Wąwóz Alamedin znajduje się w kirgiskim paśmie Ala-Too, będącym częścią północnych gór Tien-Szan. Wąwóz ciągnie się wzdłuż rzeki Alamedin i słynie ze stromych, skalistych zboczy, łąk i lasów sosnowych.
Obszar ten jest popularny wśród miłośników pieszych wędrówek, jazdy konnej i biwakowania. Szlaki prowadzą do wodospadów i wyższych przełęczy górskich, które łączą się z innymi dolinami. Ze względu na stosunkowo bliskie położenie od Biszkeku (około 30 kilometrów), jest to jedno z bardziej dostępnych miejsc wypoczynkowych dla mieszkańców i turystów.
Flora i fauna są tu bogate: wiosną i latem można tu spotkać jałowiec, dzikie kwiaty, a także różnorodne zwierzęta górskie, takie jak świstaki i ptaki drapieżne. Zimą wąwóz jest pokryty śniegiem, co czyni go idealnym miejscem do uprawiania narciarstwa.

Jak dotrzeć do wąwozu Alamedin?
Prywatnym samochodem
Z Biszkeku należy kierować się na południe drogą Alamedin. Po około 20–30 kilometrach dotrzesz do wąwozu w pobliżu wsi Koj-Tasz. Stamtąd droga prowadzi w głąb doliny, choć im dalej, tym jest węższa i bardziej wyboista.
Transportem publicznym
Z Biszkeku do Koj-Tasz regularnie kursują taksówki zbiorowe i minibusy (marszrutki). Dalej można dotrzeć pieszo, autostopem lub lokalnym transportem.
Taksówką
Możesz skorzystać z aplikacji Yandex i zamówić prywatną taksówkę, która dowiezie Cię na początek szlaku pieszego.
Wycieczki
Niektóre lokalne firmy turystyczne i pensjonaty organizują jednodniowe wycieczki trekkingowe, często obejmujące przystanki przy gorących źródłach i wodospadach.


Najlepszy czas na wizytę
Wiosna (kwiecień–czerwiec)
To właśnie wtedy dolina ożywa. Śnieg zaczyna topnieć, rzeka wezbiera, a łąki zapełniają się dzikimi kwiatami. Na wyższych wysokościach szlaki mogą być nadal błotniste lub zaśnieżone, ale krajobraz jest wyjątkowo kolorowy.
Lato (lipiec–sierpień)
Najpopularniejszy sezon. Pogoda jest stabilna, brzegi rzek zielone i idealne na piesze wędrówki, kemping lub jazdę konną. Pojawiają się również jurty stawiane przez rodziny pasterskie, ponieważ zwierzęta gospodarskie są tu wypasane na wysokich pastwiskach.
Jesień (wrzesień–październik)
Wąwóz jest spokojniejszy, temperatury niższe, a zbocza wzgórz mienią się złocisto-czerwonymi barwami. To dobry sezon na wędrówki bez tłumów, choć noce mogą być dość chłodne.
Zima (listopad–marzec)
Wąwóz pokryty jest śniegiem i jest znacznie rzadziej odwiedzany. Nie jest to najlepszy czas na piesze wędrówki, ale idealny dla miłośników zimowych krajobrazów i narciarstwa. Gorące źródła są szczególnie przyjemne.
Gdzie zatrzymać się w Biszkeku?
Podczas mojego kilkudniowego pobytu w Biszkeku zatrzymałem się w czterech różnych hotelach:
Inter Hotel Bishkek: Prawdopodobnie najlepszy stosunek ceny do jakości. Dobra lokalizacja, nowoczesne pokoje.
Hotel Touristan: Pokój był ogromny i czysty. Recepcjonistka była bardzo pomocna, a w prezencie dostałam nawet magnes na lodówkę. Jedynym minusem była słabo działająca klimatyzacja.
Malinka: Bardziej pensjonat niż hotel. Pokój był wyposażony w czajnik, herbatę, cukier i kosmetyki. Bardzo przyjazny właściciel, który pozwolił mi zostawić część bagażu na kilka dni, kiedy wędrowałem po Parku Narodowym Ala Archa.
Hotel T: Bardzo prosty, ale wygodny pokój.
Terrasse Hotel & Bar: Luksusowy obiekt oferujący zapierające dech w piersiach panoramiczne widoki na góry i miasto. Musiałem znaleźć naprawdę dobrą ofertę na booking.com, bo w ciągu kilku dni po mojej wizycie ceny pokoi wzrosły czterokrotnie.
Moje doświadczenie
Na moją pierwszą wyprawę poza miasto zamówiłem taksówkę Yandex prosto na początek szlaku w Dolinie Alamedin. To niecała godzina drogi od Biszkeku, a jednak już wtedy czułem się jak w zupełnie nowym świecie, bez korków i zanieczyszczenia powietrza. Od momentu, gdy postawiłem stopę na szlaku, krajobraz był oszałamiający. Wybrałem szlak po prawej stronie rzeki, który łagodnie piął się w górę, odsłaniając widoki na porośnięte sosnami zbocza i surowe szczyty w oddali.
Boczna ścieżka prowadziła do wodospadu, więc skręciłem w prawo i ruszyłem w górę. Po drodze dolina tętniła życiem, świstaki wyglądały ze swoich norek i śmigały po trawiastych równinach. Sam wodospad był mało imponujący, ale otoczenie i droga do niego z nawiązką rekompensowały wysiłek. Dotarcie do niego z miejsca, gdzie wysadził mnie taksówkarz, zajęło mi nieco ponad 2 godziny.
Rozważałem dalszą wędrówkę w kierunku wysokich pastwisk (jailoo), ale szlak przede mną wyglądał na stromy i wymagający, więc postanowiłem odłożyć to podejście na następny raz. Zamiast tego zapuściłem się głębiej w dolinę, przeszedłem przez mały mostek i polatałem dronem, żeby uchwycić rozległe widoki, a następnie zawróciłem. Później dowiedziałem się, że z odpowiednim sprzętem i kilkoma wolnymi dniami, żądni przygód i doświadczeni trekkerzy mogą stąd dotrzeć nawet do Parku Narodowego Ala-Archa. Nie mogłem jednak znaleźć wystarczających informacji online na temat warunków na szlaku.
Jeśli zdecydujesz się na wędrówkę na wysokie pastwiska, powinna ona zająć około 2 godzin w jedną stronę, a szlak jest widoczny na Mapy.CZ. Na Mapach Google miejsce to nazywa się „At Zhayloo”. Oto mapa:
Podróż powrotna była całkiem łatwa. Po kilku minutach oczekiwania udało mi się złapać stopa na mniej więcej połowę drogi, a następnie złapałem taksówkę z powrotem do Biszkeku.


