Tag

plaża

Browsing

Wstęp

Plaże, ocean, las, góry, wodospady i bogata historia. Dodaj do tego wyluzowaną atmosferę oraz bliskość Auckland, a otrzymasz bardzo popularne miejsce na wakacyjne ucieczki z dużego miasta.

Obszar ten był okupowany przez Maorysów na długo przed przybyciem Europejczyków. Niestety, położenie, dostępność drzew kauri i gorączka złota spowodowały intensywną kolonizację. Maorysi stracili większość swoich ziem już przed latami osiemdziesiątymi XIX wieku.

Półwysep został nazwany na cześć HMS Coromandel, statku Królewskiej Marynarki Wojennej, który zatrzymał się tutaj w 1820 roku, aby kupić drewno kauri. Nazwa statku pochodzi zaś od indyjskiego wybrzeża Coromandel.

Poniższa trasa otacza półwysep ze wschodu na zachód i zakłada, że poruszasz się własnym pojazdem.

Dzień 1 – Waihi, Whangamata, Wentworth Falls, Tairua, Hot Water Beach, Cathedral Cove

Dzień jest wypełniony atrakcjami po brzegi, dlatego ważne jest, aby zacząć wcześnie. Jadąc wchodnim wybrzeżem półwyspu Coromandel napotkasz urocze miasteczka, wodospad, kopalnię złota i srebra oraz wyjątkową plażę z gorącymi źródłami. Wszystko to zakończy wielki finał w Cathedral Cove. Zaczynajmy!

Waihi

Po raz pierwszy odkryto tu złoto w 1878 r. Wkrótce potem Kopalnia Martha stała się jedną z najważniejszych kopalń złota i srebra na świecie i najbardziej dochodową w Nowej Zelandii. Została zamknięta w 1952 roku z powodu zmian ceny złota, przestarzałych maszyn i światowego kryzysu lat 30. W latach 70, gdy cena złota ponownie wzrosła, wróciło zainteresowanie wydobyciem w Waihi. Teren został otwarty jako kopalnia odkrywkowa w 1988 roku.

Szczegółowa historia prezentowana jest w Gold Discovery Center, a dodatkowo możesz dołączyć do ciekawej wycieczki z przewodnikiem, by dowiedzieć się więcej o współczesnym wydobyciu złota. Po założeniu kasku ochronnego oraz odblaskowej kamizelki, wsiądziesz do minibusa, który zatrzymuje się w kilku interesujących miejscach po drodze. To inny rodzaj doświadczenia w porównaniu do starych kopalni rozsianych po całej Wyspie Północnej, gdzie głównie spacerujesz tunelami i oglądasz wysłużoną maszynerię.

Bilety są jednak dość drogie – samo Gold Discovery Center to koszt rzędu 25 NZD, a wycieczka z przewodnikiem 39 NZD. Bilet łączony na obie atrakcja kosztuje 59 NZD (ceny dla dorosłych).

Pozostałości po starych zabudowaniach na terenie kopalni
Waihi, Coromandel in New Zealand
Odkrywka w kopalni Martha
Waihi, Coromandel in New Zealand
Odkrywka w kopalni Martha
Minibus, w którym poruszają się turyści w ramach zwiedzania z przewodnikiem

Whangamata

Popularne miasteczko wakacyjne z restauracjami, imprezami, pięknymi plażami, takimi jak Whangamata Beach lub pobliska Onemana, oraz szeroką gamą atrakcji wodnych.

Wentworth Falls

Z Whangamata podążaj trasą Wentworth Valley Road przez około 8 kilometrów w głąb lądu. Zaparkuj samochód i udaj się w kierunku kempingu Wentworth. Stąd, przejście szlaku do wodospadu i z powrotem powinno zająć około 2 godzin. Trasa jest łatwa, przeważnie płaska i pokonuje po drodze dwa mosty. Wodospady mają 2 części, po około 20 metrów wysokości każda.

Tairua

Popularnym celem wycieczek jest Góra Paaku. Niegdyś wyspa wulkaniczna, dziś punkt widokowy z panoramą na miejscowości Pauanui i Tairua. Obszar ten był również przez długi czas zamieszkiwany przez plemiona Maorysów. Szlak na górę jest krótki (około pół godziny), ale bardzo stromy.

Coromandel Pennisula
Panorama from Mount Paaku

Hot Water Beach

Jeśli widzisz tłumy kopiące doły w piasku, a następnie wylegujące się w nich, to tak, jesteś w dobrym miejscu. Z daleka wygląda to dość komicznie, ale szybko biorę się do roboty i idę ich śladem! Gorąca woda wypływa z głębi ziemi dokładnie tutaj, w Hot Water Beach. Możesz zapłacić kilka dolarów za wypożyczenie łopatki lub po prostu poprosić przyjaznych ludzi na plaży. Należy pamiętać, że stworzenie własnego naturalnego spa możliwe jest w czasie odpływu (godziny można sprawdzić tutaj).

Hot Water Beach, Coromandel
Bardzo popularna Hot Water Beach
Hot Water Beach, Coromandel
Wykop własny dołek i ciesz się własnym naturalnym spa!

Cathedral Cove

Miejsce ze słynnym prześwitem w skale jest rzeczywiście malownicze, ale jakoś nie odczułem tego efektu wow. Wszystkie te zdjęcia na Instagramie z podbitym nasyceniem kolorów i dodatkowymi efektami wyglądają ładnie, ale kiedy dotrzesz na miejsce okazuje się, że aż tak cudownie nie jest.

Najlepiej przyjechać tu późnym popołudniem, aby uniknąć tłumów. Z parkingu to około 30-45 minut marszu w jedną stronę. Można również zostawić samochód w Hahei i ruszyć stamtąd (60-70 minut pieszo w jedną stronę) lub podjechać autobusem lub taksówką wodną.

Cathedral Cove, Coromandel
Słynny łuk w Cathedral Cove z jednej strony …
Cathedral Cove, Coromandel
…od środka…
… i z drugiej strony
Cathedral Cove, Coromandel
Formacje skalne w zatoce
Cathedral Cove, Coromandel
Plaża i skała z prześwitem w Cathedral Cove

Dzień 2 – Shakespeare Cliff Lookout, Otama Beach, Opito Bay, Waiau Falls, Kauri Grove, Coromandel Town

Drugi dzień jest w pełni poświęcony naturze. Dotrzesz do odległych plaż, ale także wodospadu, a także majestatycznych drzew kauri, takich jak w pierwotnych lasach na Wyspie Północnej.

Shakespeare Cliff Lookout

Malowniczy rezerwat położony między Cooks Beach a zatoką Flaxmill Bay. Doskonałe miejsce na krótki spacer z widokami na Mercury Bay. Można również zauważyć miejsce upamiętniające przybycie w 1769 roku okrętu HMS Endeavour pod dowództwem Jamesa Cooka.

Otama Beach oraz Opito Bay

W oba miejsca docieram drogą Black Jack Road. W większości jest ona szutrowa ale w dobrym stanie, więc nie ma żadnych problemów z prowadzeniem kampera. Pierwszy przystanek to długi odcinek plaży Otama. Pospaceruj i wsłuchaj się w dźwięki oceanu.

Kontynuując jazdę krętą drogą, w końcu docieram do zatoki Opito. Tutaj polecam zrobić dokładnie to samo, co na Otama Beach 🙂

Coromandel Pennisula, New Zealand
Otama Beach
Opito Bay
Coromandel Pennisula, New Zealand
Opito Bay

Waiau Falls oraz Kauri Grove

Obie atrakcje znajdują się przy drodze 309, więc z Opito Bay trzeba wrócić się w kierunku Kaimarama, a następnie skręcić w stronę Waiau. Wodospad ma tylko 10 metrów wysokości, ale rozmiar nie zawsze ma znaczenie 🙂 Jest to bardzo przyjemne miejscem na postój.

Wodospad Waiau

Od wodospadu do miejsca gdzie rosną Kauri jest zaledwie 10 minut. Nigdy wcześniej nie widziałem tego rodzaju drzew i muszę przyznać, robią wrażenie! Wystarczy sobie wyobrazić, że kiedyś cały półwysep Coromandel był pokryty takim właśnie pierwotnym lasem. Imponujące. Najstarsze okazy mają nawet 600 lat a ich olbrzymie pnie około 6 m w obwodzie. To jedne z największych oraz najdłużej żyjących gatunków drzew na świecie.

Tane Mahuta o średnicy 4,6 metra oraz wysokości 52 m jest największym wciąż stojącym drzewem kauri. Szacuje się, że ma od 1200 do 2000 lat. Na pewno nie możesz go przegapić podczas podróży przez Northland.

Maorysi wykorzystywali drewno kauri przez bardzo długi czas, zwłaszcza do budowy łodzi i domów. Guma również miała swoje zastosowanie – jako rozpałka oraz …. do żucia.

Przybycie Europejczyków spowodowało zdziesiątkowanie tych wspaniałych lasów. Drzewa masowo wycinano by pozyskać drewno o niezrównanej jakości, a także by oczyścić teren pod pola uprawne.

Coromandel Pennisula, New Zealand
Pierwszy szansa by podziwiać drzewa kauri!
Coromandel Pennisula, New Zealand
Fantastyczny spacer po lesie na półwyspie Coromandel

Coromandel Town

Odkrycie złota w latach 60. XIX wieku zaowocowało powstaniem osady, która szybko rozrosła się do ponad 10.000 mieszkańców. Warto wybrać się na spacer po mieście, by podziwiać wiktoriańską architekturę oraz zakończyć dzień pełen wrażeń tradycyjną rybką z frytkami przy zachodzie słońca 🙂

Muzeum Górnictwa i Historii znajdujące się w zabytkowym budynku Coromandel School of Mines przedstawia życie związane z górnictwem i jego wpływ na rozwój miasta. Prawdopodobnie nie starczy czasu na zwiedzanie tego samego dnia, ale zawsze można wpaść rano przed ruszeniem w dalszą trasę!

Coromandel, New Zealand
Zabudowania w Coromandel Town

Alternatywa: nocleg w Port Jackson / Fletcher Bay

Malownicza trasa prowadzi z miasteczka Coromandel na północ półwyspu. To około 60 km, ale żeby się tam dostać, trzeba liczyć przynajmniej 2 godziny. Droga jest szutrowa i momentami bardzo wyboista, więc czułem się trochę niepewnie, testując możliwości mojego vana w takim stopniu już w pierwszym tygodniu. Dotarłem do Rezerwatu Rekreacyjnego Macdonald, który jest mniej więcej w połowie drogi. Tutaj odpocząłem oraz podjąłem decyzję o powrocie.

Jeśli jednak zdecydujesz się jechać dalej, krajobrazy na pewno wynagrodzą wysiłek. Warto wyruszyć po południu, przenocować na jednym z kempingów DOC w Fletcher Bay lub Port Jackson i wrócić tą samą trasą do Coromandel Town następnego dnia rano.

Miłośnicy pieszych wędrówek również znajdą coś dla siebie, ponieważ Coromandel Coastal Walkway (3 godziny w jedną stronę) łączy dwie zatoki: Fletcher Bay z Stony Bay. Widoki po drodze podobno fantastyczne.

Coromandel Pennisula, New Zealand
Krótki postój w Rezerwacie Rekreacyjnym Macdonald
Coromandel Pennisula, New Zealand
Idealne miejsce na drzemkę?

Dzień 3 – Thames, Pinnacles

Punktem kulminacyjnym ostatniego dnia na półwyspie Coromandel jest bez wątpienia wędrówka na Pinnacles. Ale zanim udasz się w kierunku Coromandel Forest Park, przenieś się w czasy gorączki złota w świetnie utrzymanym Goldmine Experience w Thames.

Thames

Obecnie jest to największe miasto na półwyspie Coromandel, ale w przeszłości było nawet drugim co do wielkości miastem w Nowej Zelandii. Jak zwykle wszystko przez złoto. W tamtym czasie odkryto je w dolnej dolinie Kauaerange. Dwie mniejsze osady (Shortland i Grahamstown) zostały założone we wczesnych latach 60. XIX wieku w celu wspierania górnictwa , a później połączyły się tworząc Thames.

Wizyta w Goldmine Experience była zupełnie inna niż ta pierwszego dnia we współczesnej kopalni odkrywkowej w Waihi. Przewodnik w ciekawy sposób opowiada historię tego miejsca. Załóż kask, przejdź przez stary tunel, a następnie przyjrzyj się wciąż działającym maszynom w akcji. Są one naprawdę głośne, ale bez obaw, otrzymasz słuchawki ochronne!

School of Mines & Mineralogical Museum to kolejne historyczne miejsce na mapie miasta. Postanowiłem jednak je odpuścić, ponieważ po pierwsze minerały nie są dla mnie zbyt interesujące, a po drugie głównym planem na ten dzień była wycieczka na Pinnacles.

Coromandel, New Zealand
School of Mines & Mineralogical Museum

Szlak na Pinnacles

Po krótkim postoju w Pak’n’Save, aby zaopatrzyć się w żywność, ruszyłem w kierunku Coromandel Forest Park i Doliny Kauaeranga. Z centrum dla zwiedzających (gdzie można kupić mapy) do parkingu, skąd rozpoczyna się szlak, jest jeszcze kilka minut po nieutwardzonej drodze.

Według przewodnika, dotarcie do schroniska zajmuje 3 godziny, skąd po kolejnych 30-40 minutach podejścia osiąga się szczyt. Czasy przejść są w Nowej Zelandii dość przeszacowane, dlatego jeśli jesteś w przyzwoitej formie, licz około godzinę mniej. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak nieprzejmowanie się tym w ogóle i po prostu cieszenie się wycieczką we właściwym dla siebie tempie.

Szlak na Pinnacles podąża trasą uczęszczaną niegdyś przez juczne konie, które przewoziły zapasy dla drwali oraz poszukiwaczy złota, pracujących w okolicy na początku XX wieku.

Pierwsze kilometry są umiarkowanie wymagające, ale cały czas idzie się pod górę. Po dotarciu do skrzyżowania można kontynuować dalej szlakami Webb Creek Track lub Billygoat Track. Najpopularniejszym wariantem jest podejście tym pierwszym, a następnie zajście drugim. Tak właśnie zrobiłem.

Im dalej, tym lepsze widoki. W końcu dotarłem do schroniska The Pinnacles. To popularne miejsce na nocleg i podziwianie nocnego nieba w takim miejscu bez wątpienia musi być ekstra. Nie miałem jednak rezerwacji, więc zamiast tego zjadłem szybki lunch, a następnie pokonałem ostatni odcinek wiodący na szczyt.

Bardzo przemawia do mnie taka wizualizacja problemu 🙂

Szczyt wydaje się być bardzo blisko, ale to trudne podejście. Najpierw po schodach, a później po metalowych drabinkach przymocowanych do skał. Skoncentruj się, ale również rozglądaj na boki – przecież górska panorama to główny powód, dla którego pokonujesz tę trasę 🙂 Będąc na szczycie, odczuwałem ogromną satysfakcję.

The Pinnacles, Coromandel
Pogoda była idealna – ciepło, ale z kilkoma chmurami rzucającymi cień
Górska panorama
The Pinnacles, Coromandel
Trekking w dwie strony powinien zająć około 6-8 godzin

Zszedłem z powrotem w kierunku schroniska The Pinnacles, a następnie kontynuowałem do skrzyżowania szlaków, tym razem wybierając Billygoat Track. Zmęczony, ale bardzo usatysfakcjonowany dotarłem na parking, na którym zostawiłem swojego vana.

To wszystko o podróży na półwysep Coromandel. Wspaniałe 3 dni pełne pięknych miejsc, historii i malowniczych szlaków pieszych. Mam nadzieję, że Wam również się spodoba. A jeśli pojawią się pytania, zapraszam do pozostawienia kamentarza!

Wstęp

Pewnie nie przyjechałbym do Taurangi, gdyby nie odbiór mini kampera. Byłem bardzo podekscytowany, ponieważ przez następne tygodnie miał to być mój dom na kółkach. Plan był prosty. Szybko załatwić wszystkie formalności i spędzić resztę dnia na zwiedzaniu miasta!

Jak znalazłem ten samochód? To było jeszcze zanim wyjechałem do Nowej Zelandii. W mojej nudnej pracy miałem wystarczająco dużo czasu na przeglądanie stron internetowych wypożyczalni, czytanie blogów i artykułów innych podróżników. Tak trafiłem na Kiwi Road Trips i sprawdziłem ich ofertę vanów przerabianych na kampery.

Po kolejnym tygodniu rozmyślań o wszystkich zaletach i wadach takiego rozwiązania, stwierdziłem, że to najwygodniejszy i najtańszy sposób na poruszanie się po kraju. Nie martw się, pewnego dnia zabiorę się wkońcu do napisania artykułu na temat dostępnych środków transportu w Nowej Zelandii, od autobusów po wynajem lub zakup auta. Tymczasem, wróćmy do Taurangi.

Jak dotrzeć do Taurangi?

Intercity ma gęstą sieć połączeń autobusowych w całym kraju oraz dobre oferty dla turystów. Można kupić karnet na określoną liczbę godzin w podróży i to powinno wystarczyć, aby odwiedzić najpopularniejsze miejsca. Oczywiście te poza utartymi szlakami będą trudne do osiągnięcia i bardzo często jest to możliwe tylko samochodem.

Pobliskie lotnisko nie jest zbyt ruchliwe, ale obsługuje codzienne połączenia z Auckland, Wellington lub Christchurch.

Napisze kilka słów więcej na temat podróży autobusem, ponieważ obfitowała ona w emocje. Ruszając z Auckland wszystko było w porządku, do momentu kiedy na jednym z zakrętów pojazd otarł się lewą stroną o skały. Niezbyt mocno, ale każdy z pasażerów mógł poczuć uderzenie i małe kawałki szkła wylądowały na podłodze w jego tylnej części. Okno zostało wybite. Kierowca zatrzymał się, sprawdził uszkodzenia i zadzwonił do centrali. Niestety, w przypadku dalszej jazdy szkło mogło zacząć rozpadać się jeszcze mocniej, stwarzając zagrożenie dla pasażerów i innych użytkowników drogi. Rozwiązanie problemu było bardzo praktyczne i w stylu kiwi. Kierowca wziął miotłę, rozbił szybę do końca po czym kazał wszystkim przejść do przodu pojazdu i ruszyliśmy w dalszą drogę. Przynajmniej nikt nie narzekał na brak świeżego powietrza. Takie sytuacje z pewnością nie zdarzają się zbyt często, więc bez obaw!

Na dworcu spotkałem Karen z Kiwi Road Trips i po podpisaniu niezbędnych dokumentów przyszedł czas na rozpoczęcie mojego roadtripa.

1-dniowy plan podróży

Tauranga to największe miasto w regionie Bay of Plenty i jedno z największych w kraju. Lokalizacja jest bardzo dogodna do dalszej eksploracji Wyspy Północnej. Rotorua, Taupo i Park Narodowy Tongariro znajdują się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów stąd.

Centrum miasta nie jest tak popularne jak jego nadmorskie przedmieścia – Mount Maunganui czy Papamoa. Ale znacie mnie, zawsze chcę zobaczyć wszystko.

Dom misyjny The Elms – W 1838 roku została tutaj założona przez księdza Alfreda Nesbita Browna misja anglikańska i wzniesiono pierwsze zabudowania w Bay of Plenty. Zainicjowało to regularne kontakty między Maorysami i Pakeha (białymi ludźmi). Brown ciężko pracował, nauczając nawet w najbardziej odległych osadach. Niestety, po wojnie żołnierze osiedlili się na ziemiach wcześniej zajętych przez Maorysów i misja została zlikwidowana.

Przewodnik opowiadający historię tego miejsca był absolutnie fantastyczny. Mimo że bilet wstępu nie jest tani (15 NZD dla gości zagranicznych), jest to solidna część historii Nowej Zelandii, której nie można przegapić.

Cmentarz misyjny – Miejsce upamiętniające bitwy między siłami Wielkiej Brytanii i Maorysami jest świetną kontynuacją wizyty w domu misyjnym.

Tauranga, New Zealand
Dom misyjny, Tauranga
Tauranga, New Zealand
Wnętrze domu misyjnego podczas świetnego oprowadzania z przewodnikiem

Monmouth Redoubt – Kolejne miejsce pamięci. Taumatakahawai była ufortyfikowaną wioską Maorysów i znajdowała się w tym miejscu do czasu przejęcia jej przez siły brytyjskie, aby zatrzymać przepływ wojowników i wsparcie dla wodzów Maorysów.

Galeria Sztuki Tauranga – Zmieniające się wystawy prac współczesnych. Nie jestem ich fanem, dlatego odpuściłem zwiedzanie. Recenzje są jednak bardzo dobre, więc rozważ włączenie tego miejsca do swojego planu podróży.

W drugiej części dnia wsiadłem do samochodu udając się przedmieść, a konkretnie do Mount Maunganui. Trudno przeoczyć widziany z wielu miejsc wygasły wulkaniczny stożek położony na końcu półwyspu. Maunganui oznacza dużą górę, ale powiedzmy, że przy wysokości 232 m n.p.m. nazwa jest raczej przesadzona.

Rezerwat Mauao – istnieją dowody na obecność trzech ufortyfikowanych wiosek (pa) w rejonie góry. Tym samym jest to ważne i święte miejsce dla Maorysów. W okolicy przebiega kilka ścieżek spacerowych, z których najpopularniejsza prowadzi na szczyt. Potrzeba na to około 35-50 minut i można to zrobić podążając szlakami Oruahine, Waikorire, lub 4WD. Dokładna mapa dostępna jest tutaj. Podejście jest strome i bardziej męczące niż na to wygląda, ale widoki są piękne. Zwłaszcza w kierunku oceanu, trochę mniej te w kierunku portu. Popularna jest również pętla wiodąca u podstawy góry, która ma 3,4 km długości, a jej przejście zajmuje około 45 minut.

Tauranga, New Zealand
Widoki w pobliżu szczytu Maunganui
Ścieżka wiodąca na szczyt, przez rezerwat Mauao

Plaże Main Beach i Pilot Bay Beach – Pierwsza z nich znajduje się od strony oceanu, co sprawia, że jest bardziej popularna wśród osób polujących na większe fale. Można również z łatwością przejść na malutką wysepkę Moturiki. Druga natomiast znajduje się od strony zatoki i jest dużo spokojniejsza i lepsza dla rodzin z małymi dziećmi.

Tauranga, New Zealand
Plaża przy zatoce Pilot Bay
Tauranga, New Zealand
Plaża przy zatoce Pilot Bay

Mount Hot Pools (opcjonalnie) – Kąpiel w gorącej słonej wodzie brzmi dobrze i z pewnością pomoże odzyskać energię po całym dniu zwiedzania.

Punkt widokowy Minden – Położony około 13 kilometrów od centrum miasta. Kieruj się State Highway 2, a następnie skręć w lewo w Minden Road w miejscowości Te Puna. Panorama Bay of Plenty z pewnością jest warta nadrobienia kilku kilometrów.

Tauranga, New Zealand
Mount Maunganui oraz Bay of Plenty z punktu widokowego Minden

Po zwiedzaniu nadszedł czas, aby zaopatrzyć się w prowiant na kolejne dni. Udałem się do Pack’n’Save, który uważa się za najtańszy supermarket w Nowej Zelandii. Ponadto, zniżki na paliwo w ich stacjach benzynowym są dodatkowym chwytem marketingowym.

Karen i Pete polecili mi spędzić pierwszą noc w kamperze w McLarren Falls Park. Parking dla kamperów kosztuje 10 NZD i rzeczywiście było to bardzo przyjemne miejsce na łonie natury z czystymi toaletami, oraz grillem elektrycznym.

Wstęp

Wyjazd do Gryfina na Festiwal Miejsc i Podróżniczy Włóczykij był również moją pierwszą wizytą w województwie zachodniopomorskim. Nigdy nie podróżowałem zbyt wiele po Polsce. Tym razem, pokonując blisko 400 kilometrów w jedną stronę, postanowiłem wykorzystać okazję i zwiedzić okolicę: Szczecin, Świnoujście, a także Międzyzdroje i Woliński Park Narodowy, którym poświęcę ten artykuł.

Międzyzdroje

Nadmorska miejscowość położona na wyspie Wolin w północno-zachodniej części kraju. Wyspę otaczają wody Bałtyku, Zalewu Szczecińskiego oraz rzek Dziwny i Świny. Tłumnie odwiedzana przez turystów, szczególnie latem.

Międzyzdroje do przełomu XIX/XX wieku były wioską rybacką. Wtedy jednak zaczęły powstawać pierwsze obiekty uzdrowiskowe, coraz chętniej odwiedzane przez kuracjuszy.

W lutym życie toczy się powoli. Budy z goframi, lodami, frytkami, zapiekankami i wszystkim innym co turyści lubią najbardziej są jeszcze zamknięte i czekają na początek sezonu. Mijam wiele atrakcji, które są nastawione na rodziny z dziećmi: Muzeum Figur Woskowych, Park Miniatur, Kino 7D, Labirynt Luster, Planetarium. Często wyglądają one dość kiczowato i zapewne takie właśnie są. Poważnie się zastanawiam czy chciałbym być tutaj latem.

Plaża

Najciekawszą atrakcją w mieście jest szeroka plaża, doskonała do długich spacerów. Im bardziej na wschód, tym wyższe stają się górujące nad nią klify, porośnięte lasami należącymi do Wolińskiego Parku Narodowego.

Plaża w Międzyzdrojach

Molo

Nie mam pojęcia co jest ekscytującego w spacerze po molo. Może dlatego, że mam do niego dostęp na co dzień w Gdańsku. W Międzyzdrojach, pierwszy drewniany pomost w powstał już w 1885 roku. Był on wielokrotnie niszczone przez morze oraz działania wojenne. Obecnie molo ma 395 metrów długości i po rozbudowie w 2004 roku jest również przystanią morską dla statków wycieczkowych. Jego betonowa konstrukcja sprawia jednak dość ponure wrażenie. Przed wejściem królują stragany z pamiątkami i knajpy.

Molo w Międzyzdrojach
Molo w Międzyzdrojach

Oceanarium

Trzypoziomowy, nowoczesny obiekt w pobliżu wejścia na molo oddany do użytku w 2019 roku. Turyści mogą podziwiać m.in. rekiny, płaszczki, ośmiornice, meduzy czy węgorze oraz przejść 16 metrowym szklanym półtunelem. Opinie o tym miejscu są mieszane, szczególnie jeśli chodzi o stosunek wielkości tego miejsca do ceny. Bilet normalny kosztuje aż 45 PLN, ulgowy 35 PLN.

Promenada Gwiazd

Pierwsze odciski dłoni złożone zostały w 1996 roku przy okazji Festiwalu Gwiazd. Złożyli je artyści tacy jak Beata Tyszkiewicz, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Bogusław Linda, Daniel Olbrychski, Janusz Gajos, Jarosław Jakimowicz, Zbigniew Zamachowski oraz Zbigniew Preiser. Dziś w Międzyzdrojach jest już ponad 100 odcisków dłoni mniej lub bardziej zasłużonych przedstawicieli polskiej kultury.

Międzyzdroje

Woliński Park Narodowy

Zdecydowanie najciekawszy punkt mojej pobytu w Międzyzdrojach i okolicy. Park narodowy utworzony został w 1960 roku i położony jest na największej polskiej wyspie – Wolin. Najbardziej atrakcyjnymi miejscami parku są wybrzeże klifowe, delta Świny oraz jeziora. Powierzchnia parku wynosi 10937 ha i jest to bardzo przyjemny teren na długie spacery.

Woliński Park Narodowy

Góra Gosań

Najwyższy klif polskiego wybrzeża (93 m n.p.m) znajduje się około 4 kilometry od Międzyzdrojów. Najlepiej dotrzeć tam pieszo, ale można też zaparkować na parkingu oddalonym o 600 metrów od punktu widokowego.

Muzeum Wolińskiego Parku Narodowego

5 sal wystawowych z dioramami przedstawiającymi florę i faunę występującą na terenie parku narodowego. Bilet normalny kosztuje 7 PLN, ulgowy 5 PLN.

Wzgórze Zielonka

Krótki spacer z parkingu wynagradza turystów piękną panoramą Zalewu Szczecińskiego, rozlewiskami Wstecznej Delty Świny oraz wodami Jeziora Wicko Wielkie. Widoczne wyspy to głównie tereny podmokłe a na ich obszarze gnieździ się blisko 150 gatunków ptaków. Powstały na skutek przenoszenia piasku oraz muły przez wsteczny prąd rzeki podczas silnych wiatrów wiejących z północy.

Jezioro Turkusowe

Położone około 6 km od Międzyzdrojów, jest pozostałością kopalni kredy, funkcjonującej do 1954 roku. Właśnie dzięki białemu kredowemu dnu i światłu odbijającemu się od niemu zawdzięcza swój unikalny zielony kolor.

Kawcza Góra

Punkt widokowy wznoszący się 56,9 m n.p.m jest popularnym celem spacerów w Międzyzdrojach. Rozpościera się z niego widok na miasto, molo oraz oczywiście wody Morza Bałtyckiego. Najlepiej dojść tam czarnym szlakiem odchodzącym od ulicy Campingowej i wrócić wzdłuż plaży szlakiem czerwonym (łącznie ok. 1,5 km).

Latarnia Morska Kikut

Położona na czerwonym szlaku, około 11 km od Międzyzdrojów. Latarnia jest w pełni zautomatyzowania i niedostępna do zwiedzania.

Pokazowa Zagroda Żubrów

Ośrodek położony w lesie, na zielonym szlaku pieszym, około 1.5 km od centrum miasta. Główną atrakcją są oczywiście żubry, oprócz tego zobaczyć można również jelenie, sarny, dziki oraz orły bieliki. Bilet normalny kosztuje 7 PLN, ulgowy 5 PLN.

Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy

Szlaki piesze

Woliński Park Narodowy
wolinpn.pl

Mapa do pobrania na stronie parku narodowego.

Szlak niebieski (26 km) – dyrekcja WPN – stanowisko broni V3 – Jezioro Turkusowe – punkt widokowy Zielonka – kościół w Lubiniu – dąb Wolinian – Karnocice – Dargobądź – Mokrzyca Mała – Wolin

Przeszedłem fragment szlaku od kościoła w Lubiniu do dębu Wolinian. Jest to mniej więcej godzina drogi przez las. Po drodze w oddali widzę zwierzę przebiegające przez drogę, wygląda na małego dzika ale szybko znika za drzewami, nie pokazując się ponownie.

Dąb Wolinian jest jednym z najstarszych drzew w Wolińskim Parku Narodowym a jego wiek szacuje się między 450 a 750 lat. 

Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy

Szlak czerwony (19 km): dyrekcja WPN – plaża – Kawcza Góra – plaża – latarnia morska Kikut – Jezioro Kaprowo – Kołczewo

Szlak zielony (15 km): dyrekcja WPN – Rezerwat Pokazowy Żubrów – Warnowo – Jezioro Czajcze – Jezioro Kołczewo – Kołczewo

Wybrałem się na długi, całodzienny trekking szlakami zielonym i czerwonym.

Najpierw mijając jeziora Czajcze, Żółwinowskie i Kaprowo dotarłem szlakiem zielonym do Kołczewa. Stamtąd udało mi się złapać stopa do miejscowości Wisełka, gdzie wszedłem na szlak czerwony, kierując się z powrotem w kierunku Międzyzdrojów.

Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy

Podążając plażą, zgodnie ze szlakiem czerwonym, klify stawały się coraz wyższe, a plaża coraz węższa. W pewnym momencie oberwany klif blokował kompletnie przejście suchą nogą na drugą stronę. Postanowiłem cofnąć się o kilkaset metrów i spróbować przejść górą.

Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy

Znalazłem w końcu odpowiednie, mniej strome miejsce i kontynuowałem marsz w kierunku miasta. Ścieżka była tutaj znacznie mniej widoczna, wystarczyło jednak podążać wzdłuż krawędzi klifu. Dotarłem w końcu do Góry Gosań i niedaleko za nią udało mi się znaleźć dogodne miejsce do zejścia z powrotem na plażę.

Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy
Woliński Park Narodowy

Cała wycieczka wyniosła około 24 km (7 godzin).

Czy warto wybrać się na wycieczkę do Miedzyzdrojów i Wolińskiego Parku Narodowego?

I tak i nie. Międzyzdroje zdecydowanie są miejscowością, w której nie chciałbym spędzić swoich wakacji ani zobaczyć tych wszystkich dość tandetnych atrakcji w szczycie sezonu. Poza sezonem, jest to natomiast spokojne miejsce z bardzo ładną i szeroką plażą. Tak jak w każdym miejscu na świecie – im mniej turystów, tym lepiej. W połączeniu z licznymi szlakami pieszymi w Wolińskim Parku Narodowym, otrzymujemy atrakcyjne miejsce na weekendowy wypad w w województwie zachodniopomorskim.

Wstęp

Nowy dzień, nowa przygoda! Budzę się wcześnie rano i zostawiam główny bagaż w hostelu Nomads Auckland Backpackers. Prawdopodobnie ze względu na wczesną godzinę, recepcja świeci pustkami. Zostawiam notkę wraz z wymaganą opłatą, mając nadzieję, że mój bagaż odnajdzie swoją drogę do depozytu. Na wyspę Great Barrier wybieram się na zaledwie 2 dni, więc mały plecak w zupełności wystarczy.

Z dala od cywilizacji

Po przeczytaniu licznych artykułów na temat wyspy Great Barrier, spodziewam się sporej przygody. Brak bankomatów oraz supermarketów. Prąd pochodzący z baterii słonecznych lub generatorów na paliwo. Wąskie drogi, często szutrowe. Brak oświetlenia. Ograniczony zasięg sieci komórkowej. Brzmi nieźle, prawda?

Podobnie jak wiele miejsc w Nowej Zelandii, wyspa została nazwana przez brytyjskiego podróżnika i odkrywcę – James’a Cook’a. Przez swoje położenie, stanowi swego rodzaju barierę dla statków wpływających do Zatoki Hauraki. Maorysi nazywają ją Aotea, co oznacza „chmura”. Jest czwartą co do wielkości wyspą Nowej Zelandii (po Wyspie Północnej, Południowej oraz Wyspię Stewart/Rakiura).

Prom czy samolot?

Z Auckland, turyści mają dwie opcje transportu na wyspę Great Barrier: prom lub samolot.

Prom obsługiwany jest przez SeaLink, a w sezonie kursuje raz dziennie. Odpływa z Auckland około 8:00 rano i dociera do Trypheny (4,5h) lub Portu Fitzroy (5h). Koszt podróży w dwie strony to około 115 NZD. Planując wypad na wyspę na 2 dni, podróż promem pochłonie zbyt dużo czasu.

Dlatego decyduję się na 30-minutowy lot liniami Barrier Air. Jest to opcja bardziej kosztowna, ponieważ bilet w dwie strony to około 200 NZD. Ale w tym przypadku, czas to pieniądz! Lot jest również zdecydowanie najbardziej malowniczym sposobem dotarcia na wyspę. Widoki z góry są wspaniałe i podziwiam inne wyspy położone w Zatoce Hauraki, takie jak Waiheke, Rangitoto, Little Barrier, a także Półwysep Coromandel. Lotnisko znajduje się w Claris, 12 km od Trypheny, gdzie można znaleźć zakwaterowanie, sklep, aptekę i (jak wszędzie na wyspie) drogie paliwo.

Najłatwiejszą opcją transportu na lotnisko w Auckland jest SkyBus. Bilet zakupisz przez Internet lub w autobusie a następnie nie pozostaje nic innego jak spędzić godzinną podróż spoglądając za okno lub korzystając z bezpłatnego Wi-Fi. Autobusy odjeżdżają bardzo często z Auckland CBD.

Jak poruszać się po wyspie Great Barrier?

Wyspa jest dość duża, a atrakcje znajdują się w różnych jej częściach. Spacer nie jest najlepszym pomysłem, chyba że na wyspie spędzasz znacznie więcej czasu. Można skorzystać z autobusu, ale nie jeździ on zbyt często, a wiele malowniczych miejsc będzie poza zasięgiem. Dlatego najlepszym pomysłem jest wynajęcie samochodu. Korzystam z usług Aotea Rentals i odbieram Nissana AD (70 NZD za dzień). Ich pracownik czeka na mnie na lotnisku, a kiedy pytam, jak mam zwrócić samochód, odpowiada: „po prostu zaparkuj przez lotniskiem i zostaw kluczyki w środku”. Pełne zaufanie!

Nigdy nie słyszałem o takim modelu, a okres jego młodości zdecydowanie przeminął z wiatrem. Ma już tyle rys, że nawet jeśli zrobię kolejną, nie ma to znaczenia. Jest to jednak przyzwoity i ekonomiczny samochód, który bez problemu dociera do wszystkich miejsc, które zaplanowałem. Dodatkowo, jego duży bagażnik będzie zaletą dla osób podróżujących w grupie.

Jazda po wyspie jest sporym przeżyciem. Drogi są wąskie, czasem utwardzone, a czasem nie. Jest to również pierwszy raz w życiu, kiedy prowadzę samochód w miejscu gdzie obowiązuje ruch lewostronny! Na szczęście nawet w sezonie, drogi nie są zatłoczone. Z każdą chwilą czuję się coraz bardziej pewnie.

W drodze do Port Fitzroy zauważam autostopowicza, wyłaniającego się z lasu i stojącego na skraju drogi… boso. Poczułem impuls, by się zatrzymać. Okazuje się, że jest to emerytowany Kiwi, który wraca do swojej łodzi zaparkowanej w pobliskiej zatoce. Odbywamy miła pogawędkę, choć czasami lokalny akcent jest dla mnie niezrozumiały. Mój pasażer wciąż myśli, że jestem z Holandii, a nie z Polski. W kolejnych tygodniach nauczę się, że mylenie Holland z Poland jest tu powszechne.

Najciekawsze atrakcje wyspy

Sanktuarium Ciemnego Nieba

Piękne plaże i przyroda nie są jedynymi rzeczami, które zachęciły mnie do odwiedzenia wyspy Great Barrier. Kolejnym jest fakt, że jest to jedno z niewielu miejsc na świecie ze statusem Sanktuarium Ciemnego Nieba (pozostałe znajdują się w Australii, Stanach Zjednoczonych, Czile, Afryce Południowej i na wyspach Pitcairn). Pamiętasz, jak wspomniałem o braku stałego źróda prądu? To oraz fakt, że wyspa znajduje się prawie 100 km od Auckland sprawia, że noc jest czarna jak smoła. Przy bezchmurnym niebie, jestem świadkiem niesamowitego spektaklu na niebie. Najlepszym sposobem, aby podziwiać Drogę Mleczną i konstelacje nieba południowego, jest spędzenie nocy na polu namiotowym.

Gorące źródła Kaitoke (Kaitoke Hot Springs)

45 minutowa trasa prowadząca do gorących źródeł w środku lasu. Trasa w godzinach porannych jest całkowicie pusta i w pewnym momencie zaczynam wątpić, czy idę w dobrym kierunku. W końcu docieram na miejsce i spotykam trójkę turystów, dobrze bawiących sie w wodzie. Kontynuuje krótkim szlakiem do punktu obserwacyjnego, a potem wracam na parking, spotykając wielu turystów zmierzających w przeciwnym kierunku. Chyba nie wszyscy zaczynają trekking tak jak ja, czyli o świcie. Ale dzięki temu miałem to miejsce (prawie) tylko dla siebie. Szlak zaczyna się i kończy na Whangaparapara Road.

Great Barrier Island
Great Barrier Island
Great Barrier Island

Wietrzny Kanion & Góra Hobson’a (Windy Canyon & Mt Hobson)

Najbardziej malowniczy krótkodystansowy szlak na wyspie. Docieram do Wietrznego Kanionu około 10 minut po zejściu z Aotea Road, a następnie kontynuuję trekking przez kolejne 2 godziny do najwyższego punktu na wyspie – Góry Hobson’a (621 m n.p.m). Widoki są wspaniałe i żadne zdjęcie nie oddaje atmosfery tego miejsca. Koniecznie się tam wybierz!

Track to Mount Hobson
Great Barrier Island
Great Barrier Island

Punkt widokowy Ruahine (Ruahine Lookout)

Mimo informacji „tylko dla 4×4”, ryzykuję podróż autem do Przylądka Carrier. Droga jest całkiem w porządku, ale wiedzie stromo w dół. Wydostanie się w górę po intensywnych opadach deszczu może rzeczywiście być trudne bez napędu na cztery koła. Stamtąd podążam szlakiem do Zatoki Johnson’a, a następnie zaczynam strome podejście do punktu widokowego. Ilość pajęczyn, które zgarniam po drodze przywołują myśl, że chyba jestem pierwszym turystą na tym szlaku od kilku tygodni. Z punktu widokowego Ruahine rozpościera się przyzwoita panorama, ale nie zapierająca dech w piersiach. Wracam na parking tą samą drogą. Szlak jest dość stromy i wiedzie przez gęsty las. Na całą wycieczkę zaplanuj około 3 – 4 godzin.

Great Barrier Island
Great Barrier Island
Great Barrier Island

Punkt widokowy wielorybników (Whalers Lookout)

Część wyspy Great Barrier wysunięta najbardziej na południe. Zatrzymuje się tam po drodze do punktu widokowego Ruahine. Korzystając z malowniczo położonej ławeczki, robię dłuższą przerwę na kanapkę i czekam na odrobinę szczęścia by zobaczyć przepływającego wieloryba. Niestety, tym razem jednak szczęście nie jest po mojej stronie.

Great Barrier Island
Great Barrier Island

Inne szlaki trekkingowe

Szlak na Górę Hobson’a to zaledwie jedna z wielu malowniczych opcji na piesze wycieczki. Warto wziąć pod uwagę alternatywy, które moga być zaledwie kilkugodzinną rozgrzewką:

  • Szlak Linii Tramwajowej (Tramline Track, 6 godzin) – wiodący wzdłuż starej linii tramwajowej używanej przez Kauri Timber Company w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku.
  • Harataonga Coastal Walk (4-5 h w jedną stronę) – łatwa i płaska ścieżka ze wspaniałymi widokami na wybrzeże.

…jak i wielodniową przygodą:

  • Szlak Aotea (Aotea Track, 2-3 dni) – szef wszystkich szlaków na wyspie, pętla o długości 25 km okrążająca centralny obszar górski. Po drodze są dwa schroniska, w których można spędzić noc.

Plaże i zatoki

Jeśli lubisz błogi relaks na plaży, wyspa Great Barrier jest doskonałym wyborem. Populacja stałych mieszkanów wynosi około 600, a liczba turystów, szczególnie w letnie weekendy, może przekroczyć 1000. Z łatwością znajduję jednak miejsca tylko dla siebie, bez nikogo w zasięgu wzroku. Wschodnie wybrzeże to szerokie plaże z białym piastkiem i dobrymi warunkami dla surferów: Whangapoua Beach, Haratonga Beach, Awana Beach, Kaitoke Beach lub Medlands Beach. Tutaj czuję moc oceanu! Zachodnie Wybrzeże jest z kolei usiane spokojnymi zatokami, popularnymi wśród żeglarzy: Karaka Bay, Katherine Bay, Whangaparapara lub Okupu Bay. Do większości z nich prowadzą szutrowe drogi, nie wymagające auta 4×4.

Port Fitzroy oraz Sanktuarium Glen (Glen Sanctuary)

Do Portu Fitzroy przypływa promu z Auckland CBD. Znajduję tam sklep, punkt informacyjny oraz stację paliw. Szlak Starej Kobiety (Old Lady Track; 45 min – 1h) to świetny sposób na rozprostowanie nóg. Nieco dalej szlak poboczny prowadzi do punktu widokowego Lookout Rock (30 min) ze wspaniałą panoramą portu. Warte odwiedzenia jest również Sanktuarium Glenfern (Glenfern Sactuary), na terenie zabezpieczonym przed drapieżnikami. Oferuje szeroki wybór spacerów zarówno niezależnych jak i tych z przewodnikiem. Dzięki temu oglądam zagrożone gatunki ptaków, które tu czują się bezpiecznie. Pętla prowadząca wokół tego obszaru jest najbardziej popularna.

Wskocz do wody!

Do wyboru jest mnóstwo sportów wodnych: surfing, kajakarstwo, wędkarstwo lub nurkowanie. Liczne zatoki są rajem dla miłośników jachtów. Możesz także wybrać ten najtańszy sposób – zrelaksuj się w gorących źródłach Kaitoke lub na jednej z wielu malowniczych plaż z białym piaskiem.

Czy warto wybrać się na wyspę Great Barrier?

Tak, zdecydowanie! Wyspa Great Barrier oferuje coś dla każdego. Wędrowcy podążą świetnymi szlakami a miłośnicy plaży zrelaksują się na białym piasku wpatrująć w niebo. Niebo, na którym w nocy pojawi się niezliczona ilość gwiazd oraz Droga Mleczna. Przeżyj nawet połowę tego, co wyspa ma do zaoferowania, a na pewno nie pożałujesz!

Zachęcam do zadawania pytań w komentarzach 🙂