowyżu mogliśmy już zobaczyć nasz cel. Byłem trochę zaniepokojony, gdy zobaczyłem metalowe stopnie na prawie pionowej skale prowadzącej na szczyt. Na szczęście, pokonanie ich nie było takie złe, chociaż stopnie były umieszczone trochę zbyt daleko od siebie, aby wygodnie postawić stopy.

W końcu, po pokonaniu ponad 1300 metrów, dotarliśmy na szczyt, z którego mogliśmy podziwiać imponujący widok na Kenię i równiny po stronie Tanzanii. Okrągłe kształty w dole to wioski Masajów!

Mount Longido, Tanzania
Widok ze szczytu

Pogoda była o wiele lepsza niż się spodziewałem, mimo, że było zbyt mgliście by zobaczyć Kilimandżaro. Nie musiałem używać kurtki przeciwdeszczowej ani żadnych cieplejszych warstw, ale nie zapomnij ich spakować bo warunki w tym miejscu mogą być bardzo zmienne!

Po przerwie na zdjęcia i przekąski, zaczęliśmy schodzić i (co nie jest zaskakujące) zejście po metalowych stopanich było o wiele trudniejsze niż wejście! Są one zamontowane nieco zbyt daleko od siebie i miałem problem z tym, gdzie postawić stopy, ale przewodnik okazał się być bardzo pomocny i wkrótce byłem na dole, mokry od potu i lekko zestresowany. Wróciliśmy do wioski Longido tą samą trasą, którą dotarliśmy na szczyt.

Mount Longido, Tanzania
W pobliżu szczytu
Mount Longido, Tanzania
Na szczycie góry Longido

Ogólnie, była to bardzo przyjemna i niezapomniana wędrówka! Nie widzieliśmy żadnych dzikich zwierząt, ale przewodnik powiedział, że w okolicy są bawoły, a nawet kiedyś widziano lamparty. Szkoda, że ​​nie udało się zobaczyć Kilimandżaro, ale do tego trzeba mieć nieco szczęścia. Najlepsze warunki są wczesnym rankiem, kiedy jest mniejsze zachmurzenie. Widzieliśmy za to imponującą górę Meru, a także wulkan Ol Doinyo Lengai.

Kiedy wróciliśmy do biura LCTP, jeden z pracowników próbował zorganizować mi transport z powrotem do Arushy, ale wyglądało na to, że nie było akurat żadnych minibusów, bo była niedziela. Podwiózł mnie na główną drogę i wysadził w pobliżu punktu kontrolnego drogówki, a kiedy policjant zatrzymał nadjeżdżającego Land Cruisera, zapytałem kierowcę, czy jedzie do Arushy i czy mógłby mnie podwieźć. Zgodził się bez żadnych problemów. Chyba policjant próbował znaleźć powód, żeby go za coś ukarać, bo kierowca bardzo się zirytował i obaj zaczęli na siebie krzyczeć. Cóż, nie byłem tym zaskoczony, ponieważ policjant z pewnością był dupkiem próbującym wymusić łapówkę, co jest powszechne w Tanzanii.

Reszta podróży przebiegła bez problemów i dotarłem do hotelu w Aruszy tuż przed zachodem słońca.

Mount Longido, Tanzania
Metalowe stopnie w pobliżu szczytu

Co jeszcze można robić w mieście Longido

Facet z biura Longido Cultural Tourism Programme (LCTP) może pomóc Ci zorganizować wizytę w wiosce Masajów, która obejmuje pokaz tradycyjnego tańca. Jest to dość drogie (około 150.000 TZS), więc lepiej wybrać się w grupie, aby podzielić koszty.

Serengeti to jeden z najbardziej wyjątkowych ekosystemów Afryki, rozciągający się przez Tanzanię aż do Kenii. Nazwa Serengeti pochodzi od słowa „Siringet” w języku Masajów, oznaczającego „niekończące się równiny”. Ta rozległa sawanna gości Wielką Migrację, podczas której miliony gnu, zebr i gazeli przemieszczają się w poszukiwaniu jedzenia i wody, a tuż za nimi podążają drapieżniki, takie jak lwy, gepardy i hieny.

Od stuleci Masajowie, jedno z najsłynniejszych plemion tubylczych Afryki Wschodniej, żyją w okolicach Serengeti. Są półkoczowniczymi pasterzami, znanymi z kolorowych shúkàs (szat), koralików i mocnego przywiązania do bydła, które uważają za święte.

Masajowie przybyli do regionu około XVII i XVIII wieku, migrując na południe z Doliny Nilu. Dla Masajów bydło to nie tylko inwentarz żywy – to źródło bogactwa oraz statusu społecznego.

Przez długi czas Masajowie współistnieli z otaczającą ich przyrodą. W przeciwieństwie do niektórych innych plemion, zazwyczaj unikali polowań na dzikie zwierzęta, polegając zamiast tego na swoim bydle jako źródle pokarmu.

Park Narodowy Serengeti został oficjalnie utworzony w 1951 r. w celu ochrony jego niesamowitej przyrody, ale skomplikowało to przy okazji sytuację Masajów. Wielu z nich zostało zmuszonych do przeprowadzki, gdy wyznaczono granice parku. Później pozwolono im żyć i wypasać bydło na niektórych obszarach, takich jak Ngorongoro, które stało się wielofunkcyjną strefą ochrony. Doprowadziło to do trwających dyskusji na temat praw do ziemi i ich ochrony.

Serengeti pozostaje jednym z najwspanialszych miejsc na świecie pod względem przyrodniczym.

Jak tam dotrzeć?

Serengeti znajduje się w północnej Tanzanii, około 325 km od Arushy, głównej bramy do tzw. północnej pętli safari. Do parku można dotrzeć drogą powietrzną lub lądową, w zależności od budżetu i preferencji.

Samolotem

Jeśli chcesz zaoszczędzić czas, najlepszym rozwiązaniem jest lot. Samoloty odlatują z Arushy, Kilimanjaro, Dar es Salaam lub Zanzibaru i lądują przeważnie na pasach Seronera, Kogatende lub Grumeti w obrębie parku. Koszt to około 200–500 USD w jedną stronę (cena różni się w zależności od sezonu i trasy).

Drogą lądową

Jazda samochodem do Serengeti pozwala cieszyć się oszałamiającymi krajobrazami już po drodze, ale trwa dłużej. Większość odwiedzających podróżuje samochodami 4×4 z przewodnikiem, w ramach safari prywatnego lub grupowego.

Ja swoją przygodę zarezerwowałem w Travel Africa Safari Agency i było to 6-dniowesafari, które obejmowało Tarangire, Ngorongoro, Serengeti i jezioro Manyara. Chociaż niektóre aspekty organizacyjne można by poprawić, był to dobry stosunek jakości do ceny. Oferują tzw. safari grupowe, co jest świetnym sposobem na obniżenie kosztów i poznanie nowych ludzi. 

Podróż samochodem z Arushy do Serengeti zajmuje około 5-7 godzin.

Najlepszy czas na wizytę

Serengeti to cel podróży przez cały rok, ale najlepszy okres zależy od tego, co chcesz zobaczyć, zwłaszcza jeśli chodzi o Wielką Migrację.

Najlepszy czas ogólnie: pora sucha (czerwiec – październik)

To główny sezon safari, kiedy najłatwiej dostrzec dzikie zwierzęta, ponieważ gromadzą się wokół źródeł wody. Niewiele pada, a drogi są w dobrym stanie. Chłodne poranki, ciepłe popołudnia. To szczyt sezonu, więc warto zarezerwować wszystko wcześniej.

Wielka Migracja: Od lipca do października gnu przekraczają rzekę Mara, wkraczając do kenijskiego rezerwatu Masai Mara. To niezapomniany widok.

Najlepsze na Wielką Migrację: grudzień – lipiec

Grudzień – Marzec: Sezon wycieleń w południowej części Serengeti (obszar Ndutu) – tysiące gnu rodzi młode, co przyciąga drapieżniki.

Kwiecień – maj: Stada ruszają na północ; jest bardziej zielono, ale zdarzają się ulewne deszcze.

Czerwiec – lipiec: dramatyczne przeprawy przez rzekę Grumeti, gdy gnu zmierzają na północ.

Pora deszczowa: listopad – maj

Bujna roślinność, turystów jest mniej oraz panują doskonałe warunki do obserwacji ptaków. Zwierzęta rozpraszają się po większym terenie. Krótka pora deszczowa przypada na listopad-grudzień, a długa na marzec-maj, ale noclegi w parku pozostają otwarte.

Serengeti, Tanzania

Którego okresu unikać?

Marzec-maj: Ulewne deszcze mogą sprawić, że niektóre drogi staną się błotniste i trudniejsze do pokonania, ale widoki wciąż będą imponujące!

Moje doświadczenie

Pod koniec stycznia spędziłem 48 godzin w Serengeti i cóż to było za przeżycie!

Dzień 1: Droga do Serengeti

Dzień rozpoczął się śniadaniem w Ngedere Lodge w Mto Wa Mbu. Przyjechaliśmy tam dzień wcześniej po safari w Parku Narodowym Tarangire. Loża jest swego rodzaju bazą dla operatora safari, z którego usług korzystałem. Różne jeepy przyjeżdżały i odjeżdżały, zabierając ludzi do ich miejsc docelowych i przywożąc nowych. Mimo, że zarezerwowałem safari kempingowe, dostałem prywatny pokój w loży, który był naprawdę przytulny. Kolacja i śniadanie były pyszne, a lokalna grupa artystów wykonała krótki pokaz tańca i akrobacji.

Po śniadaniu zostaliśmy przedstawieni naszemu kierowcy – Mayunga. Oprócz niego było nas 6 w Toyocie Land Cruiser, która jest typowym samochodem safari w Tanzanii.

Serengeti, Tanzania

Po ponad godzinie jazdy dotarliśmy do bramy wjazdowej do Ngorongoro Conservation Area. Podczas gdy Mayunga odbierał pozwolenie, mieliśmy czas na skorzystanie z toalety i przyjrzenie się pawianom kręcącym się po parkingu. Następnie zatrzymaliśmy się w punkcie widokowym Ngorongoro Crater Viewpoint, który był absolutnie niesamowity! Imponująca, rozległa kaldera, pełna zieleni kontrastującej z błękitnym niebem. Dzięki lornetce mogliśmy dostrzec kilka większych zwierząt na dole, głównie bawoły. Po wizycie w Serengeti w planie było również safari w kraterze Ngorongoro, więc był to dopiero przedsmak tego co na nas czekało.

Podczas robienia zdjęć Mayunga zauważył, że z opony schodzi powietrze i musiał ją wymienić. Pomyślałem, że to nie jest dobry znak, że pierwsze problemy z pojazdem pojawiają już po tak krótkiej jeździe, ale na szczęście to był pierwszy i ostatni raz.

Gdy już naprawił koło, kontynuowaliśmy podróż przez krainę Masajów, z ich wioskami i bomami widocznymi w oddali. Zauważyliśmy również z bliska pierwsze zwierzęta: gnu i zebry. Wkrótce dotarliśmy do bramy wjazdowej do Parku Narodowego Serengeti, więc zatrzymaliśmy się, aby zrobić zdjęcie. Masajowie i ich chaty zniknęli z widoku, ponieważ dzisiaj nie mogą mieszkać na terenie parku. Podążaliśmy szeroką, gruntową drogą i wkrótce wpadliśmy na coś, co zapamiętam na długo – Wielką Migrację. Na drodze i wokół niej były tysiące zebr i gnu. Zobaczyliśmy również kilka słoni i bawołów.

Niestety, zaczął padać deszcz, więc musieliśmy zamknąć dach naszego Land Cruisera, ale i tak była to epicka przejażdżka. Gdy byliśmy już blisko naszego obozu, Mayunga usłyszał informacje przez radio i szybko zawrócił. Mogliśmy tylko podejrzewać, że chce nam pokazać jakieś zwierzę i nie myliliśmy się. Lew spał na gałęzi ogromnego drzewa, pośrodku sawanny. Widok jak z filmu dokumentalnego National Geographic. Nie mogłem się doczekać następnego dnia!

Serengeti, Tanzania

Dotarliśmy na kemping. Namioty okazały się być bardzo w porządku, więc schowałem swoje rzeczy do środka i poszedłem na kolację i pogadać z resztą osób z mojej grupy. Nagle ktoś krzyknął: LWY! I rzeczywiście, grupa około 17 lwów przechodziła w pobliżu kempingu. Wyobraźcie to sobie, były zaledwie kilkanaście metrów od namiotów! Następnego dnia ktoś zauważył odcisk łapy na piasku w pobliżu toalet. Kręciły się po okolicy całą noc!

Przed przyjazdem wyobrażałem sobie, że obozy są jakoś ogrodzone i że być może obecni są również uzbrojeni strażnicy, ale był to po prostu otwarty teren pośrodku sawanny! Dla mnie było naprawdę świetne doświadczenie, chociaż niektórzy z mojej grupy trochę się obawiali 🙂

Dzień 2: Całodniowe safari w Serengeti

Rozpoczęliśmy safari bez zbędnych opóźnień, co bardzo mi się podobało. Niedługo po opuszczeniu obozu zobaczyliśmy kilka żyraf i słoni. Następnie udaliśmy się w kierunku „basenu hipopotamów” i jak sama nazwa wskazuje, było ich tam mnóstwo. Średnio dbają o higienę, więc przygotuj się na intensywne i niekoniecznie przyjemne zapachy. Pogoda była dość paskudna, ponieważ padało i było zimno!

Następnie ruszyliśmy w kierunku granicy z Kenią i była to dość długa przejażdżka bez wielu zwierząt po drodze, ale mimo wszystko malownicza. Mayunga zaserwował lunch na masce naszego Land Cruisera, na środku drogi przez sawannę. Kolejne świetne doświadczenie!

Zrobiliśmy kilka rundek po okolicy, ale nie zauważyliśmy niczego znaczącego, więc ruszyliśmy w drogę powrotną. W końcu zobaczyliśmy kolejne słonie i hipopotamy, a pod koniec dnia lwice. Jeden z nich, spacerowała wśród traw, a Mayunga skręcił w boczną drogę, aby podjechać nieco bliżej. Niestety, spłoszył zwierzę, ale mogliśmy zobaczyć, jak wspina się na pobliskie drzewo i wygodnie rozsiada się na gałęzi.

Potem zobaczyliśmy jeszcze więcej lwów, w tym samce o imponujących grzywach, ale nie mogliśmy się zbliżyć, ponieważ opuszczanie głównych dróg w parku jest zabronione. Lwy, jak zwykle, były dość leniwe i po prostu leżały w trawie, nie ułatwiając obserwacji. Tak czy inaczej, było to piękne zwieńczenie dnia!

Podczas kolacji ktoś zapomniał zamknąć drzwi do jadalni i do środka weszła hiena, ale szybko uciekła, gdy jeden z kierowców krzyknął, żeby ją odstraszyć. W wysokiej trawie widzieliśmy tylko jej oczy, odbijające światło latarek.

Dzień 3: Wielka Migracja i wyjazd z parku

Poranek znów był dość chłodny, a plan na dzień obejmował półdniowe safari w Serengeti, a następnie przejazd do kempingu w Ngorongoro. Na płaskich równinach w wielu miejscach można zauważyć odizolowane granitowymi „wyspy” zwane kopjes. Spędziliśmy kilka minut krążąc wokół nich w poszukiwaniu lwów, ale niestety nie mieliśmy szczęścia.

Jednak wkrótce potem, nagle, znów natknęliśmy się na Wielką Migrację. Setki zebr i gnu, śledzone przez drapieżniki odpoczywające zaledwie kilka metrów dalej w trawie. Co za widok! Po prostu nie mogłem przestać robić zdjęć i chłonąć tego, co działo się wokół. Niesamowity spektakl natury. Była to dla mnie zdecydowanie najlepsza część safari. Zebry i gnu nie należą do Wielkiej Piątki, ale ich ilość była po prostu oszałamiająca.

Następnie kontynuowaliśmy jazdę i wpadliśmy na gepardy. Leżały pod drzewem, relaksując się w cieniu. Niestety, inne samochody blokowały dojazd, więc trudno było zrobić przyzwoite zdjęcie, a Mayunga wydawał się być w pośpiechu, żeby kierować się do wyjazdu z parku, ponieważ kończył nam się czas na jaki zostało wydane pozwolenie.

Po chwili zauważyliśmy jeszcze jednego, tym razem samotnego geparda przechadzającego się po otwartej przestrzeni. Wyglądał bardzo dostojnie, ze swoim smukłym ciałem i eleganckim sposobem poruszania się.

Ruszyliśmy w kierunku wyjazdu z Serengeti. Zobaczyliśmy jeszcze jednego lwa pod drzewem, zjadającego udziec zebry. Widok nie pożegnanie nie mógł być bardziej autentyczny!

Zatrzymaliśmy się na lunch przy bramie i nadszedł czas, aby pożegnać się z magicznym Serengeti. Naprawdę mam nadzieję, że pewnego dnia tu wrócę!

Miejsca w pobliżu warte odwiedzenia

Obszar Chroniony Ngorongoro

To wyjątkowe miejsce w północnej Tanzanii, znane z różnorodnej przyrody i oszałamiających krajobrazów. Słynny krater to największa na świecie nieaktywna, nienaruszona kaldera wulkaniczna, w której żyje wiele zwierząt, w tym Wielka Piątka: lwy, słonie, bawoły, lamparty i nosorożce.

Z Naabi Hill Gate do Ngorongoro Crater Viewpoint jest około 2 godzin jazdy samochodem 4×4. Więcej informacji o tym miejscu znajdziesz w osobnym poście TUTAJ.

Ngorongoro Crater, Tanzania
Punkt widokowy Ngorongoro

Park Narodowy Tarangire

Oprócz słoni, zobaczyć można lwy, lamparty, gepardy, żyrafy, zebry, bawoły, gnu i ponad 500 gatunków ptaków.

Rzeka Tarangire jest życiodajną linią parku i przyciąga zwierzęta przez cały rok. W porze suchej (czerwiec–październik) zwierzęta z okolicznych terenów migrują tutaj w poszukiwaniu wody.

Krajobraz parku słynie z kultowych baobabów, zwanych również „Drzewami Życia”. Poza tym można tu zobaczyć rozległe sawanny, mokradła i lasy akacjowe.

IZ Naabi Hill Gate do Tarangire jest około 4-5 godzin jazdy samochodem. Więcej informacji o tym miejscu znajdziesz w osobnym poście TUTAJ.

Tarangire, Tanzania
Park Narodowy Tarangire

Lake Manyara National Park

Jezioro Manyara to płytkie, zasadowe jezioro w północnej Tanzanii, położone w obrębie Wielkiego Rowu Wschodnioafrykańskiego. Zajmuje powierzchnię około 470 kilometrów kwadratowych i jest częścią Parku Narodowego Jeziora Manyara, rezerwatu biosfery wpisanego na listę UNESCO. Jezioro jest znane z bogatej bioróżnorodności, w tym dużych populacji flamingów, ponad 400 gatunków ptaków i różnorodnych dzikich zwierząt, takich jak słonie, hipopotamy, żyrafy i słynne lwy wspinające się na drzewa. W jeziorze żyją również gatunki ryb, takie jak tilapia i sumy, a zagrożony wyginięciem Oreochromis amphimelas jest endemiczny dla tego obszaru.

Z Naabi Hill Gate do Lake Manuara National Park jest około 3 godzin jazdy samochodem. Więcej informacji o tym miejscu znajdziesz w osobnym poście TUTAJ.

Lake Manyara, Tanzania
Jezioro Manyara

Jezioro Manyara to płytkie, zasadowe jezioro w północnej Tanzanii, położone w obrębie Wielkiego Rowu Wschodnioafrykańskiego. Zajmuje powierzchnię około 470 kilometrów kwadratowych i jest częścią Parku Narodowego Jeziora Manyara, rezerwatu biosfery wpisanego na listę UNESCO. Jezioro jest znane z bogatej bioróżnorodności, w tym dużych populacji flamingów, ponad 400 gatunków ptaków i różnorodnych dzikich zwierząt, takich jak słonie, hipopotamy, żyrafy i słynne lwy wspinające się na drzewa. W jeziorze żyją również gatunki ryb, takie jak tilapia i sumy, a zagrożony wyginięciem Oreochromis amphimelas jest endemiczny dla tego obszaru.

Uważa się, że nazwa jeziora pochodzi od słowa emanyara w języku Masajów, odnoszącego się do kolczastej rośliny używanej do budowy ochronnych ogrodzeń wokół ich gospodarstw. Otaczenie parku charakteryzuje się zróżnicowanym krajobrazem: lasy, sawanny oraz tereny podmokłe.

Jak tam dotrzeć?

Najpopularniejsza opcja to dojazd z Aruszy, która jest główną bramą do tzw. północnej pętli safari w Tanzanii.

Drogą lądową

Z Arushy: Podróż do Parku Narodowego Jeziora Manyara zajmuje 2-2,5 godziny (około 126 km). Droga jest utwardzona aż do bramy parku, co ułatwia podróż.

Z lotniska Kilimandżaro (JRO): Przejazd do parku trwa około 3–4 godzin (170 km).

Z krateru Ngorongoro lub Serengeti: Z Ngorongoro, do jeziora Manyara jest około 1,5 do 2 godzin (80 km). Z Serengeti podróż samochodem może zająć 4-6 godzin, w zależności od tego skąd rozpocznie się przejazd.

Choć wjazd samochodem na własną rękę jest możliwy, większość odwiedzających rezerwuje zorganizowane safari obejmujące transport, opłaty za wstęp do parku, lunch oraz kierowcę.

Samolotem

Manyara Airstrip: Loty krajowe z Arushy, Serengeti lub Kilimandżaro liniami lotniczymi Coastal Aviation, Air Excel i Regional Air. Zarówno regularne jak i czarterowe.

Zorganizowane Safari

Zarezerwuj prywatne lub grupowe safari z Arushy lub innych pobliskich miejscow. Ja zdecydowałem się na ofertę Travel Africa Safari Agency i 6-dniowe safari obejmowało Tarangire, Ngorongoro, Serengeti i właśnie jezioro Manyara. Chociaż niektóre aspekty organizacyjne można by poprawić, był to dobry stosunek jakości do ceny. Oferują tzw. safari grupowe, co jest świetnym sposobem na obniżenie kosztów i poznanie nowych ludzi. 

Lake Manyara, Tanzania

Najlepszy czas na wizytę

Najlepszy czas ogólnie: pora sucha (czerwiec – październik)

Zwierzęta łatwiej dostrzec, ponieważ gromadzą się wokół źródeł wody, a drogi są w dobrym stanie. Jest sucho i słonecznie. Jest to jednak szczyt sezonu turystycznego, więc park może być bardziej zatłoczony.

Najlepszy czas na obserwację ptaków: pora deszczowa (listopad – maj)

Przybywają tysiące flamingów i ptaków wędrownych, a roślinność jest bujna i soczyście zielona. Od czasu do czasu pada deszcz, ale od stycznia do lutego niebo jest przeważnie bezchmurne. Warunki do obserwacji zwierząt są nadal dobre, chociaż zwierzęta są bardziej rozproszone. Mniej turystów.

Okres, którego należy unikać

Marzec-maj (ulewne deszcze): Drogi mogą być błotniste, a dzikie zwierzęta trudniej wypatrzyć.

Moje doświadczenie

Jezioro Manyara było ostatnim przystankiem mojego 6-dniowego safari i może dlatego nie byłem podekscytowany tym, co zobaczyłem. Serengeti i Ngorongoro postawiły poprzeczkę tak wysoko, że safari nad jeziorem wręcz mnie trochę znużyło.

Poranek był bardzo deszczowy, a silna burza opóźniła nasz wyjazd z Ngedere Lodge. Na szczęście w dalszej części dnia niebo się rozpogodziło i pogoda była piękna.

Niedługo po tym, jak minęliśmy bramę wejściową, zobaczyliśmy mnóstwo gibbonów, a nawet kilka niebieskich małp. Przesiadywały na powalonych drzewach bardzo blisko siebie, ponieważ był dość zimny poranek i wciąż padał deszcz.

Małpy niebieskie są jednym z trzech gatunków naczelnych w parku, obok pawianów i małp vervet. Ubarwienie to raczej kolor oliwkowy lub szary, z ciemną twarzą i czarniawą czapeczką, stopami i przednimi nogami. Mają mało sierści na twarzy, co czasami może sprawiać, że wydają się niebieskie.

Później zobaczyliśmy kilka żyraf, zebr i słoni, ale w porównaniu do skali Serengeti czy Ngorongoro, nie robiło to większego wrażenia. Park jest dość zarośnięty, więc trudno dostrzec zwierzęta w buszu. Niemniej jednak fajnie było zobaczyć grupę słoni po prostu spacerującą główną drogą.

Po obiedzie pojechaliśmy nad brzeg jeziora w poszukiwaniu lwów, które wspinają się na drzewa i bardzo często można je tam spotkać wypoczywające, ale tego dnia nie mieliśmy szczęścia i nie zobaczyliśmy żadnego.

Jezioro Manyara jest ogromne (470 kilometrów kwadratowych) i nie widać nawet drugiego brzegu. Z poziomu wody nie wygląda tak imponująco, jak z punktu widokowego położonego w drodze do Ngorongoro. W wodzie jest wiele martwych drzew – efekt zmieniających się poziomów wody.

Podsumowując, z miejsc, które odwiedziłem w ramach mojego safari: Serengeti, Ngorongoro, Tarangire i Jezioro Manyara, to ostatnie było najmniej interesujące i powiedziałbym nawet, że można je było całkowicie pominąć. Nie widzieliśmy zbyt wielu zwierząt, ale z drugiej strony, może odbiór byłby inny, gdyby nie było to ostatnie miejsce w kolejności zwiedzania, a pierwsze lub drugie.

Miejsca w pobliżu warte odwiedzenia

Obszar chroniony Ngorongoro

To wyjątkowe miejsce w północnej Tanzanii, znane z różnorodnej przyrody i oszałamiających krajobrazów. Słynny krater jest największą na świecie nieaktywną, nienaruszoną kalderą wulkaniczną, w której żyje wiele zwierząt, w tym Wielka Piątka: lwy, słonie, bawoły, lamparty i nosorożce.

Z jeziora Manyara do Ngorongoro Conservation Area jest około 1–2 godzin jazdy samochodem. Więcej informacji o tym miejscu znajdziesz w osobnym poście TUTAJ .

Ngorongoro Crater, Tanzania
Punkt widokowo Ngorongoro

Park Narodowy Tarangire

Park Narodowy Tarangire jest znany z dużej populacji słoni, oraz różnorodnych krajobrazów. Zajmuje powierzchnię około 2850 kilometrów kwadratowych i jest częścią popularnego Northern Safari Circuit, który przeważnie obejmuje również Park Narodowy Serengeti, Park Narodowy Jeziora Manyara i krater Ngorongoro.

Oprócz słoni, zobaczyć można lwy, lamparty, gepardy, żyrafy, zebry, bawoły, gnu i ponad 500 gatunków ptaków.

Rzeka Tarangire jest życiodajną linią parku i przyciąga zwierzęta przez cały rok. W porze suchej (czerwiec–październik) zwierzęta z okolicznych terenów migrują tutaj w poszukiwaniu wody.

Krajobraz parku słynie z kultowych baobabów, zwanych również „Drzewami Życia”. Poza tym można tu zobaczyć rozległe sawanny, mokradła i lasy akacjowe.

Z jeziora Manyara do Parku Narodowego Tarangire jedzie się około 1,5–2 godzin. Więcej informacji o tym miejscu znajdziesz w osobnym poście TUTAJ.

Tarangire, Tanzania
Tarangire National Park

Obszar chroniony Ngorongoro to wyjątkowe miejsce w północnej Tanzanii, znane z różnorodnej przyrody i oszałamiających krajobrazów. Słynny krater to największa na świecie nieaktywna, nienaruszona kaldera wulkaniczna, w której żyje wiele zwierząt, w tym Wielka Piątka: lwy, słonie, bawoły, lamparty i nosorożce.

Obszar ten jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i wyróżnia się tym, że pozwala na ochronę dzikiej przyrody i zamieszkiwanie przez ludzi. Masajowie kontynuują tu swój tradycyjny pasterski styl życia, dzieląc teren ze zwierzętami.

Ngorongoro jest również znaczące ze względu na stanowiska archeologiczne, w tym wąwóz Olduvai, gdzie odkryto jedne z najstarszych ludzkich skamieniałości i narzędzi, oferujące wgląd we wczesną ewolucję człowieka.

Jak tam dotrzeć?

Większość odwiedzających rozpoczyna podróż z Aruszy, która jest główną bramę do tzw. północnej pętli safari.

Drogą lądową

Z Arushy: Około 160 km, 3-4 godziny jazdy. Większość turystów wybiera się na safari z przewodnikiem w pojeździe 4×4. Jazda prywatnym autem wewnątrz krateru jest również dozwolona.

Z Parku Narodowego Serengeti: Przejazd trwa od 3 do 5 godzin, w zależności od trasy i warunków drogowych.

Jezioro Manyara jest oddalone o zaledwie 1,5–2 godziny drogi.

Samolotem

Loty międzynarodowe: Przylot na międzynarodowe lotnisko Kilimanjaro (JRO) w pobliżu Aruszy lub na międzynarodowe lotnisko Julius Nyerere (DAR) w Dar es Salaam.

Loty krajowe: Z Arushy lub Dar es Salaam wybierz lot krajowy na lotnisko Lake Manyara lub Seronera Airstrip w Serengeti. Stamtąd pojazd 4×4 może zabrać Cię dalej do Ngorongoro.

Zorganizowane Safari

Prywatne lub grupowe safari ruszają codziennie z Arushy lub innych pobliskich miejscowości. Ja zdecydowałem się na ofertę Travel Africa Safari Agency i Ngorongoro było częścią 6-dniowego safari, obejmującego Tarangire, Ngorongoro, Serengeti i jezioro Manyara. Chociaż niektóre aspekty organizacyjne można by poprawić, był to dobry stosunek jakości do ceny. Oferują oni tzw. safari grupowe, co jest świetnym sposobem na obniżenie kosztów i poznanie nowych ludzi. 

Ngorongoro Crater, Tanzania

Najlepszy czas na wizytę

Dzikie zwierzęta najlepiej oglądać w okresie od czerwca do października (pora sucha). Zwierzęta gromadzą się wokół źródeł wody. Jest nieco chłodniej ale sucho, co sprawia, że ​​safari jest bardziej komfortowe. Drogi są w lepszym stanie w porównaniu z porą deszczową.

Najlepszy czas na podziwianie zielonych krajobrazów z mniejszą ilością turystów to okres od listopada do maja (pora deszczowa).

Sezon cielenia (od stycznia do marca) w pobliskim Serengeti przyciąga natomiast większą ilość drapieżników. Przylatują również ptaki wędrowne.

Okres, którego należy unikać

Okres od marca do maja to szczyt długich deszczów, które mogą sprawić, że niektóre drogi będą błotniste i trudniejsze do pokonania. Safari w kraterze Ngorongoro dostępne jest jednak przez cały rok.

Moje doświadczenie

Po nocy spędzonej na polu kempingowym i zjedzeniu śniadania nadszedł czas, aby wsiąść do Land Cruisera i zjechać do krateru. Jedynym zwierzęciem z Wielkiej Piątki, którego jeszcze nie widziałem, był nosorożec, więc miałem wielkie nadzieje, że zobaczę go tam na dole!

Najpierw zobaczyliśmy kilka gnu i zebr, a potem pojechaliśmy dalej nad jezioro, żeby podziwiać flamingi i hipopotamy. Poranek był dość zimny i pochmurny, ale z każdą minutą niebo się przejaśniało. Kontynuując safari, napotkaliśmy słonie, bawoły, guźce i całkiem sporo lwów, jak zwykle leniwie leżące i zupełnie nieprzejmujące się przejeżdżającymi samochodami 🙂 Na szczęście znalazł się jeden bardziej aktywny, który zdecydował się na spacer tuż obok aut, a w pewnym momencie postanowił po prostu położyć się przy jednym z kół. Niesamowite!

Następnie nasz kierowca usłyszał w radiu, że ktoś zauważył nosorożca, więc popędziliśmy na miejsce. Rzeczywiście, dwa nosorożce stały przed małym jeziorem, jednak odległość była znaczna i mogliśmy je zobaczyć wyraźnie tylko przez lornetkę.

Przystanek na lunch był w pobliżu stawu z hipopotamami, więc mogliśmy usłyszeć, jak wyłaniają się z wody i łapią powietrze. Bardzo przyjemne miejsce, chociaż słońce operowało już w pełni i robiło się bardzo gorąco. Następnie powoli zaczęliśmy kierować się w stronę wyjazdu. Wyjazd z krateru odbywa się inną drogą niż wjazd.

Ogólnie rzecz biorąc, umieściłbym krater Ngorongoro na drugim miejscu moich ulubionych miejsc podczas 6-dniowego safari, zaraz po Serengeti. Jest coś magicznego w obserwowaniu skali krateru z punktu widokowego na krawędzi, a następnie w obserwacji zwierząt na jego dnie. Prawdziwy teatr życia i śmierci!

Miejsca w pobliżu warte odwiedzenia

Punkt widokowy krateru Ngorongoro

Obowiązkowy przystanek przed zjazdem w dół! Panorama i ogrom tego miejsca po prostu zapierają dech w piersiach.

Wąwóz Olduvai i Muzeum

Jedno z najważniejszych na świecie stanowisk paleoantropologicznych, często nazywane „Kolebką Ludzkości”. Archeolodzy Louis i Mary Leakey dokonali tu przełomowych odkryć, w tym skamieniałości Homo habilis (około 1,9 miliona lat) i Paranthropus boisei (około 1,8 miliona lat).

Niektóre z najstarszych znanych narzędzi kamiennych, datowane na 1,7–2,1 mln lat, znaleziono w wąwozie, co wskazuje na wczesny postęp technologiczny człowieka. Warstwy wąwozu ujawniają oś czasu ewolucji na przestrzeni prawie 2 mln lat, w tym zmiany klimatu i środowiska.

Muzeum prezentuje skamieliny, narzędzia i eksponaty dotyczące wczesnych przodków współczesnego człowieka. W tym rejonie znajdują się również Shifting Sands, unikalne półksiężycowate wydmy z popiołu wulkanicznego, które powoli przesuwają się po równinach, a także Laetoli Footprints, ślady stóp wczesnych hominidów datowane na 3,6-milionów lat, dowodzące umiejętności poruszania się na dwóch nogach.

Muzeum znajduje się niedaleko głównej drogi łączącej Ngorongoro i Serengeti. Jeśli jednak chcesz zobaczyć Shifting Sands lub Laetoli Footprints, trzeba zaplanować kilka godzin.

Krater Olmoti

Olmoti Crater to płytka, zarośnięta trawą kaldera wulkaniczna na północ od słynnego krateru Ngorongoro. Jest rzadziej odwiedzana, co czyni ją spokojnym miejscem dla osób żądnych pieszej eksploracji.

Krater ma łagodne zbocza zamiast stromych ścian. Można zobaczyć bawoły, elandy, buszboki, zebry i różne gatunki ptaków. Jest mniej drapieżników, co czyni go bezpieczniejszym na piesze safari. Masajowie wypasają tutaj swoje bydło, przez co również zyskuje się szansę na obserwację ich tradycyjnego stylu życia.

W trakcie trekkingu z uzbrojonym przewodnikiem (około 30–45 minut w jedną stronę) dotrzesz na krawędź krateru i do punktu widokowego Munge Waterfall.

Jezioro Empakaai

Jezioro znajduje się w kraterze Empakaai, mniej znanej, ale równie zapierającej dech w piersiach kalderze wulkanicznej, około 40 km na północny wschód od krateru Ngorongoro. Jezioro pokrywa większość dna, otoczone jest stromymi, zalesionymi klifami, które wznoszą się na 300 metrów, tworząc dramatyczny krajobraz.

Woda ma głęboki, niebiesko-zielony kolor i często odbijają się w niej otaczające klify i niebo. Spotkać można również flamingi. W pogodne dni na horyzoncie dojrzeć można Ol Doinyo Lengai, czyli czynny wulkan, a nawet jezioro Natron. W otaczającym lesie żyją bawoły, buszboki, małpy niebieskie, a nawet lamparty.

Zwykle jest to przystanek podczas dłuższego safari z przewodnikiem, jednak prawdopodobnie trzeba będzie zapłacić więcej za prywatny pojazd, ponieważ jest to miejsce poza utartym szlakiem. Zwiedzanie okolicy odbywa się w towarzystwie uzbrojonego strażnika. Zejście pieszo do krateru zajmuje około 30–45 minut, a powrót jest dłuższy i zdecydowanie bardziej męczący przez nachylenie terenu.

Park Narodowy Tarangire jest znany z dużej populacji słoni, oraz różnorodnych krajobrazów. Zajmuje powierzchnię około 2850 kilometrów kwadratowych i jest częścią popularnego Northern Safari Circuit, który przeważnie obejmuje również Park Narodowy Serengeti, Park Narodowy Jeziora Manyara i krater Ngorongoro.

Oprócz słoni, zobaczyć można lwy, lamparty, gepardy, żyrafy, zebry, bawoły, gnu i ponad 500 gatunków ptaków.

Rzeka Tarangire jest życiodajną linią parku i przyciąga zwierzęta przez cały rok. W porze suchej (czerwiec–październik) zwierzęta z okolicznych terenów migrują tutaj w poszukiwaniu wody.

Krajobraz parku słynie z kultowych baobabów, zwanych również „Drzewami Życia”. Poza tym można tu zobaczyć rozległe sawanny, mokradła i lasy akacjowe.

Jak dotrzeć do parku?

Dojazd jest stosunkowo łatwy, zwłaszcza jeśli podróżujesz z Arushy. To stamtąd rusza większość zoorganizowanych safari po północnej Tanzanii. Oto główne sposoby dotarcia do parku:

Drogą lądową

Tarangire leży około 120 km na południowy zachód od Aruszy. Dojazd zajmuje 2–3 godziny trasą Great North Road (A104), a następnie należy skręcić w kierunku parku.

Z międzynarodowego lotniska Kilimandżaro (JRO): około 160 km, podróż samochodem trwa od 3,5 do 4 godzin.

Z Serengeti lub Ngorongoro: dojazd autem 4×4 z krateru Ngorongoro (około 4–5 godzin) lub Serengeti (około 6–7 godzin).

Drogi prowadzące do parku są w większości utwardzone, z wyjątkiem ostatniego odcinka, który jest drogą gruntową. Zaleca się korzystanie z pojazdu 4×4, szczególnie w porze deszczowej (marzec-maj), kiedy niektóre drogi mogą być błotniste.

Tarangire, Tanzania
Tarangire, Tanzania

Samolotem

Najbliższym pasem startowym jest Kuro Airstrip, znajdujący się w parku. Loty czarterowe lub regularne są obsługiwane z lotniska Arusha (ARK), Kilimanjaro International Airport (JRO), Dar es Salaam, Zanzibar i Serengeti przez linie lotnicze takie jak Coastal Aviation, Auric Air i Regional Air. Po wylądowaniu operatorzy safari organizują odbiór i dalszą podróż. Nie trzeba dodawać, że ta opcja jest bardzo droga.

Zorganizowane safari

Zarezerwuj prywatną lub grupową wycieczkę z Arushy lub innych pobliskich miejscowości, aby uniknąć kłopotów. Ja zarezerwowałem swoją z Travel Africa Safari Agency jako część 6-dniowego safari, które obejmowało Tarangire, Ngorongoro, Serengeti i jezioro Manyara. Chociaż niektóre aspekty organizacyjne można by poprawić, ostatecznie był to dobry stosunek jakości do ceny. Dołączyłem do grupy nieznajomych, co jest świetnym sposobem na obniżenie kosztów i poznanie nowych ludzi. 

Najlepszy czas na wizytę

Wszystko zależy od tego, co chcesz zobaczyć, ale ogólnie rzecz biorąc, pora sucha (czerwiec–październik) to najpopularniejszy czas na obserwację dzikiej przyrody.

Zwierzęta gromadzą się wokół rzeki Tarangire, dzięki czemu łatwiej je dostrzec. Jest sucho, słonecznie i ciepło w ciągu dnia (25–30°C). Chłodne noce. Najlepszy czas do obserwowania słoni, dużych kotów i dużych stad zebr, gnu i bawołów.

Pora deszczowa (listopad–maj) to bujne zielone krajobrazy, mniej turystów i ponad 500 gatunków ptaków (wiele wędrownych). Jest ciepło i wilgotno, z intensywnymi, ale krótkimi opadami, głównie popołudniami. Wadą jest to, że zwierzęta są bardziej rozproszone, a niektóre drogi mogą być błotniste.

Moje doświadczenie

Odwiedziłem Park Narodowy Tarangire pod koniec stycznia 2025 r. i wizyta ta była dość przeciętna. Było mnóstwo innych samochodów i wszystkie miały tą samą trasę, dlatego czasami można było mieć wrażenie, że utknęło się w korku. A korek zrobił się naprawdę poważny, gdy ktoś powiedział w radiu, że widział lamparta. Miałem wrażenie, że byłoby o wiele więcej do odkrycia, gdyby tylko kierowcy byli bardziej skłonni oddalić się od głównej drogi.

Udało się zobaczyć żyrafy, słonie i lamparta, chociaż tego ostatniego z dużej odległości. Poza tym widzieliśmy wiele ptaków, ale osobiście nie jestem wielkim fanem.

Obiad został podany na punkcie widokowym, skąd roztaczał się panoramiczny widok na rzekę.

Czy było warto?

Jeśli Tarangire to jedyny park, który zamierzasz odwiedzić, możesz się rozczarować, zwłaszcza jeśli odwiedzisz go w złym sezonie. Może być tłoczno i ​​miałem wrażenie, że wszystkie samochody robią tę samą, stosunkowo krótką pętlę. Wyjechaliśmy z parku około 15:00, co było dla mnie zdecydowanie za wcześnie.

Jeśli to tylko przystanek w drodze do Ngorongoro i Serengeti, to jest to miły wstęp do tego, co czeka Cię w ciągu kilku następnych dni. Jeśli nie planujesz odwiedzać innych parków, może dobrym pomysłem będzie spędzenie nocy w Tarangire i kontynuowanie safari następnego dnia. Znacznie podniesie to koszty safari, ale będziesz mieć szansę doświadczyć tego miejsca wczesnym rankiem lub późnym popołudniem, gdy jednodniowych turystów już nie będzie.

Bongoyo to mała, niezamieszkana wyspa, położona około 7 kilometrów na północ od Dar es Salaam. Jest to popularne miejsce dla mieszkańców i turystów szukających oderwania się od zgiełku miasta.

Na wyspie występuje mieszanka roślinności typowo nabrzeżnej i kilka baobabów. W wodzie spotkać można ryby tropikalne i okazjonalnie żółwie morskie.

Dostępne są podstawowe udogodnienia, takie jak mała restauracja, która serwuje świeżo złowione owoce morza oraz napoje. Zaraz po przybyciu, obsługa podejdzie do Ciebie i przedstawi menu.

Jak tam dotrzeć?

Na wyspę można dostać się łodzią z kompleksu handlowo-rozrywkowego Slipway na Półwyspie Masaki. Rejs trwa zazwyczaj około 30 minut.

Bilety można kupić w małym biurze naprzeciwko The Waterfront Restaurant. Musisz zarejestrować się online i zapłacić za bilet wstępu do rezerwatu morskiego (ok. 18 USD). Akceptowane są tylko płatności kartą kredytową. Pamiętaj, aby zabrać ze potwierdzenie płatności ze sobą, ponieważ będzie on sprawdzany po przybyciu na wyspę. Łodzie kursują kilka razy dziennie, ale najlepiej jest zjawić się na Spliway około 9-10 rano i poczekać na innych turystów by podzielić się kosztami podróży łodzią. Na podkład wchodzą minimum 4 osoby, a rejs kosztuje 30.000 TZS.

Leżaki kosztują 5.000 TZS i zdecydowanie warto je wynająć, jeśli chcesz spędzić kilka godzin na plaży.

Jak się poruszać po wyspie?

To naprawdę mała przestrzeń, a większość ludzi decyduje się pozostać cały dzień na plaży. W lesie są szlaki turystyczne, więc jeśli potrzebujesz rozprostować nogi, to świetna okazja! Możesz wziąć przewodnika, ale dzięki mapie offline na Mapy.CZ , bez problemu odnajdziesz drogę wędrując solo.

Najlepszy czas na wizytę

Pora sucha trwa od czerwca do października i od stycznia do lutego. W tym czasie pogoda jest słoneczna, niebo bezchmurne, morze spokojne, a opady deszczu minimalne. Idealny czas na aktywności na świeżym powietrzu, takie jak pływanie, nurkowanie z rurką i relaks na plaży.

Gdzie się zatrzymać?

Istnieją opcje rozbicia namiotu na wyspie (za dodatkową opłatą), ale większość ludzi przyjeżdża tylko na jednodniową wycieczkę. Jeśli szukasz niedrogiego zakwaterowania w okolicy Masaki, w pobliżu Slipway i portu, polecam Gallivanters Hostel.

Bongoyo Island, Tanzania
Wyspa Bongoyo

Co robić na wyspie Bongoyo?

Wyspa Bongoyo jest znana z białych piaszczystych plaż, szczególnie po jej zachodniej stronie. Bandas, czyli kryte parasole oferują cień i można je wynająć na cały dzień.

Okoliczne rafy koralowe oferują możliwości pływania z rurką, pozwalając na obserwację życia morskiego. Sprzęt można wypożyczyć w restauracji, ale nie spodziewaj się dobrej jakości.

Bongoyo Island, Tanzania
Leżaki z widokiem
Bongoyo Island, Tanzania
Widok na pobliską wyspę Mbudya

Na wyspie znajdują się dwa szlaki przyrodnicze. Najpierw możesz przejść Shark Lagoon Trail, który biegnie wzdłuż wybrzeża, a później łączy się z Central Trail prowadzącym do ruin Domu Niemieckiego (German House), zbudowanego w 1881 r., gdzie kolonialni strażnicy przetrzymywali niewolników przed ich dalszą podróżą do innych krajów. Wędrując szlakiem możesz również odbić na mniej popularne plaże, gdzie zapewne nie spotkasz innych turystów.

Ogólnie rzecz biorąc, wyspa Bongoyo to miłe miejsce na oderwanie się od zgiełku największego miasta Tanzanii, Dar es Salaam!

Bongoyo Island, Tanzania
Laguna rekinów

Nazwa „Bagamoyo” pochodzi od suahilijskiego zwrotu Bwaga-Moyo, oznaczającego „Połóż swe serce”. Odzwierciedla to rozpacz jeńców przywożonych tam w szczytowym okresie wschodnioafrykańskiego handlu niewolnikami.

Na początku swojej historii, Bagamoyo było małą wioską rybacką i rolniczą zamieszkiwaną przez plemiona Wakwere i Zaramo. W XVIII i XIX wieku był to już główny port handlu niewolnikami na Oceanie Indyjskim. Zniewolonych Afrykanów z wnętrza kraju przewożono na wybrzeże i sprzedawano handlarzom, którzy wysyłali ich na Zanzibar, Bliski Wschód i dalej. Oprócz niewolników, ważnym towarem, którym handlowano w Bagamoyo, była kość słoniowa.

W latach 60. XIX wieku Bagamoyo stało się centrum działalności misyjnej chrześcijan. Katoliccy Ojcowie Ducha Świętego założyli stację misyjną w 1868 roku. Miała ona na celu nawracanie wyzwolonych niewolników i oferowanie im schronienia.

Tanzania, Bagamoyo
Miasto jest pełne zabytkowych budynków

Misja nadal działa i pozostaje ważnym miejscem historycznym, gdzie znajduje się m.in. pierwszy kościół w Afryce Wschodniej.

Bagamoyo było ważnym punktem dla wypraw kilku słynnych europejskich odkrywców i podróżników, takich jak Richard Francis Burton, John Hanning Speke i David Livingstone. Był to również kluczowy przystanek dla karawan podróżujących między wnętrzem kraju a wybrzeżem.

Miasto stało się częścią Niemieckiej Afryki Wschodniej pod koniec XIX wieku. Przez krótki czas pełniło funkcję stolicy, zanim centrum administracyjne przeniesiono do Dar es Salaam w 1891 roku. Niemcy zbudowali w Bagamoyo kilka struktur administracyjnych i wojskowych, których pozostałości są widoczne do dziś.

Po zakazaniu handlu niewolnikami i przeniesieniu uwagi administracyjnej do Dar es Salaam, Bagamoyo straciło wiele ze swojego znaczenia ekonomicznego i politycznego.

Jak tam dotrzeć?

Bagamoyo znajduje się około 65 kilometrów na północ od Dar es Salaam. Można się tam dostać na różne sposoby:

Komunikacją miejską

Dala dala to minibusy, które kursują między Dar es Salaam i Bagamoyo. Udaj się do Makumbusho Bus Terminal i poszukaj transportu do Bunju. Tam trzeba przesiąść się na inny autobus jadący do Bagamoyo.

Prywatnym Transferem/Taksówką

Taksówki można zamówić za pomocą aplikacji takich jak Bolt lub Uber. Alternatywnie możesz zorganizować prywatny transfer za pośrednictwem swojego hotelu lub lokalnego agenta. Nie zapomnij mocno się targować i ustalić cenę przed rozpoczęciem podróży.

Powered by 12Go system

Wynajętym samochodem

Możesz wypożyczyć samochód na lotnisku lub w Dar es Salaam. Podróż do Bagamoyo zajmuje 1-1,5 godziny drogą Bagamoyo Road (A14), która jest w dobrym stanie.

Z zorganizowaną wycieczką

Wiele biur podróży w Dar es Salaam oferuje jednodniowe lub kilkudniowe wycieczki do Bagamoyo, często obejmujące zwiedzanie z przewodnikiem.

Jak poruszać się po Bagamoyo?

Po przybyciu do Bagamoyo możesz zwiedzać miasto pieszo, na rowerze lub korzystając z lokalnego transportu, np. taksówek motocyklowych (boda-boda).

Najlepszy czas na wizytę

Najkorzystniejsza pogoda na zwiedzanie przypada w porze suchej. Temperatury są wówczas przyjemne, a opady deszczu minimalne.

Pora sucha (od czerwca do października)

Średnie temperatury około 25–30°C. Idealne warunki do zwiedzania zabytków oraz spędzenia czasu na plaży.

Krótki sezon suchy (od stycznia do lutego)

Ciepło i stosunkowo sucho. Świetny okres na spokojniejsze zwiedzanie i mniej zatłoczone plaże.

Gdzie się zatrzymać?

Zatrzymałem się w IDC Guest House i był to doskonały wybór. Pokój był przytulny, a śniadanie wliczone w cenę było smaczne. Jedynym minusem był słaby internet w pokoju.

Co zobaczyć w Bagamoyo?

Kamienne Miasto

Stary Arabski fort

Prawdopodobnie został zbudowany przez Abdallaha Selemani Marhabiego i jest najstarszą kamienną konstrukcją w Bagamoyo. W 1856 roku sułtan Majid (Zanzibar) przekształcił dawniej prywatną posiadłość w fort. Następnie został on nabyty przez kupca Sewę Haji w 1890 roku, a w 1894 roku przekazał go on Niemcom. Następnie został rozbudowany i służył jako garnizon.

Anglicy używali go jako więzienia po I wojnie światowej i po uzyskaniu niepodległości był tam posterunek policji.

Tanzania, Bagamoyo
Stary Arabski fort

Miejsce egzekucji (Hanging Place)

W grudniu 1889 r. Niemcy powiesili tu sześciu Arabów, którzy poparli rebelię Bushiri przeciwko niemieckim rządom kolonialnym. Na cześć wszystkich bojowników ruchu oporu zabitych w okresie kolonialnym, tzw. „Drzewo Wisielców”, które stoi między Starym Fortem a wybrzeżem, jest obecnie miejscem pamięci.

Tanzania, Bagamoyo
Hanging Place

Cmentarz Niemiecki

Między portem a Bagamoyo College of Arts, tuż przy brzegu, znajduje się dawny niemiecki cmentarz kolonialny. Spoczywa tu m.in. Gretel Schuller, która zmarła sześć dni po urodzeniu, Antonie Bäumler, niemiecka pielęgniarka, która zmarła 24 września 1889 r., oraz osiemnastu żołnierzy niemieckich.

Cmentarz funkcjonował w latach 1889–1894. Brytyjski komisarz okręgowy Hon. William Bamphile, który zmarł w 1939 r., spoczywa w oddzielnym grobie na uboczu.

Stary niemiecka Boma

Słowo “boma” pochodzi z języków bantu i pierwotnie oznaczało ogrodzoną zagrodę lub fort. Niemcy i później Brytyjczycy przejęli ten termin i zaczęli nim określać administracyjne siedziby władz kolonialnych, często umocnione lub otoczone murem.

Po uzyskaniu niepodległości administracja dystryktu Bagamoyo spędziła kilka lat w Boma, zanim została zmuszona do opuszczenia budynku z powodu jego pogarszającego się stanu. Przednia fasada i balkon zawaliły się z powodu deszczów El Niño w 1998 r.

Tanzania, Bagamoyo
Stara niemiecka Boma

Urząd Celny w Bagamoyo

Nowy urząd celny z dwiema wieżami na każdym końcu budowli został wybudowany tuż przy porcie Dhau w latach 1894–1895. To właśnie tutaj niewolników zmuszano do wsiadania na łodzie i wysyłano na niesławny targ niewolników na Zanzibarze.

Stary Rynek i Rynek Sztuki

Kiedy Niemcy zbudowali Stary Targ Niewolników w 1897 r., mieściły się tam stragany targowe, trzy sklepy i restauracja. Aktywność targu spadła, wraz ze znaczeniem miasta jako punktu handlowego karawan. Rząd Tanzanii przekazał przestrzeń artystom i dziś funkcjonuje jako Bagamoyo Art Market.

Katolickie Muzeum Historyczne i Krzyż Misyjny

Ojcowie Ducha Świętego założyli pionierską misję po tym, jak w 1868 roku sułtan Majid podarował im ziemię. Współczesny kościół został zbudowany w latach 1910–1914, chociaż poprzedni, zbudowany w 1872 roku, uchodzi za najstarszy kościół na kontynencie wschodnioafrykańskim. W 1874 roku przechowywane było tu ciało Davida Livingstone’a, a część oryginalnej kaplicy, została nazwana na jego cześć.

W muzeum można obejrzeć ekspozycje dotyczące handlu niewolnikami, życia misjonarzy i lokalnej ludności, a także zbiory artefaktów pochodzących od rdzennych plemion.

Bilet wstępu: 20.000 TZS dla obcokrajowców.

Na plaży, naprzeciwko misji katolickiej, stoi imponujący Krzyż Misyjny, który został wzniesiony w 1993 r. na cześć pierwszych misjonarzy, którzy przybyli do Afryki Wschodniej w 1868 r.

Tanzania, Bagamoyo
Katolickie Muzeum Historyczne
Tanzania, Bagamoyo
Katolickie Muzeum Historyczne

Plaża Bagamoyo

Cudowne i pełne życia miejsce do spacerów. Mnóstwo lokalsów, sprzedawców przekąsek oraz rybaków.

Tanzania, Bagamoyo
Widok z plaży Bagamoyo

Muzeum Handlu Niewolnikami Caravan Serai

Jedno z miejsc pamięci związanych z operacjami handlu kością słoniową i niewolnikami w XIX wieku, które charakteryzuje się architekturą suahilijsko-islamską. Said Magram Awadh, arabski handlarz, posiadający również plantację kokosów w Bagamoyo, zbudował tę dwupiętrową konstrukcję w latach 60. XIX wieku.

W muzeum można obejrzeć monety, różnorodne wyroby ceramiczne, koraliki i inne artefakty antropologiczne. To mała przestrzeń i dość droga dla obcokrajowców: wstęp kosztuje 23.000 TZS + oczekiwany jest napiwek dla przewodnika. Informacje nie wnoszą nic nowego i powielają się z tym co już widziałem w Starym Arabskim Forcie.

Ruiny Kaole

Stanowisko archeologiczne, które oferuje wgląd w kulturę suahili i wczesny rozwój islamu na wschodnim wybrzeżu Afryki. Ruiny znajdują się około 5 kilometrów na południe od Bagamoyo. Są jednymi z najstarszych pozostałości osadnictwa w regionie, pochodzącymi z XIII wieku, chociaż niektóre części mogą być jeszcze starsze. Kaole było częścią większej sieci handlowej wybrzeża suahili, która łączyła Afrykę Wschodnią z Arabią, Persją i Azją. Osada straciła na znaczeniu wraz z rozwojem Bagamoyo i zmianami szlaków handlowych.

Na terenie znajdują się pozostałości dwóch meczetów, datowanych na XIII i XV wiek. Uważa się, że meczety te zostały zbudowane przez arabskich i perskich kupców, wraz z którymi na ten obszar przybył islam.

Kilka grobowców filarowych jest rozrzuconych po całym terenie, co jest charakterystyczną cechą wczesnych praktyk pochówku islamskiego wzdłuż wybrzeża suahili. Mówi się, że niektóre groby należą do wybitnych przywódców, podczas gdy inne uważa się za groby arabskich kupców i miejscowych. Godną uwagi cechą jest grobowiec z XV wieku, który prawdopodobnie był sanktuarium religijnym.

Wykopaliska w Kaole odsłoniły ceramikę, monety i inne artefakty, które wskazują, że osada była ważnym centrum handlowym. Znalezione przedmioty sugerują powiązania handlowe m.in. z Bliskim Wschodem i Indiami.

Tanzania, Bagamoyo
Ruiny Kaole