Koh Jum to spokojna wyspa położona w prowincji Krabi. Plaże są tu długie i bardzo często zupełnie puste, ceny noclegów są bardziej niż przystępne, a mieszkańcy są wyluzowani. Nie jest to jednak miejsce na imprezy, więc jeśli to jest Twoim celem podróży, lepiej wybrać się gdzie indziej. Dla tych, którzy lubią ciszę i lokalizację poza utartym turystycznym szlakiem, Koh Jum jest doskonałą opcją na spędzenie części urlopu.
Jak dostać się na Koh Jum?
Transfer na Koh Jum jest możliwy promem, łodzią motorową lub charakterystyczną w Tajlandii łodzią typu longtail. Przed pandemią COVID-10 promy kursowały między Krabi Town a Koh Lanta, zatrzymując się na Ko Jum, która znajduje się między nimi. W czasie pandemii, a nawet podczas pisania tego posta (15.04.2022) taka opcja nie jest możliwa. Lepiej na bieżąco dopytać w jednym z biur podróży by uzyskać aktualne informacje. Oczywiście nadal można czarterować łodzie typu longtail, ale będzie to dość kosztowna opcja, jeśli nie podróżuje się w większej grupie.
Sposobem na dotarcie z Krabi na Ko Jum, który ja wybrałem, jest łódź publiczna z portu / molo Laem Kruat. Znajduje się on około 30 minut jazdy od lotniska. Łodzie typu longtail odpływają do Koh Jum co godzinę. Cena to 100 bahtów za osobę, plus dodatkowa opłata, jeśli chcesz zabrać na pokład własny skuter. Ja tak zrobiłem, ponieważ z Krabi Town do Laem Kruat dotarłem właśnie na dwóch kółkach. Jedyną wadą było to, że ostatnia łódź powrotna była o 15:30, więc jeśli planujesz tylko jednodniową wycieczkę, przyjedź na molo jak najwcześniej.
Kiedy jechać?
Najlepszy czas na wizytę na Koh Jum jest taki sam jak w przypadku wszystkich innych wysp Morza Andamańskiego: od grudnia do kwietnia. Pogoda jest stabilna, a deszcz jest rzadkością. Jeśli planujesz wyjazd poza sezonem, sprawdź opcje transportu i dostępność zakwaterowania z dużym wyprzedzeniem.
Jak długo zostać na Koh Jum?
Jest to mała wyspa, więc powiedziałbym, że 1 pełny dzień powinien wystarczyć na zobaczenie wszystkich ciekawych miejsc. Jeśli jednak chcesz bardziej wchłonąć atmosferę tej lokalnej społeczności i po prostu odpocząć na plaży, rozważ pozostanie tu na 1-2 noce. Na pewno nie pożałujesz.
Gdzie się zatrzymać?
Kurorty znajdują się głównie w południowej części Koh Jum, wzdłuż Golden Pearl Beach / Long Beach. Nie polecam żadnego, ponieważ nie nocowałem na wyspie, ale nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem tego, czego szukasz poprzez booking.com lub agoda.com
Poruszanie się po Koh Jum
Opcje się ograniczone do wypożyczenia skutera lub zorganizowania tuk-tuka z kierowcą na molo. Rower też może być fajny, ponieważ teren jest w większości płaski, ale wciąż jest gorąco jak diabli.
Miejsca warte odwiedzenia na Koh Jum
Wioska Koh Jum
Jest to największa wioska na wyspie z kilkoma sklepami i restauracjami, a także wypożyczalnią skuterów i agencjami turystycznymi oferującymi wycieczki i opcje transferu. Uważam, że najlepiej po prostu wybrać się tu na spacer i obserwację lokalnego stylu życia.
Golden Pearl Beach oraz Long Beach
Długa piaszczysta plaża oraz krystalicznie czysta woda pod błękitnym niebem. Brzmi idyllicznie? Takie właśnie jest! Dla bardziej aktywnych warto wybrać się na spacer na wschodni kraniec wyspy z maleńką wyspeką Ko Pe Lat znajdującą się tuż przed nim.
Ao Si Beach oraz Magic Beach
Kolejne dobre miejsce do pływania i wypoczynku w słońcu. Również miejscowi lubią spędzać tu czas, więc można przyjrzeć się, toczy się życie na wyspie. A toczy się powoli 🙂
Coconut Beach
Dobre miejsce do oglądania zachodu słońca, przeważnie kompletnie puste. Niestety śmieci są tu dużym problemem.
Sunset Beach oraz Secret Beach
Te dwie plaże są bardziej odległe i trudniej dostępne, ponieważ prowadzi do nich mocno wyboista szutrowa droga. Plusem jest to, że najprawdopodobniej będziesz na nich sam. Od lutego 2022 r. budowana była nowa droga prowadząca do pobliskiego kurortu, więc myślę, że w przyszłości dojazd będzie łatwiejszy, więc i plaże staną się popularniejsze.
Czy warto wybrać się na Koh Jum?
Jeśli szukasz spokojnego miejsca, z dala od tłumów turystów, z lokalną społecznością oraz nie nastawiasz się na robienie o wiele więcej niż leżenie w hamaku na plaży i snurkowanie w morzu, to zdecydowanie warto przyjechać na Koh Jum. Jeśli jednak wolisz bardziej żywe miejsca, to Koh Lanta lub Ao Nang, oba z dużo większą liczbą opcji na wycieczki po okolicy, ale także większą liczbą turystów, będą lepszym wyborem.
Albarracín to małe miasteczko z nieco ponad tysiącem mieszkańców na południowym krańcu Aragonii. Podobnie jak Teruel, o którym pisałam w poprzednim poście , totalnie skradło moje serce! Oba punkty na mapie dzieli mniej niż 40 kilometrów i można je łatwo zwiedzić jedno po drugim.
Historia miasta sięga czasów starożytnych, kiedy to Rzymianie założyli tu jeden ze swoich obozów warownych, zwany Lobetans. W I wieku n.e. zbudowali 18-kilometrowy akwedukt, który jest jednym z najbardziej imponujących systemów hydraulicznych na Półwyspie Iberyjskim. W IX wieku n.e. miasto zostało podbite i zajęte przez Arabów, a następnie przejęte przez dynastię Banu Razin, która ustanowiła niezależny taifat. W rzeczywistości uważa się, że obecna nazwa miasta pochodzi od wyrażenia: Al-Bani-Razin, co oznacza dzieci Razina.
Terytorium zostało zajęte przez Almoravidów w 1104 roku. Od 1167 do 1300 roku Albarracín był niezależnym zwierzchnictwem znanym jako Sinyoría d’Albarrazín, który powstał po podziale Taifa Albarracín pod kontrolą Pedro Ruiza de Azagra. Ostatecznie został zdobyty przez Piotra III Aragońskiego w 1284 roku, a rządząca rodzina, ród Azagra, został obalony. Ostatnią osobą, która faktycznie posiadała tytuł Señor de Albarracín, był Juan Núñez I de Lara, chociaż jego syn, Juan Núñez II de Lara, nadal pretendował do tytułu do 1300 roku, kiedy miasto i jego ziemie zostały oficjalnie włączone do Królestwa Aragonii [wikipedia.com].
Proponuję zostać w mieście przynajmniej na 1 noc, zwłaszcza jeśli chcesz wybrać się na piesze wycieczki po okolicy (co zdecydowanie polecam). Doskonałym przykładem są ruiny rzymskiego akweduktu, czy szlaki Paseo Fluvial lub Sendero del Arrastradero z prehistorycznymi malowidłami naskalnymi.
Gdzie się zatrzymać?
Z pełnym przekonaniem mogę polecić Hotel Messon del Galo, położony przy głównej ulicy z dwoma dużymi płatnymi parkingami w pobliżu. Pokój jednoosobowy z szybkim internetem i łazienką kosztował mnie około 35 EUR (w październiku 2021).
Co zobaczyć w Albarracin?
Mury miejskie – Podziwiaj wspaniałą panoramę miasta i okolicznych wzgórz z wieży Torre del Andador, najwyższego punktu murów. Wspinanie się po konstrukcji jest zabronione i wierzcie mi, widoki są równie świetne nawet z niższego poziomu. Zwiedzanie jest bezpłatne.
Panorama miasteczka Albarracin oraz otaczających je murówMury miejskie oraz pobliska droga w jesiennej odsłonie
Zamek – Zbudowany w IX wieku jako muzułmański posterunek wojskowy, dziś można go zwiedzać tylko z przewodnikiem w bardzo ograniczonych godzinach otwarcia, co jest nieco zniechęcające. Zapytaj o więcej szczegółów i bilety w centrum informacyjnym.
Katedra (Catedral del Salvador) – kościół rzymskokatolicki jednonawowy, zbudowany w latach 1572 – 1600 na pozostałościach romańskiej świątyni z XII wieku. Można go zwiedzać tylko z przewodnikiem.
Widok na miasto……oraz otaczające je wzgórzaCo za kolory! Jesień przybyła!
Muzeum (Museo de Albarracin) – Znajduje się w starym budynku szpitala z XVIII wieku. W czasie wojny domowej budynek służył jako więzienie powiatowe, a następnie został przekształcony w muzeum. Przedstawia historię Albarracín, zarówno okresy islamskie i chrześcijańskie, jak i nowożytne i współczesne w formie różnych dioram. Niestety wszystkie opisy są wyłącznie w języku hiszpańskim.
Muzeum Diecezjalne (Museo Diocesano) – Znajduje się w starym Pałacu Biskupim, tuż obok katedry. Muzeum prezentuje kolekcję sztuki sakralnej.
Muzeum Zabawek (Museo de Juguetes) — Wizyta tutaj może być dobrym pomysłem, zwłaszcza jeśli podróżujesz z dziećmi. Znajduje się trochę poza głównym szlakiem turystycznym, ale w Albarracin wszystko jest w zasięgu spaceru.
Casa de la Julianeta – Najbardziej charakterystyczny budynek w mieście, a także najczęściej fotografowany, więc jeśli chcesz uzyskać idealne ujęcie bez tłumów wokół, przyjdź wcześnie rano. Jest wykonany z gipsu i drewna, co jest typowe dla stylu w jakim budowano w Albarracin.
Casa de la Julianeta oraz inny typowy dom w Albarracin
Plac Główny (Plaza Mayor Albarracín) – Główny plac otoczony przepięknymi budynkami, w tym XIV-wiecznym ratuszem.
Casa – Museo Albarracín – Dom z XVII wieku, należący niegdyś do rodziny Pérez i Toyuela. Wnętrze zdecydowanie warto odwiedzić, ale znowu możliwe jest to tylko z przewodnikiem.
Wieża Dona Blanca – Została zbudowana w XIII wieku jako część systemu obronnego Albarracin. Ma trzy piętra, na których czasami odbywają się małe wystawy fotograficzne, ale większość ludzi przychodzi dla punktu widokowego na górze. Niestety w dniu mojej wizyty wieża była zamknięta.
Szlaki piesze w okolicy
Akwedukt rzymski – Jeden z najważniejszych systemów hydraulicznych na Półwyspie Iberyjskim, zbudowany w I wieku n.e. przez Rzymian. Ma prawie 25 kilometrów długości i początkowo biegnie nad rzeką Gwadalawiar na trasie Albarracin – Gea – Cella. Wzdłuż drogi znajduje się kilka punktów do zwiedzania, ale według mnie najlepszy to ten tuż za Gea de Albarracin, gdzie można podziwiać wspaniałe mury z tunelami w środku. Jest oznaczony w Mapach Google jako Acueducto romano en Barranco de los Burros i można tu łatwo dojechać samochodem. To imponujące, co ludzie byli w stanie zbudować tak dawno temu bez nowoczesnych narzędzi! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o historii tego miejsca, zatrzymaj się przy Centro de Interpretacion w Gea de Albarracin.
Widoki w okolicy akweduktu
Szlak Paseo Fluvial – Pętla wzdłuż rzeki Rio Guadalaviar, rozpoczynająca się w Parku Miejskim. Szlak ma około 2 km długości i jest oceniany jako łatwy.
Szlak Sendero del Arrastradero – Cały obszar Pinares de Rodeno słynie z prehistorycznych malowideł naskalnych, takich jak bydło, konie czy postacie ludzkie. W okolicy jest wiele ciekawych szlaków, ale ponieważ kończył mi się czas, zdecydowałem się wybrać właśnie Sendero del Arrastradero o długości 2,5 km. Po drodze lub w zasięgu krótkiego zejścia ze szlaku można zobaczyć kilka miejsc z malowidłami, które są chronone metalową kratą. Czasami naprawdę trudno jest dostrzec to, co przedstawiają tablice informacyje. Być może konieczna jst wyobraźnia! Na szlaku jest też ładny punkt widokowy z panoramą Aragonii.
Malowidło skalne z postacią ludzką….…oraz kolejne przedstawijące bydłoPunkt widokowy na szlaku Sendero del Arrastradero Punkt widokowy na szlaku Sendero del Arrastradero
Nie wiedziałem, czego się spodziewać po hiszpańskim regionie Aragonii. Saragossa była w porządku, ale nic zapierającego dech w piersiach, a Teruel? Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym mieście, ale planowałem jeszcze jeden przystanek w drodze do bardziej turystycznego Albarracín. Jakie miałem szczęście! Uwielbiam to uczucie, gdy po przyjeździe do raczej małego miasteczka na prosty nocleg bez wysokich oczekiwań, nagle staje się ono jednym z najciekawszych punktów mojej podróży. I tak było ze stolicą architektury mudejar.
Z historycznego punktu widzenia, poza fascynującym okresem wpływów muzułmańskich i rozwoju architektury mudejar (co wyjaśnię dalej), Teruel ma również kilka ciemnych kart napisanych w okresie hiszpańskiej wojny domowej, kiedy to znaczna część miasta została zniszczona w wyniku ciężkiego ostrzału artyleryjskiego i bombardowania. Bitwa pod Teruel trwała od grudnia 1937 r. do lutego 1938 r. i pochłonęła około 140 000 ofiar, co czyni ją jedną z najtragiczniejszych potyczek tej wojny.
Proponuję zarezerwować przynajmniej jedną noc, zwłaszcza jeśli chcesz wybrać się na piesze wycieczki (zdecydowanie polecam). Cañon Rojo Teruel i Camino Natural del Rio Guadalaviar znajdują się tylko kilka minut jazdy od centrum, a widoki są po prostu niesamowite.
Canon Rojo, łatwo dostępny z centrum Teruel
Gdzie się zatrzymać?
Mogę w pełni polecić Hostal Aragon, położony tuż obok Plaza de El Torico. Pokój jednoosobowy z szybkim internetem, małym biurkiem i prywatną łazienką kosztował mnie około 30 EUR (w październiku 2021).
Architektura
Styl mudejar jest wyjątkowy w Hiszpanii i przypomniał mi podróż po Andaluzji rok wcześniej, gdzie ślady silnych wpływów muzułmańskich są nadal wyraźnie widoczne.
W wyniku rekonkwisty, czyli długiej serii bitew prowadzonych przez państwa chrześcijańskie w celu wypędzenia muzułmanów, od połowy VIII do XIV wieku, miasta i wsie jedna po drugiej wracały w ręce chrześcijan. Niektórym muzułmanom pozwolono jednak pozostać w Iberii i początkowo nie zostali nawróceni na chrześcijaństwo ani wygnani. Zamiast tego ich umiejętności zostały wykorzystane do tworzenia elementów dekoracyjnych nawiązujących do sztuk islamu (np. kaligrafii, skomplikowanej geometrii i form roślinnych), które później zostały połączone z chrześcijańskimi stylami architektonicznymi. Chodzenie po ulicy Teruel jest przeżyciem samym w sobie i lepiej przygotuj aparat!
Legenda o kochankach z Teruel
Historia rozgrywa się w XIII wieku, kiedy Juan Diego de Marcilla i Isabel de Segura zakochali się w sobie bez pamięci. Oboje pochodzili z różnych klas społecznych, a ojciec Isabel odmówił oddania ręki córki mężczyźnie bez pieniędzy. W wyniku negocjacji, Diego dostał 5 lat na zebranie odpowiednich funduszy. W przeciwnym razie, małżeństwo Isabel zostanie zaaranżowane z kimś bardziej odpowiednim. Diego wyjechał.
Po powrocie do miasta 5 lat później, odkrył, że Isabel wyszła za mąż dzień przed jego przyjazdem. Nie zdawał sobie sprawy, że spóźnił się o jeden dzień, ponieważ dzień, w którym doszło do porozumienia, również zaliczał się do pięcioletniego limitu. Pech, prawda? Cóż, teraz zaczyna się ta dramatyczna część 🙂
Diego poprosił Isabel o pocałunek, ale odmówiła z lojalności wobec swojego nowego męża. Tym samym i dosłownie, złamała mu serce, w skutek czego zmarł. Na jego pogrzebie smutek Isabel był tak silny, że postanowiła dać Diego pocałunek, którego tak bardzo pragnął w życiu. I kiedy to zrobiła… sama również umarła.
Historia dwojga kochanków zainspirowała mieszkańców Teruel do żądania wspólnego pochówku, aby przynajmniej po śmierci kochankowie mogli być razem. Ta prośba została przyjęta przez kościół. Sława pary szybko rozprzestrzeniła się po Hiszpanii. W 1560 dwie mumie zostały ekshumowane i umieszczone w grobowcach, gdzie spoczywają do dziś, a rzeźbione postacie na wiekach wyciągają ku sobie dłonie ale ostatecznie się nie dotykają.
Grobowce kochanków z Teruel
Legenda o Dwóch Wieżach
Kolejna legenda a w roli głównej co? Oczywiście miłość! Tym razem chodzi o dwóch muzułmańskich architektów, Abdalę i Omara, którzy pracowali w Teruel na początku XIV wieku. Chrześcijanie szukali kogoś, kto chciałby zbudować wieże przy kościołach San Martín i Salvador, a wspomniana dwójka dostała to zadanie.
A potem… pojawia się piękna kobieta imieniu Zoraida. Obaj mężczyźni zakochują się w niej, a ona sama nie jest w stanie zdecydować, którego z nich daży większym uczuciem. Wtedy ojciec Zoraidy wpadł na genialny pomysł. Ten, kto w najkrótszym czasie zbuduje najpiękniejszą wieżę, dostanie rękę jego córki.
Omar zakończył pracę jako pierwszy, ale nie został zwycięzcą. Wieża San Martín nie była idealnie prosta! W rezultacie, Zoraida poślubiła Abdalę i oboje podziwiali widoki z wybudowanej przez niego Wieży El Salvador.
Miejsca warte zobaczenia w Teruel
Fundacion Amantes – Zdecydowanie najpopularniejsza atrakcja turystyczna w mieście. Oprócz Mauzoleum Zakochanych, gdzie można zobaczyć słynne alabastrowe grobowce Juana Diego de Marcilla i Isabel de Segura, można odwiedzić kościół San Pedro z pięknym ozdobnym sufitem w złote gwiazdy, a także krużganek i ogród.
Bilet łączony na wszystkie atrakcje kosztuje 9 EUR, co moim zdaniem jest dość wygórowaną ceną jak na to, co to miejsce ma do zaoferowania. Audioprzewodnik jest wliczony w cenę.
Do kompleksu należy również Wieża San Pedro, która jest najstarszą z wież w stylu mudejar w mieście, ale niestety w dniu mojej wizyty nie była dostępna dla zwiedzających.
Grobowce kochanków z TeruelZdobiony sufit w kościele San Pedro
Catedral de Santa Maria de Mediavilla and Museo de Arte Sacro – Katedra została zbudowana w tym samym miejscu, w którym kiedyś stał kościół Santa María de Mediavilla. Najbardziej reprezentatywny dla tego okresu jest dach nawy głównej ze względu na swoją konstrukcję i dekoracje. Ma 32 metry długości i pochodzi z XIV wieku. Kopuła w nawie głównej została zbudowana w XVI wieku. Wieżę w stylu mudejar zaczęto wznosić w 1257 roku, co czyni ją jedną z najstarszych wież w tym stylu w Hiszpanii. Ma trzy kondygnacje mocno ozdobione charakterystycznymi płytkami.
Jedyne, co mi się nie podobało, to fakt, że nie można zwiedzić samego budynku katedry, ale trzeba kupić bilet łączony w pakiecie z muzeum, które mnie specjalnie nie interesowało. Koszt to 6 EUR .
Torre de El Salvador – Wieżę ukończono najprawdopodobniej w pierwszej ćwierci XIV wieku, imitując inną tego typu konstrukcję o nazwie San Martin. Na górze znajduje się punkt widokowy, a na trzech piętrach proste wystawy, również w języku angielskim. Wejście kosztuje 2,5 EUR.
Torre de San Martin – Mimo, że wygląda bardzo podobnie do Torre de El Salvador i nie można wejść na górę, nadal warto się przy niej zatrzymać i podziwiać kolejny spektakularny przykład architektury mudejar. Projekt został ukończony w 1316 roku i włączony w mury miejskie w XVI wieku.
Museo Provincial – Doskonałe, darmowe muzeum z bogatymi zbiorami artefaktów od czasów prehistorycznych po współczesność.
Aljibe Medieval – Ruiny starej studni, która służyła przechowywania deszówki. Wizyta obejmuje prezentację audiowizualną o historii Teruel, a wstęp kosztuje tylko 1,3 EUR.
Plaza de El Torico – Piękny plac otoczony przepięknymi budynkami i mnóstwem restauracji. Znajduje się tam jeden z najbardziej znanych zabytków Teruel. To bardzo mały posąg byka na szczycie wysokiej kolumny, od którego plac wziął swoją nazwę.
La Escalinata – To dzieło w stylu neo-mudejar zostało zbudowane w latach 1920-1921, aby połączyć Plaza del Óvalo na górze z dworcem kolejowym na dole. W centrum schodów można podziwiać herb miasta oraz dzieło Aniceto Marinas, które prezentuje słynną historię kochanków z Teruel, opisaną na początku posta.
La Escalinata
Aqueduct of Los Arcos – Zbudowana w latach 1537-1558, dwupoziomowa konstrukcja. Dolny poziom akweduktu służy do dziś jako kładka dla pieszych, natomiast górny służył swego czasu do transportu wody.
Poranne światło w okolicach akweduktu
Viaducto de Fernando Hué – Imponujące dzieło architektoniczne ukończone w 1929 r., łączące stare miasto Teruel z jego nowszą częścią.
Szlaki piesze w okolicy
Cañon Rojo Teruel – Jeśli chcesz poczuć się jak na planie westernu, ten kanion jest idealnych miejscem. Suchy krajobraz jest naprawdę wyjątkowy, szczególnie charakterystyczne czerwonawe formacje z gliny i prawie pionowe ściany górujące nad głową zwiedzających.
To spektakularne miejsce znajduje się około 5 kilometrów od Teruel, więc można tam po prostu podejść, podjechać rowerem lub samochodem. Wybrałem tę ostatnią opcję, podążając drogą N330 i w pewnym momencie skręcając w prawo w drogę gruntową. Miejsce jest dobrze oznaczone w Google Maps.
Na miejscu, sugeruję korzystanie z aplikacji mobilnej AllTrails. Można zrobić okrężny szlak lub po prostu spacerować po tym miejscu bez większego celu przez godzinę lub dwie, robiąc świetne zdjęcia. Oznakowanych tras brak, ale ścieżki są dobrze widoczne.
Jeden z najlepszych widoków w Kanionie Rojo Charakterystyczne formacje z glinyMiejsce jest raczej poza utartym szlakiem – spotkałem tylko dwie osoby!Imponujące pionowe ścianyPanorama Aragonii
Camino Natural del Rio Guadalaviar – Piękna trasa wzdłuż rzeki Guadalaviar, prowadząca z San Blas do zalewu Arquillo. To nieco ponad 3 km w jedną stronę, z możliwością powrotu inną drogą, która biegnie znacznie wyżej wzdłuż krawędzi kanionu, z ładnymi widokami na okolicę Teruel. Wszystkie trasy są bardzo dobrze oznakowane.
Mostek nad rzeką GuadalaviarJesienny klimat na szlaku Zalew ArquilloPanoramiczne widoki z górnej ścieżki
Niegdyś starożytna wioska rybacka, a dziś jedna z najbardziej turystycznych miejscowości na wybrzeżu Costa Blanca. Dzięki swojej lokalizacji, Calpe może być świetną bazą wypadową do eksploracji całego regionu. Do Alicante można dotrzeć w około godzinę, do Walencji w półtorej, a w pobliżu są też inne urocze miasteczka, takie jak Denia, Xabia, Gandia, Altea lub bardziej imprezowy Benidorm.
Wejście na Ifach Rock
Miasto leży u podnóża strzelistej skały Ifach i ciężko oprzeć się wrażeniu, że panorama z jej szczytu musi być fantastyczna. Na szczęście prowadzi tam szlak! Skała ma 332 metry wysokości i na jej zdobycie licz około 2,5 godziny (w dwie strony). Pierwsza część trasy to dość łatwa rozgrzewka prowadząca aż do tunelu. Nie daj się jednak zmylić, tuż za nim rozpoczyna się znacznie trudniejszy i bardziej wymagający fragment z dużymi i często śliskimi kamieniami. Dobre obuwie jest absolutnie niezbędne! Zanim odbijesz w prawo na szczyt, warto podejść kawałek prosto do punktu widokowego Mirador de Carabineros.
Następnie cofnij się do skrzyżowania szlaków i skręć w kierunku szczytu. Stamtąd, w pogodny dzień, podobno można zobaczyć nawet Ibizę. W przeszłości Peñon d’Ifach był wykorzystywany jako punkt obserwacyjny do wykrywania nadciągających piratów i ostrzegania lokalnej społeczności.
Inne interesujące miejsca
Playa Arenal Bol – Najpopularniejsza plaża w mieście, ale jest bardzo długa, więc zawsze znajdzie się miejsce. W pobliżu znajduje się wiele restauracji i sklepów, a żeby znaleźć się w centrum miasta wystarczy krótki spacer.
Playa Arenal Bol
Platja de la Fossa – Kolejna piękna plaża z czystą, błękitną wodą i restauracjami wzdłuż promenady.
Schody Hiszpańskie – Urocza uliczka ze schodami pomalowanymi w hiszpańskie barwy.
Calle de PuchaltKolorowe dekoracje rozwieszone nad ulicą
Torreó de la Peça – Pozostałości bastionu obronnego, w którym zainstalowano dział artylerii, broniący miasta przed atakami Maurów. W środku znajduje się małe muzeum, ale godziny otwarcia są mocno ograniczone, a komentarze mówią, że ekspozycja jest tylko w języku hiszpańskim.
Edificio La Muralla Roja – Budynek mieszkalny w pobliżu klifu w La Manzanera, zaprojektowany przez Ricardo Bofilla i ukończony w 1973 roku. Jego czerwona fasada kontrastuje z różowymi i niebieskimi wnętrzami. Niestety jest to teren prywatny, niedostępny dla turystów. Zachowaj dystans i respektuj prywatność mieszkańców.
Edificio La Muralla Roja Edificio La Muralla Roja Edificio La Muralla Roja
Edifici Xanadú – Kolejne ciekawe miejsce dla miłośników architektury zaprojektowane przez Ricardo Bofilla i ukończone w 1968 roku. Podobnie jak Edificio La Muralla Roja, jest to budynek mieszkalny, więc wejście do środka nie wchodzi w grę.
Edifici XanadúEdifici Xanadú
Cala La Manzanera – Kamienista plaża tuż u podnóża Edificio La Muralla Roja. Doskonałe widoki na Penyal d’Ifac.
Passeig Ecològic de Benissa – Trasa piesza mijające liczne zatoczki z tablicami informacyjnymi. Rozpoczyna się w północnej części Calpe, w pobliżu Cala de la Fustera. Około 3,5 km w jedną stronę.
Salinas de Calpe – Zasolona laguna położona w centrum miasta. Przez setki lat teren ten był eksploatowany przez przemysł solny, działność zakończyła się w 1988 roku. Obecnie jest to ważne siedlisko wielu gatunków zwierząt, m.in. flamingów.
Panorama na centrum miasta oraz lagunę
Mirador Morro de Toix & Antenas de Toix – Zdecydowanie jeden z najlepszych widoków na Calpe. Cała trasa to około 3 kilometry w obie strony.
Punkt widokowy Mirador Morro de Toix!
KanionMascarat – Niesamowita i bardzo łatwa wędrówka. Zostaw samochód przy Platja Mascarat i podążaj oznakowanym szlakiem. Pierwszy most zbudowano w tym rejonie, aby umożliwić łatwiejszą komunikację i transport towarów między Alteą a Calpe. Obecnie nie jest już używany, ale tuż obok widać nowszą konstrukcję. Nieco dalej jest też most kolejowy i co jakiś czas pociągi przejeżdżają tuż nad głową turystów. Kontynuując prosto, wkrótce wąwóz zwęża się tak bardzo, że nie da się przejść dalej. Wróć tą samą drogą i na koniec zrelaksuj się na plaży Mascarat.
Seria trzech mostów w MascaratMost kolejowy
Co ciekawe, nazwa wąwozu oraz mostu wzięła się od częstej obecności w tej okolicy zamaskowanych bandytów, którzy rabowali dyliżanse wykorzystując utrudnienia przejazdu.
Możesz także podjąć wyzwanie i wspiąć się na Castell del Mascarat. Będziesz musiał podciągać się na linach, które są rozwieszone na szlaku ze względów bezpieczeństwa, ale najwyraźniej nie jest to takie trudne, jak się wydaje, przynajmniej według internetowych opinii. Mimo, że obecnie zamek to tylko jedna ściana z graffiti, widoki są podobno spektakularne. Ja odpuściłem ze względu na braku czasu.
Nowy most drogowyStary most, nie będący już w użyciu
Wiele osób twierdzi, że Flores to najpiękniejsza z wysp archipelagu Azorów. Dla mnie, każda nich jest zupełnie inna i warta zobaczenia, ale to prawda, że pisząc ten post czuję szczególne podekscytowanie! Flores oznacza „kwiaty”, a jeśli chodzi o naturę, wyspa w pełni zasługuje na swoją nazwę. Wodospady, jeziora wulkaniczne, klify. To wszystko jest tu obecne i to w najwspanialszej formie.
Wraz z maleńkim Corvo, Flores tworzy zachodnią grupę wysp archipelagu Azorów. Diogo de Teive i jego syn João de Teive odkryli ją późnym latem 1452 roku. W nagrodę otrzymali koncesję na działalność w obszarze uprawy i przetwórstwa trzciny cukrowej na Maderze.
Co ciekawe, wyspa Flores jest najbardziej wysuniętym na zachód punktem nie tylko Archipelagu Azorów, ale całego kontynentu europejskiego, mimo że wraz z Corvo leżą już na płycie tektonicznej Ameryki Północnej, a nie płyty europejskiej, jak reszta wysp Azorów.
Wyspę Flores odwiedziłem podczas mojej 4-miesięcznej podróży w czasach pandemii, kiedy korzystając z pracy zdalnej, spędziłej najpierw 2 miesiące na Maderze, a później kolejne 2 miesiące właśnie na Azorach. Graciosa to jedyna wyspa, której nie udało mi się zobaczyć, ale czy nie jest to dobry powód, aby pewnego dnia tam wrócić? Bez wątpienia!
Na jak długo zatrzymać się na wyspie?
Powiedziałbym, że 3-4 pełne dni powinny wystarczyć na zwiedzenie wszystkich ciekawych miejsc i przejście kilku szlaków. Pamiętaj, że pogoda na Azorach jest nieprzewidywalna, a jeśli masz pecha to centralna część, w której są piękne jeziora, czyli jedna z głównym atrakcji wyspy, może być spowita gęstą mgłą przez cały okres pobytu.
Aplikacja mobilna SpotAzores to świetne narzędzie do podglądu na żywo obrazu z kamerek i monitorowania sytuacji pogodowej na Azorach. To dzięki niej udawało mi się wybierać kolejny cel wycieczki tak by nie być zawiedzionym po dotarciu na miejsce. W przypadku słabej widoczności w centralnej części wyspy, staraj się trzymać bliżej wybrzeża, gdzie zazwyczaj jest mniej pochmurno.
Gdzie przenocować?
Ze względu na pracę zdalną zawsze szukam prywatnego pokoju z szybkim internetem. Najlepszy stosunek jakości do ceny oferowała osoba prywatna poprzez portal AirBnb – Valentina. Dom położony był w małej miejscowośći Fazenda das Lajes, więc wypożyczenie auta jest raczej niezbędne. Dodatkowo, jest dostęp do lodówki, pralki, dobrze wyposażonej kuchni, a także darmowy parking wzdłuż ulicy. Pokój jest prosty, ale bardzo czysty i przytulny. Lazienka znajduje się na korytarzy i jest wspóldzielona z innymi gośćmi. W pełni polecam!
Poruszanie się po Flores
Podobnie jak na wszystkich innych wyspach archipelagu Azorów, wypożyczenie samochodu wydaje się niezbędne, aby dotrzeć do wszystkich ciekawych miejsc. Kilka razy korzystałem z usług firmy Autatlantis i mogę ją w pełni polecić. Cena zawsze wynosiła około 16-20 EUR za dzień (bez dodatkowego ubezpieczenia), a samochody, które miałem to Toyota Yaris, Citroen C1 lub Smart. Dostępne są też większe, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę. Odbiór i zwrot były sprawne i szybkie.
Inną popularną wypożyczalnią jest Ilha Verde, jednak opinie klientów są mieszane i nigdy nie zdecydowałem się skorzystać z ich oferty.
Jeśli nie masz prawa jazdy, możesz spróbować autostopu, ale musisz uzbroić się w cierpliwość i liczyć na trochę szczęścia. Alternatywą są autobusy publiczne, ale jeżdzą one rzadko.
Wodospad Poço Ribeira do Ferreiro
Na co warto zwrócić uwagę?
Pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba być przygotowanym na wszystko. Zawsze miej przy sobie przeciwdeszczową kurtkę lub parasol. Zainstaluj aplikację mobilną SpotAzores i miejsca, w których widoczność jest słaba, odłóż na później. W przeciwnym razie stracisz czas, a i tak nic nie zobaczysz.
W sezonie, rezerwuj samochód z wyprzedzeniem. Moja podróż przypadła w okresie od kwietnia do maja, więc nie było problemu z rezerwacją z dnia na dzień, jednak wyobrażam sobie, że w sezonie może to być problem, zwłaszcza na mniejszych wyspach.
Jedź ostrożnie, zwłaszcza we mgle. To całkiem normalne, że krowy, owce czy kozy stoją bardzo blisko drogi lub po prostu po niej chodzą.
Jeśli wybierasz się na wędrówkę, pobierz pliki GPS i mapy z oficjalnej strony Visit Azores i na wszelki wypadek miej je w telefonie. Generalnie szlaki są dobrze oznakowane, ale w gęstej mgle nietrudno się zgubić.
Nie bój się autostopu. Wiele szlaków ma charakter jednokierunkowy, co oznacza, że musisz wrócić do punktu wyjścia tą samą drogą. Spróbuj oszczędzić nogi. Na niektórych wyspach ruch jest minimalny, ale gdy samochód nadjedzie, jest prawie pewne, że kierowca się zatrzyma i podrzuci gdzie trzeba.
Santa Cruz das Flores
Główne miasto wyspy znajduje się na wschodnim wybrzeżu, z pasem startowym, który przebiega w zasadzie tuż obok głównej ulicy. Jest tu kilka zabytków, które warto zobaczyć, wszystkie w odległości krótkiego spaceru. Zaplanuj około 3-4 godzin, aby odkryć okolicę.
Zacznij od Muzeum Flores, które dokumentuje najważniejsze momenty w historii wyspy od jej odkrycia do dnia dzisiejszego. Następnie zajrzyj do Igreja de Nossa Senhora da Conceição. Jest to piękny kościół stojący tuż przed muzeum.
Nieco dalej, w kierunku wybrzeża, znajdziesz naturalne baseny (Piscinas naturais de Santa Cruz das Flores). Dobre miejsce na kąpiel w oceanie, szczególnie przy słonecznej pogodzie. Muzeum Wielorybów (Fábrica da Baleia do Boqueirão) na północnym krańcu miasta przedstawia dość przygnębiającą historię polowania na te zwierzęta. Obecnie, na szczęście, można je jedynie obserwować podczas rejsów turystycznych.
Dwa punkty widokowe w okolicy, o których warto wspomnieć to Miradouro da Costa Nordeste i Miradouro do Monte das Cruzes.
Inne ciekawe miejsca
Poço Ribeira do Ferreiro – Bez wątpienia to obowiązkowy punkt zwiedzania na wyspie Flores. „Efekt wow” gwarantowany i przeżywałem go za każdym razem, gdy widziałem ten wodospad, nawet z daleka. Tak naprawdę to seria wodospadów, których wody suną w dół stromego klifu otoczonego intensywną zielenią, charakterystyczną dla Azorów. Miejsce szczególnie zapiera dech w piersiach po ulewnych deszczach. Dojście z parkingu jest bardzo łatwo i zajmuje około 10 minut.
Fajã Grande – Słynie z wielu imponujących wodospadów dostarczających wodę z płaskowyżu na równinę przybrzeżną. Cascata do Poço do Bacalhau, położony w północnej części wioski, jest najbardziej spektakularnym z nich. Znajdują się tutaj również naturalne baseny, idealne dla tych, którzy chcą się schłodzić w gorące dni. Dodatkowo jest to dobry punkt wypadowy na pobliskie szlaki piesze.
Rocha dos Bordões – Formacja geologiczna składająca się z wyraźnie wydocznych kolumn bazaltowych. Wzdłuż drogi znajduje się oficjalny punkt widokowy i inne małe miejsca parkingowe, na których można się zatrzymać. Nie przegap pięknego wodospadu Cascata da Ribeira do Fundão.
Reserva Florestal Natural do Morro Alto e Pico da Se – Morro Alto to najwyższy punkt wyspy Flores i można dostać się tam zarówno pieszo jak i samochodem. Poza tym, główną atrakcją są jeziora wulkaniczne: Negra i Comprida (najlepiej widoczne z Miradouro Lagoa Negra e Lagoa Comprida) oraz Branca i Seca. Natura w najlepszym wydaniu!
Caldeira do Mosteiro – Pozostałości całkowicie opuszczonej wsi, znajdującej się wewnątrz krateru wulkanicznego. Ostatni mieszkaniec opuścił to miejsce w 1992 roku. Głównymi powodami był braku prądu i bieżącej wody. W planach jest rewitalizacja tego obszaru i zaadaptowanie go pod agroturystykę, ale na razie jest to po prostu nastrojowe miejsce do robienia zdjęć.
Caldeira Rasa e Funda – Kolejne dwa niesamowite jeziora wulkaniczne Warto również wspomnieć o dwóch punktach widokowych: Miradouro Caldeira Rasa e Funda, znajdującym się przy drodze tuż między jeziorami oraz nieco dalej, Miradouro Lagoas Rasa e Funda.
Widok z punktu widokowego Miradouro Lagoas Rasa e Funda Lagoa Funda
Fajã de Lopo Vaz – Przypomnę, że fajã to płaski teren w pobliżu oceanu, stworzony poprzez erozję klifów lub lawę zastygającą przy kontakcie z wodą. W tym przypadku, pochodzenie jest jasne. Wysokie klify są widoczne niemal od razu, gdy wejdziesz na szlak wiodący do tego miejsca – PRC04. Najprawdopodobniej było to pierwsze zamieszkałe miejsce na tej wyspie. Jest tu kilka małych domków, ale w dniu mojej wizyty, oprócz mnie nie było tam absolutnie nikogo.
Klify w pobliżu Fajã de Lopo Vaz
Ponta Delgada & Farol de Albarnaz – Mała miejscowość położona na północnym wybrzeżu wyspy z pięknymi widokami na pobliską wyspę Corvo. Nie ma tu zbyt wiele do roboty, ale warto odwiedzić Ponta do Albernaz, gdzie znajduje się latarnia morska. Tuż obok niej, z punktu widokowego Miradouro da Baía de Além, widać wysepkę Maria Vaz. Polecam również zatrzymać się przy Pico do Meio Dia, czyli kolejnym punktem widokowym, tym razem położonym wzdłuż głównej drogi ER1-2.
Ponta Delgada widoczna z Pico do Meio Dia
Lagoa da Lomba – Kolejne małe jezioro pochodzenia wulkanicznego, położone nieco dalej od pozostałych, jednak wciąż warte odwiedzenia.
Punkty widokowe (Miradouro)
Jak na każdej wyspie w archipelagu Azorów, także na Flores jest mnóstwo punktów widokowych i zazwyczaj są one łatwo dostępne samochodem. Wystarczy rozglądać się za znakami z napisem „Miradouro”, który w języku portugalskim oznacza punkt widokowy. Oto lista tych najpopularniejszych, ale oczywiście ładne widoki są prawie wszędzie i łatwo jest znaleźć zapierające dech w piersiach miejsce pozbawione oficjalnej nazwy.
Zaparkowałem wynajęty samochód obok Igreja de Nossa Senhora Do Carmo. Było pochmurno, ale co najważniejsze nie padało i prognoza na najbliższe kilka godzin była optymistyczna. Po około 1 – 1,5 km umiarkowanego marszu pod górę, podejście do Rocha do Risco zaczęło być znacznie bardziej strome. Wysiłek został jednak nagrodzony, bo widoki ze szlaku były po prostu wspaniałe. Nie zapomnij od czasu do odwrócić się i spojrzeć na oddalającą się z każdym krokiem Faja Grande. Z drugiej strony, widok na małą wyspę Corvo będzie Ci towarzyszyć przez resztę wędrówki do Ponta Delgada. W zależności od pory roku może być kilka potoków do przejścia, a ścieżka momentami może być bardzo błotnista, więc bądź ostrożny.
Po dotarciu do drogi asfaltowej skręć w lewo. Warto zboczyć nieco szlaku, aby zobaczyć zarówno punkt widokowy Miradouro da Baía de Além, jak i Farol de Albarnaz, czyli najbardziej wysuniętą na zachód latarnię morską Europy.
Trasa jest liniowa i powrót do punktu startowego w Faja Grande może być skomplikowany. Jeśli nie chcesz wracać pieszo tą samą drogą, możesz spróbować szczęścia i złapać stopa, co również było moim pierwszym pomysłem. Czekałem jednak ponad godzinę, a na drodze nie pojawił się żaden samochód. W końcu poddałem się i zadzwoniłem po taksówkę taksówkę.
Muszę przyznać, że w dniu wędrówki trafiła mi się naprawdę kiepska, deszczowa pogoda, która zdecydowanie wpłynęła na moją ostateczną ocenę szlaku. W wielu miejscach był on mocno zarośnięty, błotnisty i śliski. W pierwszej fazie są dobre widoki na Rocha dos Bordoes, która jest najbardziej rozpoznawalną formacją skalną na wyspie.
Przejdź przez wioskę Mosteiro i dalej do jednego z najciekawszych miejsc na szlaku – wioski Caldeira do Mosteiro. Ostatecznie została ona opuszczona w 1992 roku z powodu braku prądu i bieżącej wody. Obecnie planuje się rewitalizację tego obszaru oraz przekształcenie w agroturystykę.
Następnymi przystankami na trasie są punkt widokowy Miradouro do Portal oraz Fajãzinha, a wkrótce po nich dotrzesz do znaku wskazującego na wodospad Poço da Ribeira do Ferreiro. Jest to najbardziej spektakularny wodospad na Azorach, więc nie wahaj się ani chwili czy nadłożyć kilkaset metrów na dojście.
Pozostały dystans to głównie pola uprawne z dużą ilością niskich kamiennych murków, bardzo charakterystycznych dla Azorów. Szlak kończy się w Faja Grande, gdzie znajduje się również piękny wodospad – Poço do Bacalhau.
Problemy logistyczne są podobne jak w w przypadku PR01. Ponieważ jest to szlak liniowy, zostawiłem samochód w Faja Grande i podjechałem taksówką do Lajedo. Jeśli masz więcej czasu, spróbuj złapać stopa. Faja Grande jest bardzo turystycznych miejscem, więc powinno być o wiele łatwiej niż w Ponta Delgada. Moim kierowcą był Silvio Medina (+351 918 804 210). Miły gość, mówiący płynnie po angielsku, ale przy podróży solo, jest to dość droga opcja.
Poço da Ribeira do Ferreiro Poço do Bacalhau Rocha dos Bordoes Widoki na przybrzeżne klify
PR03 FLO – Miradouro das Lagoas – Poço do Bacalhau
Trasa rozpoczyna się w jednym z najpopularniejszych punktów widokowych na wyspie, pomiędzy jeziorami Funda i Comprida. Podążaj dalej prawą stroną jeziora Comprida w kierunku jeziora Seca, a następnie skręć w lewo w często bardzo błotnistą ścieżkę z widokiem na jezioro Branca po prawej stronie. Wkrótce dotrzesz do szerokiej szutrowej drogi. Idź nią aż do skrętu w lewo, gdzie zaczynają się panoramiczne widoki na Fajã Grande oraz Fajãzinha. Rozpocznij zejście w dół klifu. Nie zapomnij nadłużyć kilkuset metrów do spektakularnego wodospadu Poço do Bacalhau.
Oficjalnie, szlak oznaczony jest jako trudny, głównie ze względu na strome zejście na końcu. Mimo to, bardziej właściwy wydaje się poziom średni.
Ponownie, jest to szlak liniowy, więc jeśli zostawisz samochód w Miradouro das Lagoas, możesz tam wrócić taksówką lub autostopem.
Zaparkuj samochód przy terenie piknikowym i rozpocznij zejście w kierunku fajã. Widoki od samego początku są wyśmienite. Po dotarciu na dół poświęć trochę czasu na odpoczynek na czarnej, piaszczystej plaży i spacer wokół małych domków. Za pierwszym z nich skręć w prawo, a następnie kieruj się kamienną ścieżką w kierunku kamienistej plaży z ogromnymi klifami i wodospadem. Jeśli będziesz miał szczęście, nie będzie tu nikogo innego, a wtedy jest to naprawdę magicznie miejsce. Na koniec wróć do samochodu tą samą drogą, którą przyszedłeś.
Wymagający, ale niezwykle satysfakcjonujący szlak dla długodystansowców. Prowadzi z Santa Cruz das Flores do Ponta Delgada (21 km), a następnie z Ponta Delgada do Lajedo (26 km, wzdłuż PR01 i PR02). Dystans można podzielić na co najmniej 2, a nawet 3 dni z noclegami w Ponta Delgada i Fajã Grande.
Santa Maria od zawsze wiodła prym. Jest najstarszą wyspą w całym archipelagu oraz została odkryta jako pierwsza przez portugalskich odkrywców. Jej stolica– Vila do Porto – była pierwszą założoną osadą (w latach 30. XIV wieku).
Wraz z Sao Miguel, obie wyspy tworzą Grupę Wschodnią Archipelagu Azorów. Suchy i cieplejszy klimat niż gdziekolwiek indziej w tym zakątku Oceanu Atlantyckiego oraz fakt, że są tu piaszczyste plaże z białym piaskiem to główne atuty, które przyciągają turystów.
Wyspę Santa Maria odwiedziłem podczas mojej 4-miesięcznej podróży w czasach pandemii, kiedy korzystając z uroków pracy zdalnej, spędziłem najpierw 2 miesiące na Maderze, a później kolejne 2 miesiące właśnie na Azorach. Graciosa to jedyna wyspa, której nie udało mi się zobaczyć, ale czy nie jest to dobry powód, aby pewnego dnia tam wrócić? Bez wątpienia!
Na jak długo zatrzymać się na wyspie?
Powiedziałbym, że 2-3 dni powinny wystarczyć na zwiedzenie wszystkich ciekawych miejsc i przejście kilku szlaków. Pamiętaj, że pogoda na Azorach jest nieprzewidywalna. Mimo że Santa Maria znajduje się zaledwie 20-30 minut lotu od Sao Miguel, byłem naprawdę zaskoczony tym, jak różny jest krajobraz, szczególnie w jej zachodniej części. Od razu rzuca się w oczy wysuszona trawa, która zupełnie nie przypomina soczystej i intensywnej zieleni z pozostałych wysp archipelagu. W porównaniu do Flores i Corvo, pada tutaj aż o połowę mniej!
Niemniej jednak, wciąż warto sprawdzać prognozę pogody i mieć plan awaryjny. Aplikacja mobilna SpotAzores to świetne narzędzie do podglądu na żywo obrazu z kamerek i monitorowania sytuacji. To dzięki niej udawało mi się wybierać kolejny cel wycieczki tak by nie być zawiedzionym po dotarciu na miejsce. W przypadku słabej widoczności w centralnej części wyspy, staraj się trzymać bliżej wybrzeża, gdzie zazwyczaj jest mniej pochmurno.
Gdzie przenocować?
Ze względu na pracę zdalną, zawsze szukam prywatnego pokoju z szybkim łączem internetowym. Najlepszy stosunek jakości do ceny oferował Azores Youth Hostel, który znajduje się w centrum Vila do Porto. Pokój był prosty, ale czysty i miał prywatną łazienkę, jednak nie było w nim sygnału sieci komórkowej ani WiFI. Nie wiem, czy miałem pecha, czy wszystkie pokoje mają ten problem. WiFi dostępne jest tylko w części wspólnej. To fajna i duża przestrzeń ze stolikami i wygodnymi sofami, ale inni goście kręcą się dookoła, więc nie jest to idealna opcja dla tych, którzy potrzebują ciszy do pracy zdalnej. Parking przed hostelem jest bezpłatny.
Poruszanie się po Santa Maria
Podobnie jak na wszystkich innych wyspach archipelagu Azorów, wypożyczenie samochodu wydaje się niezbędne, aby dotrzeć do wszystkich ciekawych miejsc. Kilka razy korzystałem z usług firmy Autatlantis i mogę ją w pełni polecić. Cena zawsze wynosiła około 16-20 EUR za dzień (bez dodatkowego ubezpieczenia), a samochody, które miałem to Toyota Yaris, Citroen C1 lub Smart. Dostępne są też większe, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę. Odbiór i zwrot były sprawne i szybkie.
Inną popularną wypożyczalnią jest Ilha Verde, jednak opinie klientów są mieszane i nigdy nie zdecydowałem się skorzystać z ich oferty.
Jeśli nie masz prawa jazdy, możesz spróbować autostopu, ale musisz uzbroić się w cierpliwość i liczyć na trochę szczęścia. Alternatywą są autobusy publiczne, ale jeżdzą one rzadko.
Na co warto zwrócić uwagę?
Pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba być przygotowanym na wszystko. Zawsze miej przy sobie przeciwdeszczową kurtkę lub parasol. Zainstaluj aplikację mobilną SpotAzores i miejsca, w których widoczność jest słaba, odłóż na później. W przeciwnym razie stracisz czas, a i tak nic nie zobaczysz.
W sezonie, rezerwuj samochód z wyprzedzeniem. Moja podróż przypadła w okresie od kwietnia do maja, więc nie było problemu z rezerwacją z dnia na dzień, jednak wyobrażam sobie, że w sezonie może to być problem, zwłaszcza na mniejszych wyspach.
Jedź ostrożnie, zwłaszcza we mgle. To całkiem normalne, że krowy, owce czy kozy stoją bardzo blisko drogi lub po prostu po niej chodzą.
Jeśli wybierasz się na wędrówkę, pobierz pliki GPS i mapy z oficjalnej strony Visit Azores i na wszelki wypadek miej je w telefonie. Generalnie szlaki są dobrze oznakowane, ale w gęstej mgle nietrudno się zgubić.
Nie bój się autostopu. Wiele szlaków ma charakter jednokierunkowy, co oznacza, że musisz wrócić do punktu wyjścia tą samą drogą. Spróbuj oszczędzić nogi. Na niektórych wyspach ruch jest minimalny, ale gdy samochód nadjedzie, jest prawie pewne, że kierowca się zatrzyma i podrzuci gdzie trzeba.
Vila do Porto
Nazwa oznacza po prostu „miasto portowe” i choć nie ma tu zbyt wiele do zwiedzania, to jest to dobra baza na nocleg, ze względu na bliskość restauracji, barów i sklepów. Jest tu właściwie jedna główna ulica, idealna na wieczorny spacer zaczynając od portu i fortu de São Brás, aż do kościoła Santo Antão.
Vila do PortoVila do Porto
Inne ciekawe miejsca
Ribeira de Maloás – krótki szlak prowadzi do unikalnej formacji, która powstała w wyniku kontaktu morza z lawą bazaltową kompleksu wulkanicznego Pico Alto. Podobne miejsca występują na Islandii i są bardzo popularne wśród turystów.
Ribeira de Maloás
Barreiro da Faneca – półpustynia z czerwono-pomarańczowych piachem oraz drzewami eukaliptusowymi dookoła. Jeśli Ribeira de Maloás wygląda jak Islandia, to Barreiro da Faneca na pewno przywołało moje wspomnienia z Australii. Zapierające dech w piersiach miejsce!
Poço da Pedreira – były kamieniołom, w którym wydobywano czerwony kamień, który następnie był używany w różnych konstrukcjach na wyspie. Obecnie jest to przyjemne miejsce na piknik nad stawem. Jest to również początek szlaku PRC03 (pętla).
Poço da Pedreira
Aveiro Cascade – najpiękniejszy wodospad na wyspie, otoczony winnicami w formie tarasów. Ma 110 metrów wysokości.
LatarniaGonçalo Velho – punkt widokowy na miejscowość Maia oraz klify.
Latarnia Gonçalo Velho
Praia Formosa – piaszczysta plaża na Azorach? Tak, i to całkiem spora!
Anjos – Krzysztof Kolumb pojawił się w tej wiosce w drodze powrotnej z Ameryki, co upamiętnia pomnik. Oprócz tego rozpoczyna się tutaj lub kończy szlak pieszy PR01 SMA – Costa Norte.
Museu de Santa Maria in Santo Espirito – świetne miejsce do poznania historii wyspy! Mieści się w wiejskim domu z XX wieku. Bardzo sympatyczny przewodnik prowadzi przez ekspozycje opowiądając dodatkowe ciekwostki.
Punkty widokowe (Miradouro)
Jak na każdej wyspie w archipelagu Azorów, także na Santa Maria jest mnóstwo punktów widokowych i zazwyczaj są one łatwo dostępne samochodem. Wystarczy rozglądać się za znakami z napisem „Miradouro”, który w języku portugalskim oznacza punkt widokowy. Oto lista tych najpopularniejszych, ale oczywiście ładne widoki są prawie wszędzie i łatwo jest znaleźć zapierające dech w piersiach miejsce pozbawione oficjalnej nazwy.
Trasa zaczyna się w Bananeiras i wkrótce skręca w prawo, a następnie prowadzi w dół aż do Baia do Raposo. Wspaniałe miejsce ze strumieniem wpadającym do oceanu i wodospadami w oddali. Następnie trzeba się cofnąć tą samą drogą aż do szlakowskazu, a następnie kontynuować marsz na zachód, w kierunku Barreiro da Faneca. To miejsce ostatniej aktywności wulkanicznej na wyspie, a połączenie czerwonej gliny i drzew eukaliptusowych natychmiast przywołało moje wspomnienia z Australii. Warto zboczyć na moment z głównego szlaku i podejść do Ponta do Pinheiro, około 10-15 minut w jedną stronę. Po powrocie tą samą drogą, idź prosto aż po prawej stronie zauważysz wzniesienie. Jest to Monte Gordo. Podejście zajmuje około 10 minut, ale widoki są ekstra. Po zejściu, szlak biegnie dalej w kierunku Ponta dos Frades, a następnie kończy się w wiosce Anjos, tuż obok pomnika Krzysztofa Kolumba.
Baia do Raposo Barreiro da Faneca Barreiro da Faneca Barreiro da Faneca Barreiro da Faneca Barreiro da Faneca
Szlak zaczyna się tuż przy parkingu przy Pico Alto. W pobliżu można zauważyć pomnik poświęcony lotowi 1851, który rozbił się tutaj w 1989 roku. Wejdź po schodach na górę do najwyższego punktu wyspy. Niestety, widok skutecznie psują liczne anteny. Po zejściu do drogi asfaltowej, kieruj się do lasu, przez który biegnie szlak w większości pozostałego dystansu, ale jest też kilka dobrych punktów widokowych po drodze, szczególnie na wybrzeże i kalderę.
Oficjalnie szlak rozpoczyna się w pobliżu kościoła Santa Barbara, ale możesz też ruszyć z Poco da Pedreira, tak jak ja. Po przejściu przez centrum Santa Barbara, kieruj się w stronę Lagos, a następnie Norte, mijając po drodze kaplicę Nossa Senhora de Lurdes. Zdecydowanie polecam nadłożyć drogi do punktu widokowego nad zatoką São Lourenço, który jest główną atrakcją tego szlaku. Po powrocie na główną ścieżkę, kontynuuj spacer wzdłuż zatoki i dalej do parkingu, kończąc pętlę.
Poco da Pedreira Punkt widokowy na zatokę São Lourenço
Bardzo przyjemny i malowniczy szlak. Jest liniowy, więc polecam zostawić samochód w miejscowości Maia i złapać stopa do Santo Espirito. Ruch jest minimalny, ale prędzej czy później cierpliwość zostanie wynagrodzona. Jeśli masz trochę czasu, wpadnij do Muzeum Etnograficznego Santa Maria. Bardzo pouczające miejsce z niesamowitym przewodnikiem prezentującym historię wyspy. Następnie podążaj za oznaczeniami szlaku mijając ruiny starych wiatraków oraz pastwiska. Kontynuuj w kierunku wybrzeża, idąc wzdłuż strumyka. Wodospad Aveiro znajduje się tuż przy krawędzi klifu i jest po prostu zbyt blisko, aby podziwiać go w pełnej okazałości. Schodząc w dół, co jakiś czas odwróć się, aby podziwiać ten cud natury. Wkrótce zejście przez winnice zaczyna być dość strome, więc jednak czasami również patrz pod nogi 🙂 Po dojściu do asfaltowej drogi, warto odbić w lewo żeby zobaczyć wodospad z nowej perspektywy, od dołu. Stąd prezentuje się najlepiej! Na koniec pozostaje luźny odcinek wzdłuż wybrzeża aż do parkingu.
Wodospad Aveiro Wodospad AveiroKrajobraz w pobliżu wodospadu Aveiro
W momencie pisania tego tekstu szlak jest oficjalnie zamknięty. Wybrałem się na niego, mając na uwadze, że po prostu zawrócę, jeśli po drodze zauważę coś niebezpiecznego. Tak jednak nie było i bez najmniejszych problemów dotarłem do jego końca.
Trasa zaczyna się w Vila do Porto, obok twierdzy Sao Brass, następnie przecina potok i prowadzi przez mocno wyschnięte tereny do Padreira do Campo. To stanowisko geologiczne, w którym znaleziono morskie skamieliny. Niedługo potem miniesz Jaskinię Figueiral, która została stworzona przez człowieka w celu wydobywania gliny do budowy lokalnych domów. Strome zejście kończy się na plaży, która jest doskonałym miejscem na odpoczynek i kąpiel. Dalej szlak biegnie obok twierdzy Sao Jao Baptisa, by w końcu zakończyć się w przy najpiękniejszej plaży na wyspie – Praia Formosa. Złapanie autostopa z powrotem do Vila do Porto powinno być stosunkowo łatwe. Jeśli tak nie jest, podejdź w górę do drogi EN1-2A, która jest znacznie bardziej ruchliwa.
Perfekcyjne miejsce na odpoczynekZ góry wygląda trochę jak… stopa?Takie plaże na Azorach to niecodzienny widok! Wybrzeże wyspy Santa Maria w pobliżu Praia Formosa
To wspaniały i zróżnicowany szlak łączący Plażę Formosa z Zatoką São Lourenço. Jeśli nie masz ochoty wracać tą samą drogą, sugeruję zostawić samochód w Santa Barbara i stamtąd złapać podwózkę w kierunku Praia Formosa. Ludzie w Santa Maria są naprawdę mili i zwykle zatrzymuje się od razu pierwszy samochód jadący w pożądanym kierunku.
Z Praia Formosa rozpoczyna się 6-kilometrowe podejście w kierunku Pico Alto, który miejscami może być męczące. Ale to w końcu trekking, a nie leżenie na plaży 🙂 Do dojściu na punkt widokowy, panorama jest dość kiepska, głównie przez liczne anteny. Kolejne kilometry to zejście przez pola uprawne do Santa Barbara. Przejdź przez miejscowość w kierunku wybrzeża i dalej stromo w dół aż do Baía of São Lourenço. Widoki są niesamowite: ocean, skały oraz tarasy porośnięte winnicami, które z góry wyglądają jak szachownica. Szlak kończy się przy plaży. Po sesji fotograficznej z drona, wróciłem do Santa Barbara po samochód tą samą drogą (tyle, że tym razem pod górę).
Baía of São Lourenço Winnice w pobliżu Baía of São Lourenço
Matka wszystkich szlaków pieszych na wyspie Santa Maria. Informacja turystyczna sugeruje pokonanie 78 kilometrowej trasy w czterech etapach, ale myślę, że spokojnie można ją pyknać w 3 dni, jeśli ponad 20 km dziennie nie stanowi problemu. Oficjalny start jest w Vila do Porto, a następnie szlak okrąża w zasadzie całą wyspę: Vila do Porto – Cordal – Norte – Bananeiras – Vila do Porto. Z pewnością jest to świetna przygoda, która jest na mojej liście, jeśli kiedykolwiek wrócę w te rejony 🙂
Dzięki wysokim klifom i typowym fajãs sięgającym oceanu krajobraz São Jorge jest naprawdę wyjątkowy. Wyspa ma 54 km długości i 6,9 km w najszerszym miejscu. Należy do Grupy Centralnej i wraz z wyspami Faial i Pico tworzy tzw. „trójkąt”.
Czym są fajãs i dlaczego są tak wyjątkowe? Już odpowiadam! To niewielkie płaskie obszary utworzone przez lawę lub osuwiska. Na São Jorge jest ich ponad 40, a niektóre z nich są dostępne tylko pieszo po ciężkiej wędrówce. Zdecydowanie warto podjąć wyzwanie i odwiedzić przynajmniej kilka z nich!
Wyspę São Jorge odwiedziłem podczas mojej 4-miesięcznej podróży w czasach pandemii, kiedy korzystając z uroków pracy zdalnej, spędziłej najpierw 2 miesiące na Maderze, a później kolejne 2 miesiące właśnie na Azorach. Graciosa to jedyna wyspa, której nie udało mi się zobaczyć, ale czy nie jest to dobry powód, aby pewnego dnia tam wrócić? Bez wątpienia!
Na jak długo zatrzymać się na wyspie?
Powiedziałbym, że 3 -4 dni powinny wystarczyć na zwiedzenie wszystkich ciekawych miejsc i przejście kilku szlaków. Pamiętaj, że pogoda na Azorach jest nieprzewidywalna, a jeśli masz pecha to centralna część wyspy może być spowita gęstą mgłą przez cały okres pobytu. Sprawdzaj prognozy na bieżący i zawsze miej przygotowany plan B.
Aplikacja mobilna SpotAzores to świetne narzędzie do podglądu na żywo obrazu z kamerek i monitorowania sytuacji pogodowej na Azorach. To dzięki niej udawało mi się wybierać kolejny cel wycieczki tak by nie być zawiedzionym po dotarciu na miejsce. W przypadku słabej widoczności w centralnej części wyspy, staraj się trzymać bliżej wybrzeża, gdzie zazwyczaj jest mniej pochmurno.
Gdzie przenocować?
Ze względu na pracę zdalną zawsze szukam prywatnego pokoju z szybkim łączem internetowym. Najlepszy stosunek jakości do ceny oferował Azores Dream, który znajduje się w centrum Velas. To duży dom z ogromnym salonem, dobrze wyposażoną kuchnią i tarasem na dachu ze wspaniałym widokiem na Pico. Pokój był prosty, ale przytulny, z dwiema wspólnymi łazienkami na końcu korytarza. Bezpłatny parking jest możliwy w pobliskich uliczkach. W pełni polecam!
Poruszanie się po Sao Jorge
Podobnie jak na wszystkich innych wyspach archipelagu Azorów, wypożyczenie samochodu wydaje się niezbędne, aby dotrzeć do wszystkich ciekawych miejsc. Kilka razy korzystałem z usług firmy Autatlantis i mogę ją w pełni polecić. Cena zawsze wynosiła około 16-20 EUR za dzień (bez dodatkowego ubezpieczenia), a samochody, które miałem to Toyota Yaris, Citroen C1 lub Smart. Dostępne są też większe, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę. Odbiór i zwrot były sprawne i szybkie.
Inną popularną wypożyczalnią jest Ilha Verde, jednak opinie klientów są mieszane i nigdy nie zdecydowałem się skorzystać z ich oferty.
Jeśli nie masz prawa jazdy, możesz spróbować autostopu, ale musisz uzbroić się w cierpliwość i liczyć na trochę szczęścia. Alternatywą są autobusy publiczne, ale jeżdzą one rzadko.
Na co warto zwrócić uwagę?
Pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba być przygotowanym na wszystko. Zawsze miej przy sobie przeciwdeszczową kurtkę lub parasol. Zainstaluj aplikację mobilną SpotAzores i miejsca, w których widoczność jest słaba, odłóż na później. W przeciwnym razie stracisz czas, a i tak nic nie zobaczysz.
W sezonie, rezerwuj samochód z wyprzedzeniem. Moja podróż przypadła w okresie od kwietnia do maja, więc nie było problemu z rezerwacją z dnia na dzień, jednak wyobrażam sobie, że w sezonie może to być problem, zwłaszcza na mniejszych wyspach.
Jedź ostrożnie, zwłaszcza we mgle. To całkiem normalne, że krowy, owce czy kozy stoją bardzo blisko drogi lub po prostu po niej chodzą.
Jeśli wybierasz się na wędrówkę, pobierz pliki GPS i mapy z oficjalnej strony Visit Azores i na wszelki wypadek miej je w telefonie. Generalnie szlaki są dobrze oznakowane, ale w gęstej mgle nietrudno się zgubić.
Nie bój się autostopu. Wiele szlaków ma charakter jednokierunkowy, co oznacza, że musisz wrócić do punktu wyjścia tą samą drogą. Spróbuj oszczędzić nogi. Na niektórych wyspach ruch jest minimalny, ale gdy samochód nadjedzie, jest prawie pewne, że kierowca się zatrzyma i podrzuci gdzie trzeba.
Velas
Główne miasto wyspy znajduje się na południowym wybrzeżu i to tutaj przypływają promy z pobliskich wysp. Jest kilka zakątków, które warto zobaczyć, wszystkie w zasięgu dłuższego spaceru. Zaplanuj około 4-6 godzin, aby odkryć okolicę.
Zacznij od Jardim da República, który jest uroczym malutkim parkiem. Nie zapomnij rzucić okiem na XVIII-wieczny barokowy budynek ratusza tuż obok. Następnie kontynuuj spacer w kierunku portu, mijając kościół Igreja Matriz de Velas i Portão do Mar, czyli bramę, która jest jednym z nielicznych śladów dawnej fortecy, zbudowanej w celu obrony wioski przed piratami.
Casa Museu Cunha da Silveira jest muzeum przedstawiającym historię regionu w formie sal tematycznych: rolnictwo, rybołóstwo, stolarstwo, tkactwo i wiele innych, a także ciekawa historia rodziny Cunha da Silveira, która odegrała ważną rolę w życiu politycznym i społecznym wyspy São Jorge.
Velas
Idź wzdłuż wybrzeża, aż dotrzesz do Arco Natural de Velas. Oprócz cudownej naturalnej struktury wulkanicznej wzrok z pewnością przyciągnie panorama Pico.
Na koniec przejdź za kaplicę Senhora Do Livramento, a następnie kontynuuj pod górę do kaldery Morro Grande. Piękna panorama Velas z Oceanem Atlantyckim w tle jest tutaj gwarantowana! Zamiast wracać tą samą drogą, polecam zejście do wnętrza kaldery i przejście przez nią na drugą stronę w kierunku pionowo opadającego klifu. Zapierające dech w piersiach widoki na zatokę Entre Morros!
Widok na wyspę Pico z okolicy Arco Natural de Velas
Inne ciekawe miejsca
Fajã dos Cubres i Fajã da Caldeira Santo Cristo – oba miejsca z charakterystycznymi przybrzeżnymi lagunami to zdecydowanie wizytówki São Jorge. Fajã da Caldeira Santo Cristo słynie z uprawy małży oraz dobrych warunków do surfowania. Najszybciej można tam dotrzeć pieszo z Fajã dos Cubres, gdzie znajduje się parking. Do obu miejsc można również wybrać się od drugiej strony, bardziej wymagającym szlakiem PR01 SJO rozpoczynającym się w Serra do Topo.
Fajã da Caldeira Santo Cristo
Fajã de São João – mała, ale bardzo malownicza fajã z typowymi domami zbudowanymi z czarnego kamienia. Swój początek ma tutaj szlak PR03, ale w momencie pisania tego artykułu był on zamknięty.
Topo – co ciekawe, była to prawdopodobnie pierwsza osada na wyspie, założona w 1480 roku przez Willema Van der Haegena. Wysepka Topo, która jest miejscem lęgowym wielu gatunków ptaków, oraz latarniamorska, która zapewnia przyzwoite widoki na ten teren to główne atrakcje turystyczne.
Wysepka TopoLatarnia morska Topo
Fajã da Ribeira da Areia – słynie z pięknego łuku skalnego Arco da Fajã da Ribeira d’Areia.
Fajã das Pontas – Małe miejsce z pięknymi tradycyjnymi zabudowaniami, do którego można dotrzeć pieszo szlakiem PRC06 SJO. Obszar ten jest wykorzystywany przede wszystkim pod uprawę winnic, kukurydzy i innych warzyw.
Fajã da Penedia – Tuż obok Fajã das Pontas. Warto zajrzeć do kaplicy św. Filomeny.
Fajã do Ouvidor – Uważa się, że miejsce to zostało uformowane przez lawę z oddalonego o około 3 km Pico Areeiro. To, co przyciąga turystów, oprócz wspaniałych widoków, to wiele naturalnych basenów, z których największym i najpopularniejszym jest Poça de Simão Dias.
Poça de Simão DiasFajã do Ouvidor
Latarnia Farol dos Rosais – Oddana do użytku 1 maja 1958 r., ale opuszczona wkrótce potem (w 1964 r.) z powodu kryzysu sejsmicznego w Rosais i podwodnej erupcji. Osuwiska klifów, które nastąpiły po trzęsieniu ziemi w 1980 roku, uniemożliwiły wznowienie funkcjonowania.
Latarnia Farol dos Rosais
Parque Florestal das Sete Fontes – Piękny teren, pełny najróżniejszej roślinności. Do tego w pobliżu znajdują się szlaki piesze jak i miejsca na piknik. Gorąco polecam przejażdżkę szutrową drogą prowadzącą na Pico da Velha, wzgórze o wysokości 493 metrów nad poziomem morza z bajecznymi widokami na Pico, szczególnie o zachodzie słońca.
Sunset at Pico da Velha
Moinho da Urzelina – Jeden z dwóch typowych, kolorowych wiatraków, pozostałych w okolicy Urzelina, na południowym wybrzeżu wyspy São Jorge.
Wiatrak Urzelina
Pocas de Vicente Dias – Kolejne naturalne baseny utworzone przez strumienie lawy, położone około 2 kilometry od Calhety. Szczególnie atrakcyjne ze względu na tło, które tworzą wyspy Pico i Faial.
Punkty widokowe (Miradouro)
Jak na każdej wyspie w archipelagu Azorów, także na Sao Jorge jest mnóstwo punktów widokowych i zazwyczaj są one łatwo dostępne samochodem. Wystarczy rozglądać się za znakami z napisem „Miradouro”, który w języku portugalskim oznacza punkt widokowy. Oto lista tych najpopularniejszych, ale oczywiście ładne widoki są prawie wszędzie i łatwo jest znaleźć zapierające dech w piersiach miejsce pozbawione oficjalnej nazwy.
Miradouro da Faja Das Almas
Miradouro da Fajã dos Cubres
Miradouro da Fajã do Ouvidor
Miradouro do Pico da Velha
Miradouro Ferra Afonso
Vigia da Baleia
Miradouro do Canavial
Miradouro do Terreiro da Macela
Miradouro da Transversal
Szlaki piesze na Sao Jorge
PR01 SJO – Serra do Topo – Caldeira do Santo Cristo – Fajã dos Cubres
Początek szlaku w Serra do Topo jest często zamglony, ale nie zniechęcaj się. Po początkowych kilkuset metrach zaczyna się zejśćie aż do poziomu morza i im dalej, tym lepsze powinny być widoki. Bądź ostrożny, ponieważ po deszczu, może być bardzo ślisko. W pewnym momencie znajduje się pierwszy punkt widokowy na Caldeira de Santo Cristo. Kontynuuj zejście w kierunku fajã z laguną, w słynie z hodowli małży oraz obecności różnych gatunków ptaków. Pozostały dystans do Fajã dos Cubres jest w większośc płaski i mało wymagający, a dotarcie do kościoła Nossa Senhora de Lourdes na końcu szlaku zajmuje około 30-40 minut.
Problemem jest logistyka. Możesz zamówić taksówkę, która zabierze Cię z powrotem do samochodu w Serra do Topo, lub po prostu wrócić tą samą drogą. Pierwsza opcja jest droga, a druga wymagająca fizycznie ze względu na strome podejście. Ewentualnie zostaw samochód na parkingu w Fajã dos Cubres, stamtąd przejdź do Caldeira de Santo Cristo, a następnie kontynuuj szlak w górę tak daleko, jak chcesz i jesteś w stanie, zanim zawrócisz. W ten sposób zobaczysz wszystkie ciekawe punkty, mając większą kontrolę nad całkowitym dystansem, którą chcesz pokonać.
Caldeira do Santo CristoFajã dos CubresFajã dos Cubres
Ta trasa to nic innego jak konkretne zejście, więc przygotuj kolana na solidny wycisk. Jeśli zostawisz samochód w Serra do Topo, pamiętaj, że droga powrotna nie będzie łatwa. Alternatywnie możesz popytać i zorganizować taksówkę lub spróbować złapać stopa.
Po wstępnym zejściu szlak przecina asfaltową drogę i kieruje się w stronę źródła Fonte de Agua Azeda. W Fajã dos Vimes znajduje się mała kawiarnia, w której można się napić czegoś chłodnego i odpocząć 🙂
PR03 SJO – Fajã de São João – Lourais – Fajã dos Vimes
Ten szlak łączy Fajã de São João z Fajã dos Vimes na południowym wybrzeżu wyspy. Dość długie i wymagające podejśćie a następnie zejście, z Lourais będącym najwyższym punktem. Ruszyłem z Fajã dos Vimes, gdzie zobaczyłem ogłoszenie, że szlak jest czasowo zamknięty. Postanowiłem kontynuować mimo to i zawrócić na wypadek jakichkolwiek oznak niebezpieczeństwa.
Najpierw był dość długi odcinek wędrówki polną drogą wśród okolicznych domów, ale w końcu dotarłem do lasu. Tu w niektórych miejscach szlak zaczął być zarośnięty a gałęzie blokowały nieco przejście. Prawdopodobnie skutek burzy. Po około 4 kilometrach postanowiłem zawrócić. Z technicznego punktu widzenia nie było tam nic niebezpiecznego, jednak moje tempo było dość powolne i robiło się późno. Ogólnie na wyspie są inne, znacznie lepsze szlaki, więc z tym polecam się wstrzymać do oficjalnego otwarcia.
PR04 SJO – Pico do Pedro – Pico da Esperança – Fajã do Ouvidor
Mimo że jest to szlak pieszy, szeroka żwirowa droga powoduje, że większość turystów pokonuje go samochodem. Ponieważ biegnie wzdłuż centralnego i najwyższego terenu na wyspie, dobra pogoda i widoczność są niezbędne, aby w pełni się nim cieszyć.
Rozpocznij swoją przygodę w pobliżu Pico do Pedro i podążaj drogą aż do Pico de Esperança (1053m). Wejście na najwyższy punkt Sao Jorge jest kuszące, a w pogodny dzień widoki zapierają dech w piersiach. Pobliskie jeziora i panorama całej wyspy oraz sąsiednie Pico.
Zejdź do głównej drogi i miń Pico do Areiro i Pico Pinheiro oraz nieco dalej Espigao. Wkrótce szlak skręca w prawo i prowadzi w dół w kierunku Fajã do Ouvidor. Tutaj jakość drogi pogarsza się i niektóre jej fragmenty były niezwykle trudne do pokonania tak małym autem jak Smart. Zawieszenie było zdecydowanie za niskie! Jedź bardzo powoli lub zamiast skręcać w prawo, jedź dalej prosto w kierunku drogi EN3 i stamtąd kieruj się do Fajã do Ouvidor, omijąc trudny fragment szlaku.
Jeśli zdecydujesz się kontynuować pierwotny szlak, wjedziesz do wioski Norte Grande tuż obok kościoła. Stamtąd, końcowy etap wiedzie wygodną droga asfaltową.
Czy szlak lepiej pokonać pieszo czy samochodem?
Przejazd jest dobrym wyborem, chyba że naprawdę jesteś wielkim entuzjastą pieszych wędrówek. Ponad 15 km po szutrowej drodze może być męczące i nieco nudne. Droga schodząca do Norte Grande jest wyboista, ale przejezdna, a jeśli się nią zdecydujesz, to samochodowa wersja szlaku jak i ta piesza będą w 100% takie same. Z drugiej strony, nawet jeśli ją ominiesz, nie stracisz wiele. Jakkolwiek ten szlak pokonasz, będzie to z pewnością wspaniały czas na łonie natury.
Jeziora oraz Pico widziane z Pico de Esperança Szlak wiodący przez centralną część wyspyPanorama z Pico de Esperança
To pętla o długości niespełna 5 km, ale lepiej jej nie lekceważyć! Podobnie jak w przypadku innych wędrówek do fajãs, tutaj również jest strome zejście (różnica wzniesień 500 metrów), a następnie równie strome podejście z powrotem do głównej drogi. W samej fajã nie ma zbyt wiele do zobaczenia, kilka wiejskich domów z tradycyjnymi uprawami wokół. Chodzi tutaj przede wszystkim o widoki po drodze, a nie ostateczny cel. Męcząca rozrywka, ale warto!
Trasa zaczyna się w Norte Pequeno, gdzie najlepiej zostawić samochód przy kościele. Stamtąd najpierw podążaj asfaltową drogą, by po kilkuset metrach odbić na polną. Wkrótce zaczyna się zejście z z prawie 500 metrową różnicą wzniesień. Trasę pokonywałem przy złej pogodzie, z intensywnymi przelotnymi opadami i mokrym podłożem. To nie był najlepszy pomysł, bo schodząc w dół było naprawdę ślisko, a moje buty kompletnie przemokły od mokrej trawy. Ale nisko wiszące chmury nadają temu miejscu wyjątkowy charakter. Po zejściu pierwsze budynki, które zobaczysz to Fajã do Mero. Szeroka szutrowa droga prowadzi dalej do Fajã da Penedia, gdzie warto zrobić sobie krótką przerwę, aby odwiedzić kaplicę św. Filomeny (Santa Filomena). Kontynuuj dalej główną drogą, aż do rozwidlenia. Tutaj należy kierować się prosto do Fajã das Pontas. To mała wioska rybacka, która podobnie jak wszystkie fajãs odwiedzone tego dnia, była całkowicie opuszczona. Ale kto chciałby spacerować po okolicy w tak deszczowy dzień? No tak… ja 🙂 Warto przejść na sam koniec zabudowań, skąd widoki na pobliskie klify są naprawdę wspaniałe. Na koniec, zawróć aż do wspomnianego wcześniej rozwidlenia szlaków, skręć w lewo i podążaj wijącą się do góry drogą do końca szlaku.
Kaplica św. Filomeny w Fajã da PenediaFajã das Pontas
Wędrówkę można rozpocząć w Fajã dos Vimes lub w Portal. Wybrałem tę drugą opcję i po początkowym płaskim odcinku szlak zaczął schodzić w dół przez las, sporadycznie z widokiem na ocean. W Fajã da Fragueira widoki były już znacznie piękniejsze – surowy krajobraz oraz winnice. Stąd szlak idzie dalej do Fajã dos Vimes, gdzie można odpocząć przed męczącym powrotem pod górę tą samą drogą.
Pierwsza część szlaku przecinającego całą wyspę. Zaczyna się w pobliżu latarni morskiej Ponta do Topo i przechodzi przez kilka ciekawych miejsc, takich jak Fajã z São João, Fajã dos Vimes, Lagoa da Caldeira do Santo Cristo i Fajã dos Cubres. Jeśli nie jesteś maniakiem chodzenia, dystans 40 km należy rozłożyć na 2 dni. Świetna opcja dla miłośników pieszych wędrówek!
Druga część długodystansowego szlaku przez São Jorge, od Fajã dos Cubes do Ponta dos Rosais. Najciekawsze punkty po drodze to Pico da Esperança i Płaskowyż Centralny.
Wyspa Faial ma 21 km długości i 14 km szerokości, a także jest trzecią najbardziej zaludnioną wyspą Archipelagu Azorów, liczącą około 15 000 mieszkańców. Jest częścią Grupy Centralnej, oraz tak zwanego „Trójkąta”, w skład którego wchodzą dwie inne wyspy: São Jorge i Pico. Siła natury przypomniała o sobie 27 września 1957 roku, kiedy to doszło do erupcji wulkanu Capelinhos, która trwała aż 13 miesięcy. Póki co, jest to ostatnia tak spektakularna aktywność wulkaniczna na Azorach.
Wyspę Faial odwiedziłem podczas mojej 4-miesięcznej podróży w czasach pandemii, kiedy korzystając z pracy zdalnej, spędziłej najpierw 2 miesiące na Maderze, a później kolejne 2 miesiące właśnie na Azorach. Graciosa to jedyna wyspa, której nie udało mi się zobaczyć, ale czy nie jest to dobry powód, aby pewnego dnia tam wrócić? Bez wątpienia!
Na jak długo zatrzymać się na wyspie?
Powiedziałbym, że 3 pełne dni powinny wystarczyć na zwiedzenie wszystkich ciekawych miejsc i przejście kilku szlaków. Pamiętaj, że pogoda na Azorach jest nieprzewidywalna, a jeśli masz pecha to kaldera, czyli jedna z głównym atrakcji wyspy, może być spowita gęstą mgłą przez cały okres pobytu.
Aplikacja mobilna SpotAzores to świetne narzędzie do podglądu na żywo obrazu z kamerek i monitorowania sytuacji pogodowej na Azorach. To dzięki niej udawało mi się wybierać kolejny cel wycieczki tak by nie być zawiedzionym po dotarciu na miejsce. W przypadku słabej widoczności w centralnej części wyspy, staraj się trzymać bliżej wybrzeża, gdzie zazwyczaj jest mniej pochmurno.
Gdzie przenocować?
Ze względu na pracę zdalną zawsze szukam prywatnego pokoju z szybkim internetem. Najlepszy stosunek jakości do ceny oferowało miejsce o nazwie Banana Manor, położone w centrum Horty. To naprawdę duży dom z ogromnym salonem i kuchnią dostępną dla wszystkich gości. Ogród, ze swobodnie przechadzającymi się kurami, jest doskonałym miejscem na śniadanie lub wieczorny relaks. Pokój był ładny i przestronny z dwiema wspólnymi łazienkami na końcu korytarza. Darmowy parking jest dostępny w pobliskich uliczkach. W pełni polecam!
Poruszanie się po Faial
Podobnie jak na wszystkich innych wyspach archipelagu Azorów, wypożyczenie samochodu wydaje się niezbędne, aby dotrzeć do wszystkich ciekawych miejsc. Kilka razy korzystałem z usług firmy Autatlantis i mogę ją w pełni polecić. Cena zawsze wynosiła około 16-20 EUR za dzień (bez dodatkowego ubezpieczenia), a samochody, które miałem to Toyota Yaris, Citroen C1 lub Smart. Dostępne są też większe, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę. Odbiór i zwrot były sprawne i szybkie.
Inną popularną wypożyczalnią jest Ilha Verde, jednak opinie klientów są mieszane i nigdy nie zdecydowałem się skorzystać z ich oferty.
Jeśli nie masz prawa jazdy, możesz spróbować autostopu, ale musisz uzbroić się w cierpliwość i liczyć na trochę szczęścia. Alternatywą są autobusy publiczne, ale jeżdzą one rzadko.
Na co warto zwrócić uwagę?
Pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba być przygotowanym na wszystko. Zawsze miej przy sobie przeciwdeszczową kurtkę lub parasol. Zainstaluj aplikację mobilną SpotAzores i miejsca, w których widoczność jest słaba, odłóż na później. W przeciwnym razie stracisz czas, a i tak nic nie zobaczysz.
W sezonie, rezerwuj samochód z wyprzedzeniem. Moja podróż przypadła w okresie od kwietnia do maja, więc nie było problemu z rezerwacją z dnia na dzień, jednak wyobrażam sobie, że w sezonie może to być problem, zwłaszcza na mniejszych wyspach.
Jedź ostrożnie, zwłaszcza we mgle. To całkiem normalne, że krowy, owce czy kozy stoją bardzo blisko drogi lub po prostu po niej chodzą.
Jeśli wybierasz się na wędrówkę, pobierz pliki GPS i mapy z oficjalnej strony Visit Azores i na wszelki wypadek miej je w telefonie. Generalnie szlaki są dobrze oznakowane, ale w gęstej mgle nietrudno się zgubić.
Nie bój się autostopu. Wiele szlaków ma charakter jednokierunkowy, co oznacza, że musisz wrócić do punktu wyjścia tą samą drogą. Spróbuj oszczędzić nogi. Na niektórych wyspach ruch jest minimalny, ale gdy samochód nadjedzie, jest prawie pewne, że kierowca się zatrzyma i podrzuci gdzie trzeba.
Horta
Horta to największe miasto na wyspie Faial i regularne miejsce spotkań żeglarzy oraz członków załóg jachtów i innych jednostek pływających przemierzających Ocean Atlantycki. Zabudowa jest pełna uroku, z licznymi restauracjami i barami, a wspaniała przyroda jest dostępna w odległości zaledwie kilkunastu minut spaceru od centrum. To moje drugie ulubione miasto na Azorach, zaraz po Angra do Heroismo na wyspie Terceira. Oto kilka miejsc, które warto zobaczyć:
Kościół Nossa Senhora das Angústias (Matka Bożej Bolesnej) – kiedyś pustelnia założona przez pierwszego osadnika wyspy, Jossa van Hurtere i jego żonę Beatriz de Macedo.
Klasztor San Francisco i Muzeum Horta – mieszczące się w starym kolegium jezuickim, imponującym budynku o dużych wymiarach, który pozostał niedokończony, ponieważ jezuici zostali wygnani z Portugalii w 1760 roku. W muzeum znajduje się kilka kolekcji związanych z historią wyspy Faial. Kościół de Nossa Senhora do Rosário (Matki Bożej Różańcowej) znajduje się tuż obok i również można go zwiedzać.
Klasztor San Francisco i Muzeum Horty
Casa Memória Manuel de Arriaga (Dom Pamięci Manuela de Arriagi) – dawna rezydencja pierwszego prezydenta Republiki Portugalskiej, wybranego 24 sierpnia 1911 r. Dziś zobaczyć tu można wystawę fotografii, dokumentów i przedmiotów osobistych oraz krótki film, dający wgląd w historię kraju.
Torre do Relógio – wieża zegarowa zbudowana w latach 1700-1720 razem z pierwotnym Kościołem Matriz (Matki), później zniszczonym przez piorun. Mechanizm tego jedynego zegara publicznego pochodzi z 1747 roku.
Widok z lotu ptaka na Torre do Relogio
Port Horta –ważny przystanek dla jachtów pokonujących Ocean Atlantycki. Betonowe ściany i chodniki pokryte są kolorowymi malowidłami stworzonymi przez odwiedzających, zawierającymi nazwy ich statków, imiona członków załogi, narodowość i lata, w których dopłynęli w to miejsce.
Horta Marina
Inne ciekawe miejsca
Capelinhos – erupcja wulkanu w latach 1957-1958 rozpoczęła się pod wodą, w wyniku czego powstała mała wyspa, która później połączyła się z wyspą Faial. Całkowita powierzchnia wyspy wzrosła o około 2,4 km2. Wiele domów zostało zasypanych popiołami, a ponad połowa ludności wyemigrowała do USA i Kanady, uciekając przed katastrofą. Aby dowiedzieć się więcej o aktywności wulkanicznej na Azorach, odwiedź Centrum Informacyjne Wulkanu Capelinhos (wstęp: 9 EUR). Polecam wspiąć się na skały po prawej stronie od latarni morskiej, aby podziwiać niesamowitą panoramę wulkanu.
Morro de Castelo Branco – to licząca 10 000 lat formacja skalna, będąca obszarem chronionym ze względu na liczne gatunki ptaków, zamieszkujące ten obszar. Przebiega tutaj szlak turystyczny PRC05, ale można też zaparkować bardzo blisko skały i przejść pozostający dystans (kilkaset metrów).
Praia da Faja – mała plaża z ciemnym piaskiem i kamieniami, popularna wśród surferów. Można do niej dotrzeć samochodem lub szlakiem pieszym PRC02. Tuż obok znajduje się mała wioska, położona na tzw. fajã, co jest terminem używanym do określenia niewielkiego przedłużenia lądu, powstałego z gruzu skalnego lub lawy, która zastygła po kontakcie z wodami Oceanu Atlantyckiego.
Caldeira – ten cud natury to zdecydowanie główna atrakcją wyspy Faial. Kaldera ma średnicę 1450 metrów i głębokość 400 metrów. Szlak turystyczny PRC04 zaczyna się przy parkingu i wiedzie górą wokół krateru. Gorąco polecam przy dobrej pogodzie!
Praia Do Almoxarife – długi odcinek plaży z czarnym piaskiem i kąpieliskiem, zaledwie 5 km od Horty. Wspaniałe widoki na wyspę Pico gwarantowane!
Ribeirinha – nazwa pochodzi od małej rzeki i doliny, która była zamieszkiwana w okresie osadnictwa. w języku portugalskim Riberinha oznacza małą rzekę. Popularnym zabytkiem jest latarnia morska, która po trzęsieniu ziemi w 1998 roku jest ruiną. Szlak PRC09 to świetny sposób na poznanie okolicy. Ma 8,3 km długości i jego przejście zajmuje około 2,5 godziny.
Punkty widokowe (Miradouro)
Jak na każdej wyspie w archipelagu Azorów, także na Faial jest mnóstwo punktów widokowych i zazwyczaj są one łatwo dostępne samochodem. Wystarczy rozglądać się za znakami z napisem „Miradouro”, który w języku portugalskim oznacza punkt widokowy. Oto lista tych najpopularniejszych, ale oczywiście ładne widoki są prawie wszędzie i łatwo jest znaleźć zapierające dech w piersiach miejsce pozbawione oficjalnej nazwy.
Krótka trasa rozpoczynająca się na drodze prowadzącej do Cabeco Verde. Zostawiłem samochód obok tablicy informacyjnej i wkrótce dotarłem do jaskini lawowej, która ma podobno 55 metrów głębokości, ale widoki są dość ograniczone ze względu na gęstą roślinność. Po minięciu z lewej strony Algar do Caldeirao wkrótce zacząłem wspinać się po schodach w kierunku Cabeco do Canto. Całkiem stromo! Będąc na szczycie, obszedłem wokół krateru, a potem wróciłem tą samą drogą.
Widok na Algar do CaldeiraoWidok na Cabeco do Canto
Najlepiej zaparkować samochód na głównej drodze w pobliżu kościoła i stamtąd zejśćprzez pola i las w kierunku plaży Praia do Norte, po drodze mijając bardzo ładny punkt widokowy. Sama plaża to świetne miejsce na odpoczynek na relaks i piknik oraz słuchanie szumu fal. Szlak biegnie dalej przez centrum miasteczka po drodze asfaltowej, a następnie zaczyna się podejście. Najpierw drogą polną, a następnie przez las z powrotem do punktu rozpoczęcia wędrówki.
Praia do Norte widziana z punktu widokowegoCzarny piasek oraz kamienie na plaży Praia do Norte
To prawdopodnie najpopularniejsza trasa, okrążająca główną atrakcję wyspy, czyli kalderę. Z parkingu wystarczy zaledwie kilka minut, aby ujrzeć jej wnętrze. Ze względu na położenie w centralnej części wyspy, aby w pełni cieszyć się widokami, koniecznie wybierz się tam przy dobrej pogodzie. W przeciwnym razie, gdy nadciągną chmury, nie będzie efektu „wow”. Właściwie to nie będzie żadnego efektu 🙂
Wnętrze kalderyKaldera często jest pokryta chmurami, przed przyjazdem sprawdź pogodę!Szczyt Pico widziany z punktu widokowego przy kalderze
Punktem kulminacyjnym tej krótkiej wędrówki jest jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie – rezerwat przyrody Morro do Castelo Branco. To efekt erupcji wulkanu, która miała miejsce tysiące lat temu. Ze względu na liczebność gniazdujących tam gatunków ptaków wspinaczka na szczyt jest zabroniona. Pozostała część szlaku jest raczej przeciętna i prowadzi częściowo drogą asfaltową, a częściowo przez pastwiska.
Po spędzeniu 2 miesięcy na Maderze bardzo dobrze wiedziałam, czym jest lewada. Natychmiast wróciły wspomnienia niekończących się szlaków wzdłuż kanałów transportujących wodę z jednej strony wyspy na drugą 🙂
Jeśli zaczynasz szlak od strony wulkanu Cabeco dos Trinta, polecam nadrobić kilkaset metrów i podejść do jego wnętrza. Wróć tą samą drogą, a następnie skręć w prawo. Po kilku minutach zobaczysz lewadę. Jej budowę zakończono w 1964 roku, a jej głównym celem było zaopatrzenie w wodę niezbędną do produkcji energii elektrycznej. Koniec szlaku znajduje się przy Alto do Chao i z racji, że jest to szlak jednokierunkowy, powrót do samochodu jest tą samą drogą.
Lewada – kanał wodny biegnący w środku lasuSzlak przechodzi przez krótki tunel
Długi i wymagający szlak rozpoczynający się w punkcie widokowym przy kalderze (Caldeira do Faial). Na początku idzię się tą samą trasą, którą wiedzie PRC04, przez około połowę jego odległości. Następnie, trzeba odbić w prawo i kierować się w stronę PR03 Levada i Cabeco dos Trinta. Kolejne miejsca na trasie to Cabeco do Fogo, Algar do Caldeirao i Cabeco do Canto. Wreszcie, po przejściu przez ulicę, następuje wielki finał i oczom wyłania się krajobraz utworzony przez popioły wulkanu Capelinhos. W pobliżu parkingu znajduje się podziemne Centrum Interpretacyjne Vulcao dos Capelinhos, gdzie można poznać wulkaniczną naturę wszystkich wysp Azorów, a także lokalizację innych słynnych wulkanów na świecie. Opłata za wstęp: 9 EUR.
Podobnie jak PR06, ten szlak zaczyna się (lub kończy) na parkingu obok punktu widokowego przy kalderze (Caldeira do Faial). Polecam zacząć tutaj, ponieważ wtedy większość dystansu będzie z górki. Przejdź przez tunel, spójrz na wnętrze kaldery, a następnie kontynuuj zejście polną drogą. Gdy ta wkońcu połączy się z drogą asfaltową, po lewej stronie znajdziesz mały rezerwat Old Cabouco. Jest to świetne miejsce na krótki odpoczynek. Następnie szlak prowadzi w kierunku Miradouro do Cabeço das Pedras Negras, gdzie łączy się z PRC09 i wiedzie dalej aż do miasteczka Ribeirinha. Tutaj koniecznie rzuć okiem na ruiny kościoła Św. Mateusza (Igreja de Sao Mateus) i ruiny latarni morskiej. Oba miejsca zostały zniszczone przez trzęsienie ziemi, które nawiedziło ten obszar w 1998 roku.
Łatwy szlak o znaczeniu historycznym w pobliżu Horty. W 1893 r. zainstalowano tu pierwszy podwodny kabel telegraficzny, który odegrał ważną rolę w czasie wojny. Trasa zapewnia wspaniałe widoki na miasto, a także na twierdzę Sao Sebastiao. Na szczycie Monte da Guia znajduje się punkt widokowy i kaplica Nossa Senhora da Guia. W drodze powrotnej możesz odwiedzić ciekawe Muzeum Przemysłu Wielorybniczego (Museo da Baleia) lub zboczyć nieco ze szlaku do pozostałości fortu da Greta. Zakończ wędrówkę na plaży Praia do Porto Pim.
Rozpocznij szlak w centrum wioski Ribeirinha, a następnie skieruj się w stronę wybrzeża. Podążaj nim aż do Porto da Boca da Ribeira, a następnie rozpocznij wspinaczkę przez las do ruin latarni morskiej Ribeirinha i dalej do punktu widokowego. Po dotarciu do drogi asfaltowej skręć w lewo i zbocz na chwilę ze szlaku do ruin kościoła Św. Mateusza (Igreja de Sao Mateus). Oba miejsca, kościół i latarnia morska zostały zniszczone podczas trzęsienia ziemi w 1998 roku. Stamtąd czas na męczące podejście do punktu widokowego Miradouro do Cabeço das Pedras Negras. Po krótkiej przerwie, rozpocznij zejście z powrotem do wioski Ribeirinha. W niektórych miejscach szlak jest mocno zarośnięty, ale bez obaw, nadal da się przejść 🙂
Ruiny latarni morskiej RibeirinhaSzlak wiodący przez las
Wędrówka przez całą wyspę, zaczynająca się we wiosce Ribeirinha i kończąca w Capelinhos (lub na odwrót). Jest to kombinacja PR06 i PR07 i jeśli nie jesteś ultra-hikerem, to dystans trzeba rozbić na 2 dni.
Corvo to najmniejsza wyspa w archipelagu Azorów (17,1 km2) i wraz z Flores tworzy Grupę Zachodnią. Obie wyspy zostały odkryte około 1452 roku przez portugalskiego odkrywcę Diogo Teive w trakcie powrotu z Nowej Fundlandii.
Vila do Corvo to jedyna osada na wyspie, ale bardzo urokliwa. Są wąskie uliczkami, punkty widokowe a także połączenia ze światem zewnętrznym, czyli port i lotnisko. Populacja utrzymuje się na poziomie około 460 mieszkańców, więc tak, wszyscy znają wszystkich!
Jak dotrzeć na wyspę Corvo?
Większość turystów udaje się na Corvo w ramach zorganizowanej wycieczki, wypływając rano z Santa Cruz das Flores. Takie rozwiązanie daje około 4 godzin na wyspie. W drodze powrotnej motorówki zwykle przepływają przy północnym wybrzeżu wyspy Flores, dając dodatkową okazję do zobaczenia wodospadów i jaskiń. Koszt takiej wycieczki wliczając transport taksówką do Caldeirao to około 50 EUR od osoby.
Jeśli ma się ograniczony czas, to z pewnością dobra opcja, ale dla mnie 4 godziny na Corvo nie wydawały się wystarczające. Poprosiłem o możliwość wypłynięcia jednego dnia i powrotu następnego, ale niestety maj jest nadal miesiąc poza głównym sezonem i nie było to możliwe.
Dlatego zdecydowałem się na mały prom obsługiwany przez Atlantico Line i całą podróż zorganizowałem samemu. Prom odpłynął o 9:30 z Santa Cruz das Flores, a do momentu zejścia na ląd w Vila do Corvo minęło około 45-50 minut. Koszt biletu w jedną stronę to 10 EUR.
Można też dotrzeć na Corvo samolotem, liniami SATA Azores, jednak jest to znacznie droższe, a loty są rzadkie.
Prom, a raczej mała łajba kursująca między wyspami Flores i Corvo
Na jak długo zatrzymać się na wyspie?
Zatrzymałem się na wyspie na 2 noce, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Nigdzie nie musiałem się śpieszyć i miałem wystarczająco dużo czasu, aby poczuć klimat wyspy, przemierzyć wszystkie szlaki piesze i leniwie przechadzać się po uliczkach Vila do Corvo, ciesząc się piękną pogodą i robiąc mnóstwo zdjęć.
W miesiącach letnich (czerwiec-sierpień) z pewnością jest więcej połączeń między Flores a Corvo, więc dostosowanie długości podróży do indywidualnych potrzeb jest na pewno łatwiejsze. Polecam jednak spędzić na wyspie przynajmniej jedną noc.
Vila do Corvo, Azory
Poruszanie się po Corvo
Jedyny transport, którego potrzebujesz, to taksówka do krateru Caldeirao. Poza tym najlepiej liczyć na własne nogi, zarówno w samym Caldeirao, jak i w drodze powrotnej do Vila do Corvo. Jeśli nie zauważysz taksówki na ulicy, zapytaj w hotelu lub w jakimkolwiek małym sklepie, a życzliwi mieszkańscy z pewnością Ci pomogą.
Gdzie przenocować?
Nie ma tu zbyt wielu opcji do wyboru. Najpopularniejszym wydaje się być Guest House Comodoro. Mają przyzwoite śniadanie wliczone w cenę pokoju, pokoje są przestronne, a taras to miłe miejsce na odpoczynek obserwując powolne życie na wyspie. Szybki internet umożliwia bezstresową pracę zdalną. Koszt: 65 EUR / noc.
Alternatywami są Joe & Vera’s Vintage Place i The Pirates’ Nest. Oba miejsca mają doskonałe recenzje.
Na co warto zwrócić uwagę?
Pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba być przygotowanym na wszystko. Zawsze miej przy sobie przeciwdeszczową kurtkę lub parasol. Zainstaluj aplikację mobilną SpotAzores i miejsca, w których widoczność jest słaba, odłóż na później. W przeciwnym razie stracisz czas, a i tak nic nie zobaczysz.
W sezonie, rezerwuj samochód z wyprzedzeniem. Moja podróż przypadła w okresie od kwietnia do maja, więc nie było problemu z rezerwacją z dnia na dzień, jednak wyobrażam sobie, że w sezonie może to być problem, zwłaszcza na mniejszych wyspach.
Jedź ostrożnie, zwłaszcza we mgle. To całkiem normalne, że krowy, owce czy kozy stoją bardzo blisko drogi lub po prostu po niej chodzą.
Jeśli wybierasz się na wędrówkę, pobierz pliki GPS i mapy z oficjalnej strony Visit Azores i na wszelki wypadek miej je w telefonie. Generalnie szlaki są dobrze oznakowane, ale w gęstej mgle nietrudno się zgubić.
Nie bój się autostopu. Wiele szlaków ma charakter jednokierunkowy, co oznacza, że musisz wrócić do punktu wyjścia tą samą drogą. Spróbuj oszczędzić nogi. Na niektórych wyspach ruch jest minimalny, ale gdy samochód nadjedzie, jest prawie pewne, że kierowca się zatrzyma i podrzuci gdzie trzeba.
Szlaki piesze na Corvo
Na wyspie są tylko dwa oficjalne szlaki turystyczne, ale oba są świetne i można je pokonać w trakcie jednego, długiego dnia.
Szlak zaczyna się na końcu drogi prowadzącej do krateru, skąd schodzi się na jego dno. Kieruj się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara wypatrując kolejnych słupków z oznaczeniami (które moim zdaniem są dość słabo widoczne nawet przy dobrej pogodzie). Twój spacer z pewnością będzie bacznie obserwowany przez strażników tego miejsca – krowy. Po zakończeniu obejścia, trzeba wspiąć się z powrotem do punktu startu.
Ten wspaniały szlak łączy Caldeirao z Vila do Corvo i przeszedłem go, by wrócić do wioski. Początek jest dość nudny, bo wiedzie asfaltową drogą, ale po chwili odbija w prawo i widoki zaczynają wyglądać coraz lepiej. Trasa przebiega obok zbiorników wodnych, przez typowe dla krajobrazu Azorów pastwiska. Następnie, na horyzoncie pojawia się wyspa Flores. Po dotarciu do klifów zwróć uwagę na Cara do Indio – formację skalną przypominającą „twarz Indianina”.
Formacja skalna Cara do Indio
Dalej znajduje się punkt widokowy z panoramą Vila do Corvo. Po przejściu przez historyczne centrum, miniesz tradycyjne wiatraki, by zakończyć wędrówkę w Praia da Areia.
Warto odwiedzić Kościół Nossa Senhora dos Milagres (patronki wyspy), a także Centrum Turystyczne. Casa do Tempo Ecomuseu do Corvo to świetne miejsce do poznania historii wyspy i obejrzenia wywiadów z mieszkańcami (bezpłatnie). Nieco dalej znajduje się również kolejne Centrum Informacyjne, tym razem głównie na temat ptaków zamieszkujących wyspę, ale opłata za wstęp wynosi 3 EUR i według mnie, jest to totalna strata czasu i pieniędzy.
Madera jest autonomicznym regionem Portugalii od 1976 roku. W rzeczywistości jest to nazwa nie tylko wyspy, ale także całego archipelagu, który tworzy Madera (741 km²), Porto Santo (42,5 km²), Wyspy Desertas ( 14,2 km²) oraz wyspy Selvagens (3,6 km²).
Początkowo planowałem zostać tu przez miesiąc, ale skończyło się na dwóch. Bo czemu nie? W Polsce nic oprócz brzydkiej pogody na mnie nie czeka, a praca zdalna daje niezbędną elastyczność.
Dlaczego Madera?
Od dłuższego czasu myślałem o odwiedzeniu tej wyspy. Pierwsza próba miała miejsce przed długim weekendem w maju 2018 roku. Dobrze się stało, że zamiast tego wylądowałem w Chorwacji! I nie mam na myśli tego, że Split zrobił na mnie ogromne wrażenie. Teraz wiem, że pomysł spędzenia 4 dni w miejscu takim jak Madera był niedorzeczny. Jest tu tyle do zobaczenia!
Temperatury wahają się tutaj w okolicach 20 stopni przez cały rok, co sprawia, że jest to bardzo przyjemne miejsce, szczególnie podczas polskiej zimy. Wygląda na to, że wyjechałem z kraju w idealnym momencie, ponieważ kilka dni później przyszła zima jakiej nie było od lat. Moi znajomi wciąż publikowali zdjęcia ze śniegiem w roli głównej, ale ja nie żałowałem swojej decyzji nawet przez chwilę. Zima nie jest dla mnie.
Oczywiście w czasach pandemii atrakcyjność danego miejsca i pogoda nie są jedynymi istotnymi aspektami przy planowaniu podróży. Madera okazała się mieć jedną z najłatwiejszych procedur wjazdu w Europie, co opiszę w dalszej części artykułu.
Funchal to stolica Madery
Małe komplikacje na samym początku…
Przy obecnej elastyczności i możliwości wykonywania pracy z dowolnego miejsca, które posiada stabilny internet, wybór był prosty. Kupiłem bilety około 2 tygodnie przed wylotem, mając nadzieję, że ograniczenia pozostaną takie same. Niestety wieści napływające z Portugalii nie były optymistyczne, a w piątek po południu dostałem wiadomość od mojego brata o treści: „zdaje się, że nie polecisz na Maderę”. Mój lot był w poniedziałek rano, więc trochę się zdenerwowałem 🙂
Niektóre serwisy informowały o całkowitym zamknięciu granic, inne tylko o granicy lądowej z Hiszpanią. Pojawiła się też informacja o zamknięciu lotniska w Lizbonie (gdzie miałem swój tranzyt). I jeszcze jedna o obowiązkowych testach PCR, nawet jeśli tylko przesiadasz się w Lizbonie.
W skrócie – jeden wielki informacyjny chaos.
Łatwo jest wpaść w panikę, czytając te wszystkie dramatyczne nagłówki. Następnego dnia zadzwoniłem na infolinię linii TAP Portugal z pytaniem o status lotu. Wszystko miało się odbyć zgodnie z planem i najwyraźniej nie było potrzeby wykonywania testu PCR. Gość z infolinii nie brzmiał jednak zbyt przekonująco, więc postanowiłem szukać dalej i w końcu na oficjalnej stronie pojawiła się jasna informacja: wszyscy pasażerowie, nawet Ci tylko przesiadający się na kontynencie, muszą przedstawić negatywny wynik PCR PRZED wejściem na pokład samolotu. Wynik nie powinien być starszy niż 48 godzin i musi być przetłumaczony na angielski. Tym samym mój plan skorzystania z darmowego testu na lotnisku na Maderze legł w gruzach.
Był sobotni wieczór, a mój lot zaplanowany był na poniedziałek rano z Warszawy. Nie miałem innego wyjścia, jak w niedzielę rano pojechać pociągiem o 5 rano do stolicy, by właśnie tam zrobić test. Przemiła Pani zakomunikowała mi, że wyniki pojawiają się w mniej niż 24 godziny „w większości przypadków”. Od razu miałem przeczucie, że nie załapie się do tej większości 🙂
Po 16:00 zacząłem sprawdzać system co pół godziny, aż o północy położyłem się spać, wciąż bez dostępnego wyniku. Obudziłem się o 5 rano. Brak wyniku. Zamówiłem Ubera na lotnisko. Brak wyniku. Na szczęście moje połączenie było dość skomplikowane: Warszawa – Genewa – Lizbona – Funchal, a wynik musiałem pokazać po raz pierwszy w Genewie, co dawało mi trochę zapasu czasu.
Wynik pojawił się 5 minut przed wejściem na pokład samolotu w Warszawie. Negatywny.
Archipelag położony jest na północnym Oceanie Atlantyckim
Loty
Najprostszym sposobem dostania się na Maderę z Polski jest bezpośredni lot czarterowy. Zwykle bilet w obie strony kosztuje około 1000 – 1500 zł, ale jest też szansa na tańsze oferty. Lot jest obsługiwany przez Enter Air. Nie skorzystałem z tej opcji, na czym ostatecznie dużo straciłem. Zaoszczędziłoby mi to wielu kłopotów i pieniędzy (brak tranzytu, a co się z tym wiąże możliwość darmowego testu PCR na lotnisku na Maderze). Uroki podróżowania w czasach pandemii!
Nigdy nie korzystałem z usług biur podróży, więc również wtedy swoje połączenie znalazłem poprzez popularny SkyScanner.com. Były dostępne dwie opcje, jedna z tranzytem w Niemczech, a druga w Szwajcarii oraz kontynentalnej Portugalii. Ze względu na niższą cenę wybrałem tę drugą.
W obecnej sytuacji zawsze najlepiej ograniczyć tranzyt do absolutnego minimum. Zasady i restrykcje często się zmieniają dlatego sprawdzaj informacje na bieżąco. Swego czasu słyszałem o problemach z tranzytem przez Niemcy. Pasażerowie lecący liniami EasyJet z Madery do Berlina, którzy nie byli narodowości niemieckiej, nie byli wpuszczani na pokład.
Po wzroście liczby zakażeń w Polsce w okresie Wielkanocnym, Portugalia kontynentalna nałożyła na podróżujących, nawet tych w tranzycie, obowiązkową kwarantannę. Póki jej nie zniesie, tego typu połączenia odpadają. Właśnie dlatego, lot czarterowy wydaje się najbezpieczniejszą opcją.
Na Maderze znajduje się najwyższy klif w Europie – Cabo Girao
Bezpłaty test PCR na COVID-19
Podobnie jak na większości odizolowanych wysp, również na Maderze COVID-19 jest w miarę pod kontrolą. Aby tak pozostało, lokalne władze inwestują w testy PCR, które są udostępniane bezpłatnie wszystkim przylatującym pasażerom (jeśli nie wykonali oni testu przed wylotem w swoich krajach). Testy PCR nie są tanie, więc jest to naprawdę znacząca zaleta.
Po odebraniu bagażu zostałem przywitany przez personel w odzieży ochronnej z pytaniem, czy mam już zrobiony test. Na podstawie odpowiedzi na to pytanie, zostaniesz skierowany w prawo lub w lewą stronę. Poszedłem w prawo, ponieważ miałem ze sobą wynik testu, a także przesłałem go już na stronę internetową www.madeirasafe.com. Każdy przyjezdny musi się tam zarejestrować, aby otrzymać kod QR, który zostanie zeskanowany przy wyjściu z terminalu.
Wszystko przebiegło niezwykle sprawnie, dostałem bezpłatną butelkę wody i byłem wolny. Oficjalnie na Maderze.
Jeśli nie masz wyniku testu zrobionego przed wylotem, po prostu podążaj za lewą niebieską linią, aż znajdziesz się przy stacji testowej. Próbki są pobierane zarówno z nosa, jak i gardła. Wyniki powinny być dostępne w ciągu około 12 godzin. Oczywiście możesz udać się do miejsca zakwaterowania, ale oficjalnie jesteś na kwarantannie i nie możesz opuszczać swojego pokoju.
Droga prowadząca do Pico do Arieiro
Obostrzenia
Zasady dotyczące maseczek są dokładnie takie same, jak w większości innych miejsc na świecie. Trzeba je nosić we wszystkich miejscach publicznych. Generalnie zasada jest przestrzegana, zwłaszcza w Funchal. W innych, mniejszych miejscowościach atmosfera jest raczej bardziej rozluźniona. Nie ma wymogu noszenia maseczek na szlakach turystycznych ani na plażach.
Środki do dezynfekcji rąk są szeroko dostępne i nigdy nie spotkałem takiego, który był pusty.
Godzina policyjna obowiązuje od 19:00 do 5:00 w dni powszednie i od 18:00 do 5:00 w weekendy. Pamiętaj, że restauracje, bary oraz sklepy są zamykane godzinę wcześniej. Jeśli zgłodniejesz po tym, jedyną opcją będzie dostawa na wynos przez BringEat, Uber Eats lub Glovo. W trakcie godziny policyjnej nie można przebywać na zewnątrz, a jedynym wyjątkiem jest droga na lotnisko i z lotniska. Ulice w Funchal robią się naprawdę puste, więc należy się dostosować i traktować to poważnie.
Opisywane restrykcje funkcjonowały podczas mojego pobytu na wyspie w okresie luty-marzec 2021.
Widok na największe miasto Madery i okoliczne wzgórza
Noclegi
Swój pokój znalazłem na Airbnbi wydaje mi się, że to najlepszy sposób. Dłuższy pobyt daje dodatkowy argument do negocjacji dobrej ceny. Lokalizacja była świetna, a internet naprawdę szybki internet, co było dla mnie szczególnie ważne z uwagi na pracę zdalną. Wszystkie interesujące punktu w centrum miasta znajdują się w zasięgu krótkiego spaceru. Jedynymi minusami są dość cienkie ściany i taras, który jest zwykle okupowany przez hałaśliwych gości.
Biorąc pod uwagę sytuację z COVID-19 i przygnębiającą zimową pogodę w Polsce, Madera okazała się naprawdę fajnym odskocznią do spędzenia kilku tygodni na połączeniu zwiedzania i pracy zdalnej. Jeśli masz jakieś pytania dotyczące wyspy, pisz w komentarzach!